Poza kilkoma fajerwerkami medialnymi, kampania prezydencka 2010 nie była ona mocna. Raczej była stonowana, powolna, mało angażująca. W oparach powodzi, zniechęcenia i wyciszenia po 10.4. Skutkiem czego frekwencja wyborcza wyniosła ok. 55%. Ludzi bardziej interesuje sytuacja gospodarcza, własny portfel niż odgrzewane spory w TV czy gazetach. Badania którymi dysponują partie polityczne jasno mówią „nie interesują nas spory”, interesuje nas „spokój”. Stąd próba Kaczyńskiego wizerunkowego twista, który dużej części odbiorców nie wydawał się rzeczywisty.
Kolejny powrót do źródeł… swoją karierę zawodową w komunikacji zaczynałem od PR gier komputerowych i programów multimedialnych w Play It/Onet.pl – grupa ITI. Ciekawe czasy, sporo nauki – pokory, warsztatu i obycia z językiem, pracy z dziennikarzami (gdy wcześniej, byłem jednym z nich) i produktem, który często był wystawiony na twardą opinię klientów. W nawiązaniu do dobrych wspomnień i korzeni zawodowych, postanowiłem porozmawiać z Jerzym Ciszewskim o polskim PR – takim jak jest, jak się ukształtował i jakie przed nim stoją wyzwania. Co nas czeka w kwesti social media, w odniesieniu do PR, rozsądnie a nie – poprzez „dmuchanie baloników”. Materiału o Jerzym – czego w życiu dokonał lub kim jest, jest na osobny wpis. Dla mnie to jedna z najważniejszych osób w dobrym, polskim PR). Zapraszam do zapoznania się z wywiadem.
W nawiążaniu do wcześniejszego wpisu, zapraszam do prześledzenia panel dyskusyjnego który odbył się na spotkaniu hrcamp: Droga do Gwiazd, czyli o tym jak budować wizerunek pracodawcy. W panelu udział wzieli: Radosław Knap, Jacek Gadzinowski, Piotr Ruszowski (PricewaterhouseCoopers), Anna Mikulska (MJCC), Patrycja Piasny (Play)
Mojego rozmówcy nie trzeba praktycznie przedstawiać. Większość czytelników zajmujących się na co dzień różnymi formami komunikacji ma wyrobione zdanie na jego temat, co tylko świadczy o jego skuteczności. Piotr Tymochowicz jest doradcą medialnym, specjalistą ds. wizerunku [...]