<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Gadzinowski.pl &#187; marketing portale społecznościowe</title>
	<atom:link href="http://gadzinowski.pl/tag/marketing-portale-spolecznosciowe/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://gadzinowski.pl</link>
	<description>Facebook marketing, e-commerce Blog</description>
	<lastBuildDate>Thu, 10 May 2012 13:59:17 +0000</lastBuildDate>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.3.2</generator>
		<item>
		<title>Skala lansu i&#160;baunsu, mikroblogi i&#160;co dalej?</title>
		<link>http://gadzinowski.pl/skala-lansu-i-bansu-mikroblogi-i-co-dalej/</link>
		<comments>http://gadzinowski.pl/skala-lansu-i-bansu-mikroblogi-i-co-dalej/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 08 Jan 2010 08:05:55 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Jacek Gadzinowski</dc:creator>
				<category><![CDATA[przemyślenia]]></category>
		<category><![CDATA[facebook]]></category>
		<category><![CDATA[facebook marketing]]></category>
		<category><![CDATA[marketing portale społecznościowe]]></category>
		<category><![CDATA[mikroblogowanie]]></category>
		<category><![CDATA[serwisy mikroblogowe]]></category>
		<category><![CDATA[serwisy społecznościowe]]></category>
		<category><![CDATA[skuteczna sprzedaż]]></category>
		<category><![CDATA[trendy w komunikacji]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.gadzinowski.pl/?p=3295</guid>
		<description><![CDATA[Burza w szklance wody czy rzeczywisty przewrót w komunikacji? Okres pomiędzy rokiem w 2008 i 2009, przyniósł fenomenalny wzrost Twittera i twitter-opodobnych serwisów na całym świecie. Co dalej, czy czeka nas dalszy ich rozwój czy przesyt z jakim mamy do czynienia w ostatnich kilku miesiącach?]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Burza w&nbsp;szklance wody czy rzeczywisty przewrót w&nbsp;komunikacji? Okres pomiędzy rokiem w&nbsp;2008 i&nbsp;2009, przyniósł fenomenalny wzrost Twittera i&nbsp;twitter-opodobnych serwisów na całym świecie. Co dalej, czy czeka nas dalszy ich rozwój czy przesyt z&nbsp;jakim mamy do czynienia w&nbsp;ostatnich kilku miesiącach?</p>
<p>Wzrost zasięgu i&nbsp;ilości kont Twittera w&nbsp;ostatnich 2 latach był fenomenalny. Fenomenalny był też PR, buzz i&nbsp;publicity, które ten serwis zdobył praktycznie za&nbsp;darmo. Tego co dały tradycyjne media Twitterowi, trudno będzie przeliczyć na dolary. Bezprecedensowy „product placement” przez gwiazdy mediów, estrady, sportu i&nbsp;biznesu, dały  prosta drogę do wzrostu. Lecz w&nbsp;pewnym momencie musiał nastąpić przesyt, od połowy 2009 roku wzrost jakby się zatrzymał i&nbsp;bezpowrotnie ulotnił. Temat Twittera jakby przyschnął, aktywność użytkowników serwisu mikroblogowego, nie jest tak duża jak dotychczas.</p>
<p style="text-align: center;"><a href="http://gadzinowski.pl/wp-content/uploads/2010/01/twitterxbox.jpg"><img class="aligncenter size-full wp-image-3304" title="twitterxbox" src="http://gadzinowski.pl/wp-content/uploads/2010/01/twitterxbox.jpg" alt="" width="576" height="323" /></a></p>
<p>Czy to tylko kwestia wyczerpania się potencjału, przesyt informacjami na temat Twittera lub też zbyt trudny interface użytkownika – dla przeciętnego Kowalskiego, Smitha? Jeśli przyjąć, że kont Twitterze w&nbsp;USA jest ok. 20 mln, to trzeba przyznać że penetracja w&nbsp;populacji internautów osiągnęła bardzo wysoki poziom. Gdyby próbować to przeliczyć na polskie realia, musiałoby to być ok. 1,2-1,3 mln właścicieli kont w&nbsp;popularnym mikroblogu. Owszem można powiedzieć, że Śledzika używa kilkaset tysięcy użytkowników dziennie… ale do czasu jak nie pozna się statystyk, jest to dość karkołomne. Obserwowana też „jakość dialogu” między użytkownikami i&nbsp;łańcuszki chyba nie nastrajają optymistycznie.</p>
<p>Zawsze też można przeliczyć użytkowników Facebooka i&nbsp;livefeedu (z wiadomościami) i&nbsp;powiedzieć że na świecie jest ponad sto lub dwieście milionów użytkowników tego typu narzędzia. Ale to droga donikąd… zresztą jak już jesteśmy przy Facebook, można pokusić się o&nbsp;tezę, że rozwój Twittera (ilościowy) został powstrzymany przez wzrost Facebooka do ok. 350 mln użytkowników (pod koniec roku 2009). Powstrzymał też on, potencjalny wzrost polskich platform mikroblogowych. Użytkownicy Facebooka, przyzwyczaili się że „wszystko mają w&nbsp;1” i&nbsp;nie potrzebują kolejnego konta na Blipie, Twitterze czy Flakerze.</p>
<p>Serwisy o&nbsp;których wspomniałem, nie zdołały przebić się do szerszej świadomości. Są nadal domeną ludzi związanych z&nbsp;technologią, marketingiem, public relation oraz miłośnikami nowinek. Flaker i&nbsp;Blip tworzą zgrane społeczności, dość hermetyczne w&nbsp;odbiorze przez postronnego użytkownika Internetu. Twitter w&nbsp;polskim wydaniu, stał się miejscem albo kompletnego lansu (dla followersów) czy też miejscem spamowania statusami na profilu dla setek użytkowników. Jaki w&nbsp;tym sens? Czy marka masowa, przy całym swoim zainteresowaniu, będzie chciała rozdrabniać się, skoro jeszcze jest na etapie stron WWW a&nbsp;teraz poznaje siłę i&nbsp;zasięg Facebooka?</p>
