Social media – przyszywana reka lub noga?
Z mówieniem i pisaniem o social media (SM) jest jeden kłopot . Milion stron o mediach społecznościowych, kolejny milion blogów i tyleż samo (samozwańczych) specjalistów sprawia, że z jednej strony SM są traktowane jako niezależna forma działań w Internecie, z drugiej zaś – przez cały czas ktoś usiłuje nad nimi zapanować. Gdzieś „tam” nadal kryje się hurraoptymistyczne przekonanie, że SM są w stanie samodzielnie tworzyć marki, zaś Mark Zuckerberg zasiądzie po prawicy Boga. Tymczasem social media są trochę jak amputowana kończyna, co do której nie można się zdecydować: przyszywać czy nie.