Kłizy, wklejanie zdjęć, strony fanowskie i firmowe, marki oraz fan kluby: to wszystko skutecznie wysysa aktywnych użytkowników z polskich społeczności. Czy to ich początek końca czy też czas na odbudowę zaangażowania użytkowników?
Parafrazujac starą prawdę, zawierającą się w prostym twierdzeniu „wyróżnij się albo zgiń” i przyglądając się na chęć podnoszenia w Polsce kwalifikacji, trzeba stwierdzić że mamy jeszcze wiele do zrobienia.
Jak się nie rozumie czegoś, to najlepiej obrażać. Nie ma modelu biznesowego? A może, raczej działania tam wymagają zrozumienia zasad rządzących takimi zbiorowościami. Zaangażowania i transparentności. Zakazany jest szemrany WOM (marketing szeptany).