<p><a href="http://gadzinowski.pl/wp-content/uploads/2010/01/facebookbox1.jpg"><img class="aligncenter size-full wp-image-3305" title="facebookbox" src="http://gadzinowski.pl/wp-content/uploads/2010/01/facebookbox1.jpg" alt="" width="575" height="323" /></a></p>
<p>Jeśli będziemy przyglądać się tylko skali i&nbsp;zasięgowi tych narzędzi, to otrzymamy odpowiedź, że nie warto tutaj funkcjonować. Ale, ale… nie każda firma, marka czy osoba zaraz musi zaczynać od wielkich i&nbsp;drogich form reklamowych czy komunikacyjnych. Może też zacząć od podstaw, od rozpoznania rynku, przetestowaniu kilku narzędzi na mniejszej skali. Jest też kilka przykładów, gdzie marki odniosły sukces – po raz kolejny warto wspomnieć o&nbsp;inicjatywach znanych z&nbsp;<a href="http://www.Flaker.pl">Flaker.pl</a> , agencji PR czy marketingu prowadzących projekty dla siebie czy swoich klientów na <a href="http://www.Blip.pl">Blip.pl</a></p>
<p>To wszystko mało? Tak, jeśli spojrzeć na te narzędzia, które nadal są domeną „geeków”, a&nbsp;nie są zjawiskiem masowym. Jeśli spojrzeć na TOP100 userów z&nbsp;Twittera znajdziemy tam gwiazdy show biznesu, sportu, mediów, kilka firm. Blogerów i&nbsp;przedsiębiorców związanych z&nbsp;technologią, znajdziemy tyle ile policzyć na palcach jednej ręki. Agencji PR czy marketingu nie ma tam w&nbsp;ogóle, nie przebiły się tak wysoko. Spójrzmy na rynek polski – Twitter, Blip czy Flaker. Kto jest w&nbsp;czołówce? Blogerzy, przedsiębiorcy, marketingowcy, PR, miłośnicy technologii… jakie mamy tam liczby? Czy trzeba więcej mówić, na jakim etapie rozwoju jest ten rynek? Trochę więcej pokory i&nbsp;samokrytyki, wszystkim dobrze zrobi.</p>
<p>W żaden sposób nie chcę tutaj umniejszać roli tych serwisów, wręcz powiem że są znakomitym miejscem do rożnego rodzaju aktywności, promocji, budowania marek, uzupełniania działań komunikacyjnych. Ale to nie ta skala, dla dużych marek, firm. To teoretycznie mógłby dać im Śledzik, ale jakoś nie widać tam jakiegoś pospolitego ruszenia. Dlaczego? Bo jakoś mentalnie, większość nastawia się na to że ten i&nbsp;kolejny rok będzie rokiem Facebooka. Narzędzia które posiada, szybciej dadzą skalę, są elastyczniejsze i&nbsp;łatwiejsze w&nbsp;eksploatacji. Jest też swoista moda, że Facebook to coś lepszego, modniejszego… niż swojskie, polskie serwisy.</p>
<p>Ale, nie świadczy o&nbsp;tym, że działania automatycznie przełożą się na sukces… nawet jeśli zabiorą się za&nbsp;to dziesiątki i&nbsp;setki „social media gurus”. Nadal nie ma jedynie słusznej recepty na sukces, nieważnym – czy to Facebook, Śledzik, Flaker czy Blip, nie ważne ile mądrych blogów i&nbsp;linków się przeczyta, zobaczy. Jeśli bowiem, nie ma pomysłu i&nbsp;dobrej realizacji, wejście z&nbsp;marką do takich serwisów zakończy się tym samym co „boom” związany z&nbsp;Second Life. No chyba, że działania tego typu będą służyć dobremu samopoczuciu i&nbsp;będą pretekstem do notek prasowych.</p>
<p>A i&nbsp;tak, na koniec dnia liczyć sie będzie komunikacja holistyczna i&nbsp;skuteczna sprzedaż, jak u&nbsp;Kotlera.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://gadzinowski.pl/skala-lansu-i-bansu-mikroblogi-i-co-dalej/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>5</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Złote czasy radia &#8211; rozmowy w&#160;TOK FM [update]</title>
		<link>http://gadzinowski.pl/zlote-czasy-radia-rozmowy-w-tok-fm/</link>
		<comments>http://gadzinowski.pl/zlote-czasy-radia-rozmowy-w-tok-fm/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 04 Nov 2009 08:32:31 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Jacek Gadzinowski</dc:creator>
				<category><![CDATA[przemyślenia]]></category>
		<category><![CDATA[dobre blogi]]></category>
		<category><![CDATA[marketing portale społecznościowe]]></category>
		<category><![CDATA[media społeczne]]></category>
		<category><![CDATA[skuteczna komunikacja]]></category>
		<category><![CDATA[social networks]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.gadzinowski.pl/?p=2777</guid>
		<description><![CDATA[Jak mówi Marek Rosłan, powróciły "Złote czasy radia".  Zapraszam do odsłuchania ... co nowego i na czasie w marketingu 2.0, blogach i nie tylko.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Jak mówi <a href="http://www.goldenline.pl/15250">Marek Rosłan</a>, powróciły &#8222;Złote czasy radia&#8221;.  Dzisiaj trzy audycje, w&nbsp;których brałem udział w&nbsp;radiu TOK FM. Minimum opisu &#8211; maksimum odsłuchu ;)</p>
<p>1.<br />
