<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
		>
<channel>
	<title>Komentarze do: Szaleństwo social media, gdzie rozsądek?</title>
	<atom:link href="http://gadzinowski.pl/szalenstwo-social-media-gdzie-rozsadek/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://gadzinowski.pl/szalenstwo-social-media-gdzie-rozsadek/</link>
	<description>Facebook Marketing, Social Media Marketing Blog</description>
	<lastBuildDate>Mon, 06 Feb 2012 09:33:38 +0000</lastBuildDate>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.2.1</generator>
	<item>
		<title>Autor: Marcin</title>
		<link>http://gadzinowski.pl/szalenstwo-social-media-gdzie-rozsadek/#comment-756</link>
		<dc:creator>Marcin</dc:creator>
		<pubDate>Wed, 20 Jan 2010 11:08:48 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.gadzinowski.pl/?p=3082#comment-756</guid>
		<description>@ Jacek Gadzinowski:
artykuł jak najbardziej pokazuje, ze serwisy społecznościowe to nie panaceum na wszystkie bolączki działów sprzedażowych, zdrowy rozsądek przede wszystkim. ale piszesz:

&quot;Demokratyzacja przekazu, spadek jego kosztów wytwarzania to zarówno szansa ale również duże zagrożenie. Nie trudno by powstawały zbiorowe histerie i omany, które czasem przywiązują nadmierną wagę rzeczom które są nie sprawdzone lub nie tak istotne. Przykładem może być zjawisko „świńskiej grypy”. Ile w tym racji, rzeczywistego zagrożenia a ile paniki czasem podsycanej przez media społeczne (nie zawsze świadomie), to wiemy dopiero po czasie.&quot;

A nie jest jednak odwrotnie? czy epidemia &quot;świńskiej grypy&quot; nie była czasem wyolbrzymiona przez tradycyjne media (portale, gazety, radio, tv), podczas gdy użytkownicy społeczności studzili informacje o &quot;pandemii&quot;, &quot;globalnym zagrożeniu&quot; i wyśmiewali całą spiralę informacji, zalecając zdrowy rozsądek?

@ Jarek Jopek:
właśnie dlatego Tobie się udało za pomocą FB i MySp. - efektem Twoich działań nie stała się stricte promocja klubu muzycznego, a umiejętność budowy powiązań między ludźmi, skupiających się WOKÓŁ klubu - promocja to logiczne następstwo takiego stanu rzeczy. gdybyś chciał osiągnąć identyczny rezultat będąc właścicielem firmy produkującej gwoździe gwarantuję, że byłoby o to ciężej, jeśli nie niemożliwe.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>@ Jacek Gadzinowski:<br />
artykuł jak najbardziej pokazuje, ze&nbsp;serwisy społecznościowe to nie panaceum na wszystkie bolączki działów sprzedażowych, zdrowy rozsądek przede wszystkim. ale piszesz:</p>
<p>&#8222;Demokratyzacja przekazu, spadek jego kosztów wytwarzania to zarówno szansa ale również duże zagrożenie. Nie trudno by powstawały zbiorowe histerie i&nbsp;omany, które czasem przywiązują nadmierną wagę rzeczom które są nie sprawdzone lub nie tak istotne. Przykładem może być zjawisko „świńskiej grypy”. Ile w&nbsp;tym racji, rzeczywistego zagrożenia a&nbsp;ile paniki czasem podsycanej przez media społeczne (nie zawsze świadomie), to wiemy dopiero po czasie.&#8221;</p>
<p>A nie jest jednak odwrotnie? czy epidemia &#8222;świńskiej grypy&#8221; nie była czasem wyolbrzymiona przez tradycyjne media (portale, gazety, radio, tv), podczas gdy użytkownicy społeczności studzili informacje o&nbsp;&#8222;pandemii&#8221;, &#8222;globalnym zagrożeniu&#8221; i&nbsp;wyśmiewali całą spiralę informacji, zalecając zdrowy rozsądek?</p>
<p>@ Jarek Jopek:<br />
właśnie dlatego Tobie się udało za&nbsp;pomocą FB i&nbsp;MySp. &#8211; efektem Twoich działań nie stała się stricte promocja klubu muzycznego, a&nbsp;umiejętność budowy powiązań między ludźmi, skupiających się WOKÓŁ klubu &#8211; promocja to logiczne następstwo takiego stanu rzeczy. gdybyś chciał osiągnąć identyczny rezultat będąc właścicielem firmy produkującej gwoździe gwarantuję, że byłoby o&nbsp;to ciężej, jeśli nie niemożliwe.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Jarek Jopek</title>
		<link>http://gadzinowski.pl/szalenstwo-social-media-gdzie-rozsadek/#comment-755</link>
		<dc:creator>Jarek Jopek</dc:creator>
		<pubDate>Sun, 20 Dec 2009 23:53:29 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.gadzinowski.pl/?p=3082#comment-755</guid>
		<description>Nie da się traktować SM jako osobnego narzędzia marketingowego. Podobnie zresztą jak każde inne klasyczne, czy też internetowe instrumenty musi tworzyć spójny mix zgodny z założoną strategią komunikacji. Wydaje mi się, że działania w sferze SM mogą wspierać tradycyjne kampanie. Wymagane jest tu jednak zaangażowanie, kreatywność i wyczucie tematu.  Choć zwykła reklama w pasku FB też działa, przez nią przeczytałem ten artykuł.
Cała siła w SM jako kanale komunikacji marketingowej polega na tym, że przy stosunkowo niewielkich nakładach finansowych można osiągnąć wymierne efekty. I o ile trudno bezpośrednio przełożyć 4 mln fanów Coli na sprzedaż tego napoju to w przypadku niszowych przedsięwzięć łatwiej o konkretne wyniki.

