Mimo sezonu ogórkowego, w ostatnich dniach mieliśmy do czynienia z kolejną odsłona w rywalizacji niezadowolonych klientów z bankami grupy BRE (Mbank i Multibank). Przedłużający się konflikt zaczął mocno ciążyć na wizerunku całej grupy bankowej oraz jego odbioru przez przeciętnego Kowalskiego.
Podobno banki to instytucje zaufania społecznego, firmy z którymi klienci wiążą się na długie lata i niechętnie lub nie aktywnie korzystają z ich usług. Case mbanku pokazał jednak, że jest zupełnie inaczej. Marka „postawiona” na emocjach wymknęła się spod kontroli, a „mysz ryknęła” i zaczęła polować na bankozaura.
Samoorganizacja klientów banków, tysiące postów na forach, ponad setka artykułów i publikacji w mediach, pisma do urzędów kontrolnych, reakcja UOKiK…
Podobno nadchodzi zmiana „władzy”… atakuje Pokolenie Goldenline. Totalny BULLSHIT! Owszem dostrzec można rosnącą falę coraz większej świadomości konsumentów (nazwanych kiedyś przez Tofflera – prosumentami), różnego rodzaju przejawy samoorganizacji i walki/sporu o swoje prawa czy też działania lobbingowe.