&#8222;<strong>Profil marki, czyli jak marketing sobie radzi w&nbsp;serwisach społecznościowych</strong>&#8221; – rozmowa w&nbsp;Tok FM: Marek Rosłan, Jacek Gadzinowski z&nbsp;Momentum Worldwide oraz Michał Kisielewski z&nbsp;MRM Worldwide. Czy rajstopy powinny mieć profil na społęczności, jak poruszać sie po społecznosciach by faktycznie promować produkt i&nbsp;markę. Najprostsze formy obecności w&nbsp;social networks to przeżytek. Czas na skuteczne działania: bardziej zaawansowane, pro sprzedażowe, angażujące klienta ,także wychodzące poza Internet i&nbsp;zapraszające klienta do sklepu.</p>
<p><object classid="clsid:d27cdb6e-ae6d-11cf-96b8-444553540000" width="500px" height="46px" codebase="http://download.macromedia.com/pub/shockwave/cabs/flash/swflash.cab#version=6,0,40,0"><param name="FlashVars" value="tekst=Profil marki, czyli jak marketing sobie radzi w serwisach społecznościowych&amp;plik=http://bi.gazeta.pl/im/9/7189/m7189499.mp3&amp;skora=3&amp;autostart=0&amp;branding=1" /><param name="menu" value="false" /><param name="src" value="http://www.tok.fm/info/tokFM/audioPlayer_new.swf" /><param name="flashvars" value="tekst=Profil marki, czyli jak marketing sobie radzi w serwisach społecznościowych&amp;plik=http://bi.gazeta.pl/im/9/7189/m7189499.mp3&amp;skora=3&amp;autostart=0&amp;branding=1" /><param name="wmode" value="transparent" /><param name="quality" value="high" /><embed type="application/x-shockwave-flash" width="500px" height="46px" src="http://www.tok.fm/info/tokFM/audioPlayer_new.swf" quality="high" wmode="transparent" menu="false" flashvars="tekst=Profil marki, czyli jak marketing sobie radzi w serwisach społecznościowych&amp;plik=http://bi.gazeta.pl/im/9/7189/m7189499.mp3&amp;skora=3&amp;autostart=0&amp;branding=1"></embed></object></p>
<p>2.<br />
<strong>Dlaczego Blogujemy</strong>? Przecież to narcyzm, blogaski, komcie i&nbsp;wogóle Sodomia&#8230; a&nbsp;może po prostu &#8211; każdy bloguje inaczej, w&nbsp;innym celu -a może bez celu. Na pewno &#8222;kasa&#8221; nie jest 1 wyznacznikiem prowadzenia blogów.<br />
Rozmowa z&nbsp;Magdą Braniewską <a href="http://korporacyjnehaiku.blox.pl/html">Korporacyjne Haiku</a>, Markiem Rosłanem <a href="http://nogalalki.blox.pl/html">Nogalalki.blox.pl</a> i&nbsp;Jackiem Gadzinowskim:</p>
<p><object classid="clsid:d27cdb6e-ae6d-11cf-96b8-444553540000" width="500px" height="46px" codebase="http://download.macromedia.com/pub/shockwave/cabs/flash/swflash.cab#version=6,0,40,0"><param name="FlashVars" value="tekst=Dlaczego blogujemy?&amp;plik=http://bi.gazeta.pl/im/8/7222/m7222428.mp3&amp;skora=3&amp;autostart=0&amp;branding=1" /><param name="menu" value="false" /><param name="src" value="http://www.tok.fm/info/tokFM/audioPlayer_new.swf" /><param name="flashvars" value="tekst=Dlaczego blogujemy?&amp;plik=http://bi.gazeta.pl/im/8/7222/m7222428.mp3&amp;skora=3&amp;autostart=0&amp;branding=1" /><param name="wmode" value="transparent" /><param name="quality" value="high" /><embed type="application/x-shockwave-flash" width="500px" height="46px" src="http://www.tok.fm/info/tokFM/audioPlayer_new.swf" quality="high" wmode="transparent" menu="false" flashvars="tekst=Dlaczego blogujemy?&amp;plik=http://bi.gazeta.pl/im/8/7222/m7222428.mp3&amp;skora=3&amp;autostart=0&amp;branding=1"></embed></object></p>
<p>3.<br />
&#8222;<strong>Klient w&nbsp;sieci</strong>&#8221; &#8211; rozmowa w&nbsp;Tok FM: Marek Zaleski z&nbsp;Weber Shandwick oraz  Jacek Gadzinowski z&nbsp;Momentum Worldwide rozmawiają: o&nbsp;sposobach zaaangażowania konsumentów, transparentnosci i&nbsp;sile przekazu, miejscu bloggerów w&nbsp;postrzeganiu marki w&nbsp;sieci, o&nbsp;forach internetowych a&nbsp;także o&nbsp;szansach i&nbsp;zagrożeniach jakie niesie ze&nbsp;sobą wejście marketera w&nbsp;świat Web 2.0.</p>
<p><object classid="clsid:d27cdb6e-ae6d-11cf-96b8-444553540000" width="500px" height="46px" codebase="http://download.macromedia.com/pub/shockwave/cabs/flash/swflash.cab#version=6,0,40,0"><param name="FlashVars" value="tekst=Klient w sieci, rozmowa o e-marketingu&amp;plik=http://bi.gazeta.pl/im/8/6557/m6557598.mp3&amp;skora=3&amp;autostart=0&amp;branding=1" /><param name="menu" value="false" /><param name="src" value="http://www.tok.fm/info/tokFM/audioPlayer_new.swf" /><param name="flashvars" value="tekst=Klient w sieci, rozmowa o e-marketingu&amp;plik=http://bi.gazeta.pl/im/8/6557/m6557598.mp3&amp;skora=3&amp;autostart=0&amp;branding=1" /><param name="wmode" value="transparent" /><param name="quality" value="high" /><embed type="application/x-shockwave-flash" width="500px" height="46px" src="http://www.tok.fm/info/tokFM/audioPlayer_new.swf" quality="high" wmode="transparent" menu="false" flashvars="tekst=Klient w sieci, rozmowa o e-marketingu&amp;plik=http://bi.gazeta.pl/im/8/6557/m6557598.mp3&amp;skora=3&amp;autostart=0&amp;branding=1"></embed></object></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://gadzinowski.pl/zlote-czasy-radia-rozmowy-w-tok-fm/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>5</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Branża Internetów na rozdrożu + konkurs z&#160;wejściówką na forum IAB</title>