Case

Wykorzystałem działania w obszarze SM do promocji klubu muzycznego. Promocja imprez przez plakaty, ulotki, współpracę ze stacjami radiowymi i prasą, reklamy na ekranie LED, informacje na forach nie przynosiły oczekiwanych efektów.
I z pomocą przyszedł MySpace i Facebook. W ramach tych serwisów powstały grupy ludzi skupionych wokół klubu, koncertów, imprez. Na dzień dzisiejszy około 1000 znajomych. Szczególnie na FB klubowicze wykazali się aktywnością w tagowaniu zdjęć z imprez, komentarzach. Ci którzy się spotkali na imprezie mogli się wyszukać wśród znajomych klubu i kontynuować swoją znajomość. Wydaje się, że właśnie przez autentyczność profili FB, klubowicze mogli poznać osoby z imienia i nazwiska, zobaczyć w jakim towarzystwie się obracają, udało się stworzyć prawdziwą społeczność. Drugim serwisem na który postawiłem jest Myspace ze względu na duże zagęszczenie osób interesujących się muzyką.

Użytkownicy tych serwisów okazali się doskonałą grupą docelową dla klubu. Młodzi, wykształceni ludzie, lubiący aktywnie spędzać wolny czas. Udało się wyeliminować problem pojawiających się &quot;dresów&quot;. W tej chwili SM są głównym kanałem komunikacji z klientami klubu, dzięki temu można było ograniczyć wydatki na pozostałe materiały reklamowe. Frekwencja na imprezach w klubie jest zadowalająca.

