Parafrazujac starą prawdę, zawierającą się w prostym twierdzeniu „wyróżnij się albo zgiń” i przyglądając się na chęć podnoszenia w Polsce kwalifikacji, trzeba stwierdzić że mamy jeszcze wiele do zrobienia.
Jak się nie rozumie czegoś, to najlepiej obrażać. Nie ma modelu biznesowego? A może, raczej działania tam wymagają zrozumienia zasad rządzących takimi zbiorowościami. Zaangażowania i transparentności. Zakazany jest szemrany WOM (marketing szeptany).
Cokolwiek można sądzić o Steve, o jego firmie czy produktach nie można mu odmówić zaangażowania i wiary w Microsoft. Jest to prawdziwy archetyp amerykańskiego sprzedawcy.
Pomysły leżą na ulicy, garściami „przewalają” się podczas spotkań przy piwie, rozmów z przyjaciółmi czy też w trakie „buszowania” po Internecie…