		<link>http://gadzinowski.pl/internety-na-rozdrozu-konkurs-zaproszenie-na-forum-iab/</link>
		<comments>http://gadzinowski.pl/internety-na-rozdrozu-konkurs-zaproszenie-na-forum-iab/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 26 Oct 2009 14:16:21 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Jacek Gadzinowski</dc:creator>
				<category><![CDATA[przemyślenia]]></category>
		<category><![CDATA[branding facebook]]></category>
		<category><![CDATA[marketing internetowy blog]]></category>
		<category><![CDATA[marketing portale społecznościowe]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.gadzinowski.pl/?p=2535</guid>
		<description><![CDATA[Quo vadis branżo Internetu i marketingu interaktywnego? 2009 jest rokiem, gdy znalazłaś się na rozdrożu. W którą stronę pójdziesz i gdzie są wyzwania, krótko dzisiaj opiszę w przykładowych segmentach.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Quo vadis branżo Internetu i&nbsp;marketingu interaktywnego? 2009 jest rokiem, gdy znalazłaś się na rozdrożu. W którą stronę pójdziesz i&nbsp;gdzie są wyzwania, krótko dzisiaj opiszę w&nbsp;przykładowych segmentach.</p>
<p>„Jest super, jest super więc o&nbsp;ci chodzi?” W końcu jest tak dobrze, branża się znakomicie trzyma, rosną statystyki. Spośród mediów, jedynie wydatki „na Internet” rosną w&nbsp;tempie dwucyfrowym. Jak będzie w&nbsp;tym roku dowiemy się z&nbsp;nowego badania… obstawiam wzrost „rok do roku” na poziomie 10-15%. Czy to dużo? Relatywnie tak, jeśli popatrzeć na to co dzieje się z&nbsp;prasą, outdoorem czy radiem.<br />
Blednie jednak w&nbsp;porównaniu z&nbsp;wciąż mocną pozycją TV. Relatywnie mało, jeśli popatrzy się że po prostu więcej firm jest ujmowanych co rok w&nbsp;badaniu. Tak czy inaczej, to dobrze że próbuje się zmierzyć i&nbsp;zważyć wartość rynku.</p>
<p style="text-align: center;"><a href="http://gadzinowski.pl/wp-content/uploads/2009/10/rozwiazania-i-pomysły1.jpg"><img class="aligncenter size-full wp-image-2540" title="rozwiazania i pomysły" src="http://gadzinowski.pl/wp-content/uploads/2009/10/rozwiazania-i-pomysły1.jpg" alt="rozwiazania i pomysły" width="427" height="340" /></a><br />
<strong>Wzrost rynku jest nadzwyczaj stabilny&#8230;</strong></p>
<p>Rynek ten w&nbsp;swojej strukturze ulega dużym zmianom, ponieważ nie jest tak jednorodny jak się wydaje. Największą hossę w&nbsp;związku z&nbsp;recesją i&nbsp;kryzysem gospodarki przeżywają formy reklamy i&nbsp;działań nastawionych na efekt lub optymalizację kosztów. Liczy się także precyzyjne dotarcie do odbiorcy komunikatu i&nbsp;zaangażowanie użytkownika. Czyli: Google, afiliacja, e-mailing, marketing w&nbsp;społecznościach (też nie wszystkich), działania marketingu zintegrowanego z&nbsp;BTL i&nbsp;promocjami.</p>
<p>Nie jest już tak wesoło w&nbsp;reklamie typu display, „wypasionych” produkcji WWW czy też formach video. Z jednej strony mamy do czynienia z&nbsp;dewaluacją i&nbsp;„śmieciowieniem” kampanii zasięgowych, z&nbsp;drugiej strony relatywnie mało skutecznymi działaniami wizerunkowymi (słabo jest ze&nbsp;strategią i&nbsp;projekt managment&#8217;em). W czasach gdy liczy się mierzalność, efektywność i&nbsp;sprzedaż – nie patrzy się tak przychylnie na te formy działań. Display z&nbsp;tygodnia na tydzień staje się coraz mniej efektywną formą reklamy, którą kupuje się z&nbsp;miesiąca na miesiąc taniej, w&nbsp;pakietach na set tysięcy czy miliony. Ale, ale… jeśli mamy skuteczność tej formy reklamy na poziomie „klik co 5.000, 10.000 czy 20.000 użytkownik”, to zaraz się okaże że taniej jest dotrzeć do konsumenta wynajmując taksówkę i&nbsp;wysyłając mu tradycyjną ulotkę czy kopertę z&nbsp;ofertą handlową, gift&#8217;em. Nie wspominając o&nbsp;event&#8217;ach, samplingach czy promocjach w&nbsp;sklepie, które bardziej napędzają bezpośrednia sprzedaż. Porozmawiajcie z&nbsp;dyrektorem sprzedaży lub osobą zajmującą się trade marketingiem, jakie są koszty i&nbsp;co jest bardziej efektywne.</p>
<p style="text-align: center;"><a href="http://gadzinowski.pl/wp-content/uploads/2009/10/rekla_display.jpg"><img class="aligncenter size-full wp-image-2546" title="rekla_display" src="http://gadzinowski.pl/wp-content/uploads/2009/10/rekla_display.jpg" alt="rekla_display" width="442" height="331" /></a><br />
<strong>1 mln odsłon bannera? A ja mam większą skuteczność!</strong></p>