Podsumowując realizowanie kampanii promocyjnych w wykorzystaniem SM wydaje się być doskonałym narzędziem dla wszelkiego rodzaju przedsięwzięć niszowych, o lokalnym zasięgu, start-upów, B2C.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Nie da się traktować SM jako osobnego narzędzia marketingowego. Podobnie zresztą jak każde inne klasyczne, czy też internetowe instrumenty musi tworzyć spójny mix zgodny z&nbsp;założoną strategią komunikacji. Wydaje mi się, że działania w&nbsp;sferze SM mogą wspierać tradycyjne kampanie. Wymagane jest tu jednak zaangażowanie, kreatywność i&nbsp;wyczucie tematu.  Choć zwykła reklama w&nbsp;pasku FB też działa, przez nią przeczytałem ten artykuł.<br />
Cała siła w&nbsp;SM jako kanale komunikacji marketingowej polega na tym, że przy stosunkowo niewielkich nakładach finansowych można osiągnąć wymierne efekty. I o&nbsp;ile trudno bezpośrednio przełożyć 4 mln fanów Coli na sprzedaż tego napoju to w&nbsp;przypadku niszowych przedsięwzięć łatwiej o&nbsp;konkretne wyniki.</p>
<p>Case</p>
<p>Wykorzystałem działania w&nbsp;obszarze SM do promocji klubu muzycznego. Promocja imprez przez plakaty, ulotki, współpracę ze&nbsp;stacjami radiowymi i&nbsp;prasą, reklamy na ekranie LED, informacje na forach nie przynosiły oczekiwanych efektów.<br />
I z&nbsp;pomocą przyszedł MySpace i&nbsp;Facebook. W ramach tych serwisów powstały grupy ludzi skupionych wokół klubu, koncertów, imprez. Na dzień dzisiejszy około 1000 znajomych. Szczególnie na FB klubowicze wykazali się aktywnością w&nbsp;tagowaniu zdjęć z&nbsp;imprez, komentarzach. Ci którzy się spotkali na imprezie mogli się wyszukać wśród znajomych klubu i&nbsp;kontynuować swoją znajomość. Wydaje się, że właśnie przez autentyczność profili FB, klubowicze mogli poznać osoby z&nbsp;imienia i&nbsp;nazwiska, zobaczyć w&nbsp;jakim towarzystwie się obracają, udało się stworzyć prawdziwą społeczność. Drugim serwisem na który postawiłem jest Myspace ze&nbsp;względu na duże zagęszczenie osób interesujących się muzyką.</p>
<p>Użytkownicy tych serwisów okazali się doskonałą grupą docelową dla klubu. Młodzi, wykształceni ludzie, lubiący aktywnie spędzać wolny czas. Udało się wyeliminować problem pojawiających się &#8222;dresów&#8221;. W tej chwili SM są głównym kanałem komunikacji z&nbsp;klientami klubu, dzięki temu można było ograniczyć wydatki na pozostałe materiały reklamowe. Frekwencja na imprezach w&nbsp;klubie jest zadowalająca.</p>
<p>Podsumowując realizowanie kampanii promocyjnych w&nbsp;wykorzystaniem SM wydaje się być doskonałym narzędziem dla wszelkiego rodzaju przedsięwzięć niszowych, o&nbsp;lokalnym zasięgu, start-upów, B2C.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: DM</title>
		<link>http://gadzinowski.pl/szalenstwo-social-media-gdzie-rozsadek/#comment-754</link>
		<dc:creator>DM</dc:creator>
		<pubDate>Sun, 20 Dec 2009 12:55:10 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.gadzinowski.pl/?p=3082#comment-754</guid>
		<description>a propo komiksu: http://www.facebook.com/group.php?gid=48550639610&amp;ref=mf</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>a propo komiksu: <a href="http://www.facebook.com/group.php?gid=48550639610&#038;ref=mf" rel="nofollow">http://www.facebook.com/group.php?gid=48550639610&#038;ref=mf</a></p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Kuba</title>
		<link>http://gadzinowski.pl/szalenstwo-social-media-gdzie-rozsadek/#comment-753</link>
		<dc:creator>Kuba</dc:creator>
		<pubDate>Thu, 17 Dec 2009 12:39:28 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.gadzinowski.pl/?p=3082#comment-753</guid>
		<description>social media dla startupów. Można wykreować wizerunek nowej firmy co było nierealne w erze przed Social Media Revolution. Tu tkwi siła. Dawid może bić się z Goliatem.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>social media dla startupów. Można wykreować wizerunek nowej firmy co było nierealne w&nbsp;erze przed Social Media Revolution. Tu tkwi siła. Dawid może bić się z&nbsp;Goliatem.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Kazimierz Piekarz</title>
		<link>http://gadzinowski.pl/szalenstwo-social-media-gdzie-rozsadek/#comment-752</link>
		<dc:creator>Kazimierz Piekarz</dc:creator>
		<pubDate>Wed, 16 Dec 2009 00:10:33 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.gadzinowski.pl/?p=3082#comment-752</guid>
		<description>Społeczności istnieją od dawna, ich przykładem są fani motocykli Harley Davidson, kibice Legii, miłośnicy Chopina. Ale dzięki rewolucji cyfrowej, internetowi i mediom społecznym, mamy dużo lepszą (tańszą, szybszą, bogatszą pod względem formy, czyli skuteczniejszą) wymianę informacji pomiędzy członkami społeczności. To wszystko sprawia, że społeczności są bardziej zauważalne i ... mierzalne. I właśnie z powodu mierzalności są zauważalne, bo dotąd nie było wiadomo ilu jest fanów tej, czy innej marki.
Facebook ma 390 milionów użytkowników, nie wiadomo ilu wirtualnych, ale taka liczba robi duże wrażenie, prawda?;)</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Społeczności istnieją od dawna, ich przykładem są fani motocykli Harley Davidson, kibice Legii, miłośnicy Chopina. Ale dzięki rewolucji cyfrowej, internetowi i&nbsp;mediom społecznym, mamy dużo lepszą (tańszą, szybszą, bogatszą pod względem formy, czyli skuteczniejszą) wymianę informacji pomiędzy członkami społeczności. To wszystko sprawia, że społeczności są bardziej zauważalne i&nbsp;&#8230; mierzalne. I właśnie z&nbsp;powodu mierzalności są zauważalne, bo dotąd nie było wiadomo ilu jest fanów tej, czy innej marki.<br />
Facebook ma 390 milionów użytkowników, nie wiadomo ilu wirtualnych, ale taka liczba robi duże wrażenie, prawda?;)</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Marta</title>
		<link>http://gadzinowski.pl/szalenstwo-social-media-gdzie-rozsadek/#comment-751</link>
		<dc:creator>Marta</dc:creator>
		<pubDate>Wed, 09 Dec 2009 10:10:05 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.gadzinowski.pl/?p=3082#comment-751</guid>
		<description>Zachęcam do przeczytania:
http://adage.com/digitalnext/article?article_id=140128
