Zmowy cenowe czy PRowe?
Jakiś czas temu media obiegła „sensacyjna informacja” rodem z komunikatu prasowego. Na rynku e-commerce wywierane są naciski, jest zmowa cenowa!
Jak zwykle okazało się że prawda jest zupełnie inna, jak to w sezonie ogórkowym. Artykuły wyssane z palca?
Podano kilka branż gdzie zasugerowano zawyżanie cen (co śmieszne – w branży AGD czy RTV). Ciekawa to teza, że sprzęt mógłby być tańszy bo ktoś chyba opływa w dostatki. Najwyraźniej dziennikarz, redaktor sporządzający taki artykuł nie zna kompletnie rzeczywistości biznesowej. Poszło w świat…
Nie zna się poziomu podatków, nie zna się poziomu marż w sklepach, nie zna rzeczywistości związanej z porównywarkami cen. Bo po co, lepiej napisać, że gdzieś tam jest zmowa – a biedny klient przepłaca. Zapraszam zatem dziennikarzy do pracy w jakimkolwiek sklepie z elektroniką użytkową, komputerami, AGD, RTV. Wrażenia po tygodniu pracy – bezcenne.
Rynek e-commerce bardzo się zmienił od momentu gdy pracowałem w Agito.pl (3 lata temu). Teraz jest on bardziej skoncentrowany, bardziej konkurencyjny, bezwzględny w walce o klienta. Poziom marż stopniał do poziomu jednostek %. Liczy się teraz dobra logistyka, magazyny, duża skala i optymalizacja procesów biznesowych. Nie ma już na dłuższą metę szansy dla sklepów małych, prowadzony w sposób nakładczy czy też hobbystyczny. No chyba że idzie się w totalną niszę. Na takie nisze na rynku RTV, AGD i komputery nie ma już szans ani miejsca. Strasznie to trudny rynek.
Dlaczego? Ponieważ dzisiaj wejść na rynek może każdy, ale zaistnieć na nim dłużej już nie każdy może. Możliwość promowania się i napompowania w porównywarkach cen (zwanych zarzynarkami), jest możliwa bardzo szybko, tak jak szybko można zrobić „sklep z szablonu”. Dalej zaczyna się już pod górę: trzeba obsłużyć zamówienia, wysłać je i mieć je dostępne. A z tym bywa różnie. Czas i praca ludzi kosztuje, to najważniejsza waluta w tym biznesie. Która przelicza się później na to czy nasz biznes jest rentowny czy też nie. A gdzie kasa na marketing, promowanie marki, budowanie wartości biznesu – pewnie z kosmosu?
Może producenci są winni? Chyba alternatywnie widzimy rzeczywistość i fakty oczywiste… wystarczy spojrzeć na pierwsza z brzegu kategorię produktowa i zobaczyć ile podmiotów bije się cenami o klienta. Ile towaru pojawia się na rynku w jednym momencie, ile marek producentów bije się o rząd dusz klientów. A sklepy – jak mocno z sobą konkurują, czasem wręcz o przysłowiowe grosze. Na masowym rynku i porównywalnych ofertach, konkurencja cenowa staje się wprost doskonała. Decydują tam ułamki, a w zasadzie opinie o sklepach, przyjazność rozwiązań dla użytkownika i obsługa klienta. O wygranej decyduje konwersja, im większa tym lepiej. Im taniej ją pozyskamy, tym lepiej dla naszego sklepu.
I gdzie tu zmowy cenowe? Chyba ktoś żyje w przestrzeni równoległej.
Panom dziennikarzom, mediom dedykuje ten wpis. Zanim kolejny raz weźmiecie się za pisanie artykułów o tej branży czy szerzej o e-commerce zapytajcie się praktyków i przedsiębiorców. Z palca można wyssać każdy artykuł, przykleić bezwiednie press newsa w pogoni za wierszówką ale napisać coś mądrego to trzeba się już trochę bardziej wysilić. Z chęcią zatem przeczytam i zrecenzuje każdy taki artykuł, jeśli będzie sensowny.

Pingback: Prasówka 12.08.2010 « Blog NetCenter Solution