<p>Stąd zatem tak wielkie parcie na kampanie w&nbsp;modelu „płać za&nbsp;efekt” lub co najmniej modelu „hybryda”. Zasięgowy display, tak bardzo stracił na swojej wartości, że zwiększające się wydatki na reklamę znajdują ujście także w&nbsp;kampaniach SEM (Google) czy też działaniach optymalizujących SEO. Do tego tandemu dokładane są targetowane mailingi i&nbsp;mamy cały obraz sytuacji. Jeśli „wydawcy” reklam display nie przemyślą jak dopracować nowe formaty albo jak się samoograniczyć, nie długo dewaluacja obecnych form reklamy będzie jeszcze bardziej znacząca. Być może osiągnąć 0,75-1-1,5 gr w&nbsp;hurcie za&nbsp;odsłonę, to będzie znaczący sukces. I to w&nbsp;miejscach gdzie jest jakiś wartościowy ruch, a&nbsp;nie śmieciowaty kontent lub pompowane wyniki wzajemnym linkowanie stron i&nbsp;odsyłaczy.</p>
<p>Podejmowane są próby działania na social networks, na razie nie na tak masową skalę jak w&nbsp;Europie czy USA ale cieszy to co jest. Są to najprostsze formy działań, często kończące się na prowadzeniu konta marki, budowie „klanu” lub „szkoły”. W związku z&nbsp;tym, że nasze polskie „społecznościówki” grodza się i&nbsp;nie uwalniają, nie inwestują w&nbsp;API nie ma możliwości na bardziej zaawansowane formy działań marketingowych. Reklama w&nbsp;tych społecznościach w&nbsp;dużej mierze kopiuje model znany z&nbsp;portali, czyli display, display i&nbsp;jeszcze raz display. Co jest bardzo krótkowzroczną polityką biznesową. Gdzieś obok, rośnie potęga Facebooka który za&nbsp;1-2 lata będzie także rozdawał karty na tym rynku w&nbsp;Polsce. Dla small biznesu, prywatnych ludzi, niezależnych przedsiębiorców: API i&nbsp;jego możliwości, fan page na Facebooku to najlepsza rzecz jaka mogła się zdarzyć. Można dalej mówić, że nic się nie stało… ale moim zdaniem, dla niektórych podmiotów (znane marki social networks) które jeszcze rok temu świętowały swój sukces w&nbsp;wielkich liczbach niedługo przyjdzie twarda rzeczywistość. Nie pomoże „wkładanie aplikacji na pół ekranu” i&nbsp;denerwowanie użytkowników. Nie pomoże 5-10 reklam które tracą na wartości reklamowej. Adapt or die.</p>
<p style="text-align: center;"><a href="http://gadzinowski.pl/wp-content/uploads/2009/10/facebook2.jpg"><img class="aligncenter size-full wp-image-2544" title="Facebook Lawsuit" src="http://gadzinowski.pl/wp-content/uploads/2009/10/facebook2.jpg" alt="Facebook Lawsuit" width="400" height="285" /></a><br />
<strong>Śledzie, spinacze, blipy, flakery, fotki? Zwycięzca jest tylko jeden!</strong></p>
<p>„Sociale”, fora dyskusyjne, blogosfera i&nbsp;mikroblogi owszem rosną dynamicznie, ale ich wykorzystanie w&nbsp;Polsce jest najprostsze z&nbsp;możliwych. Brak tutaj długofalowych strategii dla marek, działań wykraczających poza Internet. Nie ma praktycznie żadnych aplikacji wspierających biznes czy sprzedaż. Nie ma uregulowań etycznych, kodeksów postępowania reklamowego. To co dzieje się na rynku tzw. „marketingu szeptanego” woła o&nbsp;pomstę do nieba &#8211; spam, czarny PR, fake&#8217;owe opinie o&nbsp;produktach etc. Bez ustawowych uregulowań, dobrych obyczajów i&nbsp;samoograniczenia, za&nbsp;chwilę wszelkie rekomendacje i&nbsp;rozmowy o&nbsp;markach stracą swój pozytywny aspekt. Jak wielka będzie to strata dla marek czy dla możliwości biznesowych, nie muszę tutaj pisać. To są w&nbsp;końcu potencjalnie „utracone korzyści”. Opiniotwórczość liderów opinii? Tak na razie jest duża, do pierwszego większego skandalu gdy okaże się, że przekaz reklamowy nie był oznaczony a&nbsp;towar reklamowany okazał się zupełnie inny. To nie kwestia kodeksu takiego czy innego, postępowania PR’owców czy marketerów, to kwestia dobrego smaku i&nbsp;wyczucia. Tak jak mikroblogi i&nbsp;blogi nie zastąpią też tradycyjnego PR i&nbsp;tradycyjnego marketingu BTL. Bo, pora wyjść ze&nbsp;sztywnych ram a&nbsp;połączyć działania offline z&nbsp;online.</p>
<p>Sklepy internetowe co roku w&nbsp;Polsce notują dynamiczny przyrost, tylko że poza tą statystyką okaże się: im większy sklep tym mniejsza rentowność. Pompowanie wyników sprzedaży kampaniami w&nbsp;Google czy wyszukiwarkach, bez budowania silnej marki czy też należytej obsługi klienta, dobrej logistyki i&nbsp;systemu księgowemu to najprostsza droga do bankructwa. Z taką sytuacją mieliśmy do czynienia na przełomie roku, ciekaw jestem ile kolejnych sklepów internetowych po świętach „zawiesi swoją działalność”. Jak to wpłynie na postrzeganie tej formy sprzedaży? Okazuje się, jednak że obok dużych sklepów coraz lepiej radzą sobie małe sklepy, które znajdują swoją niszę i&nbsp;sposoby porozumiewania się z&nbsp;klientami. Właśnie na poziomie relacji na blogach czy mikrologach. Można się śmiać, że jest to „mikro e-commerce” ale z&nbsp;tego można także wyciągnąć dobrą lekcję dla dużych podmiotów na rynku, które boją się klientów wyrażających swoje opinie. Dlaczego model Amazon (oceń i&nbsp;skomentuj) w&nbsp;Polsce, na stronie www sklepu nie jest tak powszechny. Ponieważ, nadal wierzy się powszechnie w&nbsp;moc wyszukiwarek cenowych, coraz częściej nazywanych w&nbsp;tej branży „wyniszczarkami sklepów”.</p>