Ja mimo że jestem wielką fanką social media to nie traktuję ich jako magicznego leku na wszystkie problemy marki. A case Coca Coli nie jest do końca taki różowy - odkąd przejęła ją AKQA strasznie lecą w rankingach, za mało tam się dzieje (nie mówię oczywiście o komentarzach fanów  - jeden napisał że CC zniszczyła mu zęby ale i tak ją kocha :))</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Zachęcam do przeczytania:<br />
<a href="http://adage.com/digitalnext/article?article_id=140128" rel="nofollow">http://adage.com/digitalnext/article?article_id=140128</a><br />
Ja mimo że jestem wielką fanką social media to nie traktuję ich jako magicznego leku na wszystkie problemy marki. A case Coca Coli nie jest do końca taki różowy &#8211; odkąd przejęła ją AKQA strasznie lecą w&nbsp;rankingach, za&nbsp;mało tam się dzieje (nie mówię oczywiście o&nbsp;komentarzach fanów  &#8211; jeden napisał że CC zniszczyła mu zęby ale i&nbsp;tak ją kocha :))</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: plutecki.net &#187; Nie samym socialem człowiek żyje</title>
		<link>http://gadzinowski.pl/szalenstwo-social-media-gdzie-rozsadek/#comment-750</link>
		<dc:creator>plutecki.net &#187; Nie samym socialem człowiek żyje</dc:creator>
		<pubDate>Mon, 07 Dec 2009 13:06:55 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.gadzinowski.pl/?p=3082#comment-750</guid>
		<description>[...] na temat tego, że social web nie jest idealny, nie jest to kura znosząca złote jajka itd. Wpis na ten temat poczynił między innymi Jacek Gadzinowski. Oczywiście zgadzam się z ogólnym tonem [...]</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>[...] na temat tego, że social web nie jest idealny, nie jest to kura znosząca złote jajka itd. Wpis na ten temat poczynił między innymi Jacek Gadzinowski. Oczywiście zgadzam się z&nbsp;ogólnym tonem [...]</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Marcin</title>
		<link>http://gadzinowski.pl/szalenstwo-social-media-gdzie-rozsadek/#comment-749</link>
		<dc:creator>Marcin</dc:creator>
		<pubDate>Mon, 07 Dec 2009 12:25:24 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.gadzinowski.pl/?p=3082#comment-749</guid>
		<description>My pamiętający jeszcze erę przedinternetową ciągle z zapałem i wielkim zainteresowaniem śledzimy jak szybko wszystko się zmienia i często potrafimy się tym zachłysnąć. Niektórzy tak jak piszesz (ci bez rozsądku) - śmiertelnie.
Wydaje mi się że takie zjawiska zawsze są częścią zmian na tyle przełomowych że można dzielić czas na &quot;przed&quot; i &quot;po&quot;. Tak pewnie było jak weszła TV i tak po trochu będzie teraz.
A rozsądek w pełni zachowają dopiero ci dla których te zmiany staną się codziennością.
Wołanie o rozsądek teraz może być jeszcze niewysłuchane :) Niektórzy muszą się uczyć na swoich błędach.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>My pamiętający jeszcze erę przedinternetową ciągle z&nbsp;zapałem i&nbsp;wielkim zainteresowaniem śledzimy jak szybko wszystko się zmienia i&nbsp;często potrafimy się tym zachłysnąć. Niektórzy tak jak piszesz (ci bez rozsądku) &#8211; śmiertelnie.<br />
Wydaje mi się że takie zjawiska zawsze są częścią zmian na tyle przełomowych że można dzielić czas na &#8222;przed&#8221; i&nbsp;&#8222;po&#8221;. Tak pewnie było jak weszła TV i&nbsp;tak po trochu będzie teraz.<br />
A rozsądek w&nbsp;pełni zachowają dopiero ci dla których te zmiany staną się codziennością.<br />
Wołanie o&nbsp;rozsądek teraz może być jeszcze niewysłuchane :) Niektórzy muszą się uczyć na swoich błędach.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Mirek Połyniak</title>
		<link>http://gadzinowski.pl/szalenstwo-social-media-gdzie-rozsadek/#comment-748</link>
		<dc:creator>Mirek Połyniak</dc:creator>
		<pubDate>Mon, 07 Dec 2009 12:16:54 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.gadzinowski.pl/?p=3082#comment-748</guid>
		<description>bardzo trafnie Jacku ująłeś, że SM to część zintegrowanej komunikacji i nawet jeśli chodzi e-marketing to nadal ważna jest użyteczność sajtu, SEM, e-mail marketing, a działania w SM warto włączyć do tego miksu o ile widzimy korzyści strategiczne oraz mamy możliwość prowadzenia dialogu i budowania zaangażowania
całkowicie zgadzam się, że wiele agencji dużo &#039;krzyczy&#039; o SM, by złapać na ten lep klientów - z rozbawieniem przypomina mi się historia, gdy jeden z farmamarketerów konsultował ze mną kwestię użycia Twittera, gdyż taką ofertę dostał z agencji
prosta analiza badań użytkowników wykazała, że profil polskiego użytkownika Twittera zupełnie nie pasuje do grupy docelowej marki - wniosek więc był oczywisty
warto zachować rozsądek, robić projekty pilotażowe na małą skalę, analizować efekty i tworzyć &#039;best practises&#039;, które wdraża się na szerszą skalę</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>bardzo trafnie Jacku ująłeś, że SM to część zintegrowanej komunikacji i&nbsp;nawet jeśli chodzi e-marketing to nadal ważna jest użyteczność sajtu, SEM, e-mail marketing, a&nbsp;działania w&nbsp;SM warto włączyć do tego miksu o&nbsp;ile widzimy korzyści strategiczne oraz mamy możliwość prowadzenia dialogu i&nbsp;budowania zaangażowania<br />
całkowicie zgadzam się, że wiele agencji dużo &#8218;krzyczy&#8217; o&nbsp;SM, by złapać na ten lep klientów &#8211; z&nbsp;rozbawieniem przypomina mi się historia, gdy jeden z&nbsp;farmamarketerów konsultował ze&nbsp;mną kwestię użycia Twittera, gdyż taką ofertę dostał z&nbsp;agencji<br />
prosta analiza badań użytkowników wykazała, że profil polskiego użytkownika Twittera zupełnie nie pasuje do grupy docelowej marki &#8211; wniosek więc był oczywisty<br />
warto zachować rozsądek, robić projekty pilotażowe na małą skalę, analizować efekty i&nbsp;tworzyć &#8218;best practises&#8217;, które wdraża się na szerszą skalę</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Przemek Komorowski</title>
		<link>http://gadzinowski.pl/szalenstwo-social-media-gdzie-rozsadek/#comment-747</link>
		<dc:creator>Przemek Komorowski</dc:creator>
		<pubDate>Mon, 07 Dec 2009 11:58:58 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.gadzinowski.pl/?p=3082#comment-747</guid>
		<description>@Kamil
Piszesz:
&quot;Bo co to jest 4 mln Klientów dla Coca-Coli na całym świecie?  Pikuś
Ale te same 4 mln Klientów, którzy staną się orędownikami marki, to już dla Coca-Coli poważny interes.&quot;

Pytanie tylko czy te 4mln klientów, będzie tak naprawdę orędownikami marki.

Nie sądzę. To, że 4mln osób stało się fanami CC, nie ma tak naprawdę większego znaczenia. Ważne jest to, ilu z nich będzie aktywnie obcować z marką CC, i coś mi się zdaje, że jest to stosunkowo niewielka liczba.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>@Kamil<br />
Piszesz:<br />
&#8222;Bo co to jest 4 mln Klientów dla Coca-Coli na całym świecie?  Pikuś<br />
Ale te same 4 mln Klientów, którzy staną się orędownikami marki, to już dla Coca-Coli poważny interes.&#8221;</p>
<p>Pytanie tylko czy te 4mln klientów, będzie tak naprawdę orędownikami marki.</p>
<p>Nie sądzę. To, że 4mln osób stało się fanami CC, nie ma tak naprawdę większego znaczenia. Ważne jest to, ilu z&nbsp;nich będzie aktywnie obcować z&nbsp;marką CC, i&nbsp;coś mi się zdaje, że jest to stosunkowo niewielka liczba.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
</channel>
</rss>

<!-- Performance optimized by W3 Total Cache. Learn more: http://www.w3-edge.com/wordpress-plugins/

Minified using disk: basic (Feed is rejected)
Page Caching using disk: enhanced

Served from: gadzinowski.pl @ 2012-02-07 23:49:49 -->