<p style="text-align: center;"><a href="http://gadzinowski.pl/wp-content/uploads/2009/10/ekomers.jpg"><img class="aligncenter size-full wp-image-2549" title="ekomers" src="http://gadzinowski.pl/wp-content/uploads/2009/10/ekomers.jpg" alt="ekomers" width="470" height="352" /></a><br />
<strong>Prawie jak handel, prawie robi wielką różnicę.</strong></p>
<p>Młodzi przedsiębiorcy, start-up’y, fundusze BA i&nbsp;VC. Tu widać niestety dwa ekstrema, albo ludzi bardzo zaradnych i&nbsp;radzących sobie z&nbsp;otoczeniem bez finansowania. Albo takich którzy rozbiją się o&nbsp;mur w&nbsp;funduszach. Czy to przez kiepską jakość pomysłów, „kopierstwo” czy też lenistwo i&nbsp;podejście „funduszy emerytalnych spokojna starość” nie mnie tutaj rozstrzygając. Widać natomiast gołym okiem kompletny rozziew, miedzy Internetami a&nbsp;rzeczywiście powstającymi przedsięwzięciami. Kwestia edukacji, dostępności kapitału… nikt nie mówił, że będzie łatwo.</p>
<p>Mamy zapaść na rynku pracy, następuje fluktuacja, restrukturyzacja i&nbsp;optymalizacja kosztów. W agencjach i&nbsp;domach mediowych różnie, tak jak z&nbsp;modelem biznesowym &#8211; czasem krótko (taka rzeczywistość biznesu). W agencjach, z&nbsp;merytoryką i&nbsp;strategią także można powiedzieć różnie &#8211; poziom nierówny. Za chwile wiele cennej wiedzy z&nbsp;rynku odejdzie… pytanie czy w&nbsp;dzisiejszych działaniach firm, kalkuluje się ssanie które nastąpi za&nbsp;2-3 lata. Kto będzie wtedy planował, wdrażał strategie, budował firmy w&nbsp;oparciu o&nbsp;model interactive i&nbsp;i e-commerce? Powstanie niezła luka popytowa, której nie jest w&nbsp;stanie zasypać żadna edukacja na uczelniach czy też firmach z&nbsp;rynku. Czy wtedy nastąpi zadławienie się branży, bo skończą się rezerwy proste wzrostu rynku?</p>
<p>Opisane przeze mnie zagadnienia, to tylko przyczynek do dalszej dyskusji. Praktycznie w&nbsp;każdym sektorze tego rynku, sytuacja jest na przysłowiowym rozdrożu. Nie starczyłoby miejsca by dokładnie zająć się tym. Nie potępiam sytuacji, pokazuje jej złożoność. Był i&nbsp;jest wciąż szybki wzrost rynku, ale pojawiły się pewne rysy na tym monolicie. Branża młoda, więc nie trudno by miała spektrum dobrych wzorców i&nbsp;metod postępowania. Sytuacja tak dynamicznie się zmienia, tak że rok czasu to tutaj cała epoka. Dlatego…</p>
<p>Na końcu tego wpisu, chciałbym zaproponować małą dyskusję na moim blogu: „Quo vadis branżo internetowa i&nbsp;marketingu interaktywnego”, jakie czekają nas trendy i&nbsp;kierunki rozwoju sytuacji?</p>
<p>Najciekawsza wypowiedz, wpis zostanie przeze mnie <strong>nagrodzony w&nbsp;konkursie, darmową wejściówką na IAB forum</strong>, które odbędzie się 4-5 listopada 2009. Szczegóły i&nbsp;program znajdziecie pod tym linkiem: <a href="http://www.forumiab.pl/">http://www.forumiab.pl</a> Moim zdaniem warto wdepnąć, by wiedzieć co w&nbsp;&#8222;trawie piszczy&#8221;.</p>
<p>Zapraszam zatem do merytorycznej dyskusji! Pełna dowolność, w&nbsp;ramach wolności wypowiedzi. Konkurs trwa do 2 listopada 2009.</p>
<p>Możecie też spróbować sił w<strong> konkursie</strong>: na <a href="http://antyweb.pl/darmowa-wejsciowka-na-forum-iab-2009-dla/">antyweb.pl</a> o&nbsp;raz <a href="http://blog.kurasinski.com/2009/10/26/forum-iab-mam-darmowa-wejsciowke/">kurasinski.com</a> Do wyboru &#8211; do koloru! 1000 peelen piechotą nie chodzi&#8230;</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://gadzinowski.pl/internety-na-rozdrozu-konkurs-zaproszenie-na-forum-iab/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>25</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Facebook pożre polskie serwisy społecznościowe?</title>
		<link>http://gadzinowski.pl/facebook-pozre-polskie-serwisy-spolecznosciowe/</link>
		<comments>http://gadzinowski.pl/facebook-pozre-polskie-serwisy-spolecznosciowe/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 04 Jul 2009 20:23:08 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Jacek Gadzinowski</dc:creator>
				<category><![CDATA[przemyślenia]]></category>
		<category><![CDATA[branding facebook]]></category>
		<category><![CDATA[facebook]]></category>
		<category><![CDATA[facebook kontra nasza klasa]]></category>
		<category><![CDATA[facebook marketing]]></category>
		<category><![CDATA[marketing portale społecznościowe]]></category>
		<category><![CDATA[nasza klasa nowości]]></category>
		<category><![CDATA[portale społecznościowe]]></category>
		<category><![CDATA[użytkownicy nasza-klasa]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.gadzinowski.pl/?p=1712</guid>
		<description><![CDATA[Kłizy, wklejanie zdjęć, strony fanowskie i firmowe, marki oraz fan kluby: to wszystko skutecznie wysysa aktywnych użytkowników z polskich społeczności. Czy to ich początek końca czy też czas na odbudowę zaangażowania użytkowników?]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Kłizy, wklejanie zdjęć, strony fanowskie i&nbsp;firmowe, marki oraz fan kluby: to wszystko skutecznie wysysa aktywnych użytkowników z&nbsp;polskich społeczności. Czy to ich początek końca czy też czas na odbudowę zaangażowania użytkowników?</p>
<p>Po co są społeczności, czy po to by były zamknięte, ograniczały użytkowników, czy też po to by dawały im pełną wolność spędzania czasu, ekspresji. Odpowiedz jest jasna jak kilo gwoździ, „<strong>daj ludziom wszystko co chcą</strong>” a&nbsp;sami sobie zbudują dom w&nbsp;którym zamieszkają. Ale nie w&nbsp;Polsce, tutaj społeczność i&nbsp;API, możliwość ekspresji brzmi jak herezja. A to serwery by się zapchały, a&nbsp;to nie miałby tego kto obsługiwać, albo znowu bajeczkę na poczekaniu wymyśliłoby się, że nie ma kto pisać aplikacji, albo poziom zaawansowania użytkowników jest zbyt niski.</p>
<p style="text-align: center;"><img class="aligncenter size-full wp-image-1715" title="fbnk" src="http://gadzinowski.pl/wp-content/uploads/2009/07/fbnk.jpg" alt="fbnk" width="483" height="372" /><br />
<em><strong>&#8222;Nie bedzie nam Fejsbuk pluł w&nbsp;twarz ni dzieci nam hamerykanizował!&#8221;</strong></em></p>
<p>No dobrze, skoro polskie społeczności są tak wspaniałe to może nie potrzebują tego o&nbsp;czym pisałem powyżej. Może to tylko moje niezbyt przemyślane poglądy? Przyznać muszę, że sukces (1-2 lata temu) stał się udziałem wszystkich polskich społeczności: miliony odwiedzających, aktywność, wklejanie zdjęci, komentarze, plusiki i&nbsp;cholera wie jeszcze co. Ale kto już miał kogo odwiedzić – dowiedział, kto miał wkleić zdjęcie – już to zrobił tak jak i&nbsp;skomentował. Co dalej? Dlaczego ludzie mają tam tworzyć kontent, skoro społeczności polskie grodza się od wszystkiego co jest na zewnątrz? Czy jest tam jeszcze co robić, znudziło się ludziom czy już tylko funkcjonuje to siłą rozpędu. Trendy pokazywane przez <a href="http://trends.google.com/websites?q=nasza-klasa.pl%2C+fotka.pl%2C+grono.net&amp;geo=all&amp;date=all&amp;sort=0">Google Trends są nieubłagane</a>…</p>
<p>Tak patrzę i&nbsp;obserwuję, że <strong>Facebook z&nbsp;każdym dniem wysysa coraz więcej aktywnych użytkowników</strong> w&nbsp;Nasza-klasa.pl, Goldenline.pl, Grono.net czy też Fotka.pl. Pojawiły się setki ludzi, dla których wcześniej nie było widać a&nbsp;dla których Facebook jest „tręndi i&nbsp;światowy”. Jest w&nbsp;tym tez owczy pęd, bo jeśli coś jest na czasie dlatego trzeba tam być. Dlaczego? Bo powstał cały ekosystem quizow, appsów, możliwości agregacji swoich aktywności w&nbsp;Internecie, profili małych i&nbsp;średnich firm, fan klubów i&nbsp;marek/produktów które otaczają nas w&nbsp;codziennym życiu.</p>
<p>Generalnie, z&nbsp;czasem lider rynkowy może być jeden, zwłaszcza jeśli chodzi o&nbsp;aktywnych użytkowników społeczności. Na czym chcą zarabiać polskie społecznościówki? Czy na pasywnej spamo-reklamie, forach i&nbsp;profilach, czy też chcą pójść w&nbsp;kierunku który wyznacza Facebook? Kto ma to realizować, jeśli myślenie, model biznesowy niejednokrotnie przypomina strategię sprzedaży reklamy i&nbsp;spełniania potrzeb klientów, które bardziej przystoją do tradycyjnych portali. Czy walutą jest wyskakujący banner, płatny 158 klub i&nbsp;ikonki, serduszka w&nbsp;nim, czy też czas który spędzają w&nbsp;serwisie użytkownicy, ich aktywność oraz zaangażowanie? Czy rozumieją to agencje reklamowe, domy mediowe. Moze to też jest tak, że niepotrzebnie się &#8222;produkuje&#8221; bo nie ma na takie produkty popytu. Zatem nie tworzy sie podaży. Ot, podejście właścicieli wtedy jest właściwe, maksymalizacja przychodu z&nbsp;display (reklamy bannerowej w&nbsp;1020 odsłonach i&nbsp;mądrych nazwach, pakietach).</p>
<p>Im szybciej na powyższe pytania odpowiedzą sobie polskie serwisy społecznościowe, tym szybciej podejmą wyrównaną walkę rynkową z&nbsp;Facebookiem. Jak wspomniałem, sukcesu im nie odmawiam, ale spadające z&nbsp;miesiąca na miesiąc słupki/statystyki powinny być wystarczającym ostrzeżeniem. Oby nie było tak, że Facebook zje wszystkich i&nbsp;wszystko, nie w&nbsp;całości ale skutecznie je zmarginalizuje biznesowo. Z mojego punktu widzenia, na tą chwilę jest on (FB)tani, efektywny i&nbsp;elastyczny. Automatyczność, powtarzalność, szybkość. Czego nie mogę dostać w&nbsp;polskich serwisach społęcznościowych, jeśli chciałbym zaplanować i&nbsp;sprzedać dobrą kampanię dla mojego klienta lub tanim kosztem chciał wypromować nową firmę lub jej produkt.</p>
<p><strong>Kiedy na przeciw tym potrzebow wyjdą polskie serwisy społecznościowe? Kiedy udostępnią użytkownikom oraz firmom, markom produkt, który sprosta ich DZISIEJSZYM potrzebom?</strong> Pytanie pozostawiam otwarte.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://gadzinowski.pl/facebook-pozre-polskie-serwisy-spolecznosciowe/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>32</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Blogi-srogi lub ćwierkanie: rzecz o&#160;polskim podnoszeniu kwalifikacji</title>
		<link>http://gadzinowski.pl/blogi-srogi-rzecz-o-polskim-podnoszeniu-kwalifikacji/</link>
		<comments>http://gadzinowski.pl/blogi-srogi-rzecz-o-polskim-podnoszeniu-kwalifikacji/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 28 Apr 2009 07:00:33 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Jacek Gadzinowski</dc:creator>
				<category><![CDATA[przemyślenia]]></category>
		<category><![CDATA[marketing portale społecznościowe]]></category>
		<category><![CDATA[marketing w internecie]]></category>
		<category><![CDATA[pokolenie goldenline]]></category>
		<category><![CDATA[portale społecznościowe]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.gadzinowski.pl/?p=899</guid>
		<description><![CDATA[Parafrazujac starą prawdę, zawierającą się w prostym  twierdzeniu „wyróżnij się albo zgiń” i przyglądając się na chęć podnoszenia  w Polsce kwalifikacji, trzeba stwierdzić że mamy jeszcze wiele do zrobienia.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Parafrazujac starą prawdę, zawierającą się w&nbsp;prostym twierdzeniu „wyróżnij się albo zgiń” i&nbsp;przyglądając się na chęć podnoszenia w&nbsp;Polsce kwalifikacji, trzeba stwierdzić że mamy jeszcze wiele do zrobienia. Jako firmy, freelancerzy, agencje, managerzy czy marketerzy. I nie ma tu złośliwości, ale jest to jak najbardziej brutalna prawda.</p>
<p>Do tej pory, gdy rynek rozwijał się rok-do-roku można było spokojnie „odcinać kupony”, siedzieć sobie w&nbsp;zaciszu, kopiować bez żadnego wysiłku to co działo się na rynku lub powtarzać stare dobrze sprawdzone rozwiązania. Funkcjonowało? Funkcjonowało. Jednakże taki stan rzeczy doprowadził do tego, że jesteśmy za&nbsp;mało otwarci na nowe idee, nie zawsze starcza nam odwagi w&nbsp;poszukiwaniu nowych możliwości. Można powiedzieć, że chodzi tu o&nbsp;pełne i&nbsp;iluzoryczne bezpieczeństwo. Ale ono się już definitywnie skończyło, tak jak pękła „bańka mieszkaniowa” i&nbsp;czasy dobrego samopoczucia.</p>
<p><img class="aligncenter size-full wp-image-906" title="smok-wawelski" src="http://gadzinowski.pl/wp-content/uploads/2009/04/smok-wawelski.gif" alt="smok-wawelski" width="444" height="289" /></p>
<p><em>My też uprawiamy networking lub sharing, chodzimy na pifko, grille a przy okazji budujemy swój wizerunek</em></p>
<p>Po co otwierać się na nowe narzędzia? W końcu to „blogi-srogi”, blip-flaker-twitter, sieci społecznościowe to komunikacja do nikogo i&nbsp;modny kwiatek do kożucha. Pewnie tak jest &#8211; przyznam 100% rację, jeśli robi się to bez żadnej strategii, na oślep lub zbyt nachalnie nie mając żadnego długookresowego celu do osiągnięcia. Dzielenie się wiedzą, rozmowy i&nbsp;dialog pomiędzy różnymi środowiskami, firmami, managerami, specjalistami i&nbsp;rynkami powinno być jak najbardziej oczywiste. Bo kisząc się we&nbsp;własnym sosie, chodząc na przestarzałe i&nbsp;drogie konferencje z&nbsp;odgrzewanymi case’ami, jak bardzo nie bylibyśmy genialni nie zrozumiemy potrzeb rynku, nie znajdziemy insight’u konsumenta czy też tego „co jest na czasie”. Myślę, że także trzeba spojrzeć bardziej otwarcie na narzędzia typowo networkingowe – Goldenline, Linkedin. Nie wszędzie powinna dominować chęć szpanowania swoimi osiągnięciami lub rozmowy o&nbsp;niczym. Brukowe newsy, pudelki i&nbsp;mizianie się branżowe, rozmowy o&nbsp;niczym… to strata czasu, którego mamy ograniczony zasób, każdy z&nbsp;nas. Zatem, ani jedna ani druga postawa nie jest słuszna i&nbsp;efektywna, co warto wziąć pod uwagę.</p>
<p>Webinars, blogowanie i&nbsp;komentowanie, spotkania typu Barcamp czy Aula. Znowu, jeśli będzie odbywało się w&nbsp;małym, zamkniętym światku nie przyniesie niczego dobrego. Patrząc na sukces Doliny Krzemowej i&nbsp;próbując skorzystać z&nbsp;tego sposobu myślenia czy zarządzania, prowadzenia biznesów, marek lub firm należy zrozumieć co jest źródłem sukcesu. Cały ekosystem który powstał, przepływ i&nbsp;wolność poglądów, spieranie się, korzystanie z&nbsp;dokonań innych. Ale nie w&nbsp;wypaczony „kopistyczny” sposób, który znamy tak dokładnie w&nbsp;Polsce.</p>
<p>Otwartość i&nbsp;transparentność, nawet jeśli będzie poczytywane przez niektórych jako niecelowe, nie efektywne to za&nbsp;rok, dwa lub później okaże się, jedyną taktyką na czas recesji która była właściwa. Na pewno nie jest nią bierne oczekiwanie i&nbsp;odcinanie kuponów, ale aktywne poszukiwanie rozwiązań i&nbsp;podnoszenie wiedzy.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://gadzinowski.pl/blogi-srogi-rzecz-o-polskim-podnoszeniu-kwalifikacji/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>5</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>

<!-- Performance optimized by W3 Total Cache. Learn more: http://www.w3-edge.com/wordpress-plugins/

Minified using disk: basic (Feed is rejected)
Page Caching using disk: enhanced

Served from: gadzinowski.pl @ 2012-05-21 08:00:04 -->
