Startup School 2010 nadchodzi

Startup School powraca. W najbliższe wakacje dziesięć 2-osobowych zespołów znowu będzie się pocić przy produkcji startupów. Dużo wiedzy, duże tempo i dużo stresu – gwarantuje to Rafał Agnieszczak, organizator całego przedsięwzięcia.

Startup School to wakacyjne warsztaty przedsiębiorczości organizowane przez Rafała Agnieszczaka, twórcę m.in. Fotka.pl. W tym roku, już po raz drugi, przez 3 wakacyjne miesiące młodzi ludzie będą mogli zrealizować swoje pomysły na serwis internetowy. Pod okiem doświadczonych programistów i project managerów oraz dzięki cotygodniowym szkoleniom, prowadzonym przez specjalistów z branży internetowej, zdobędą cenną wiedzę i umiejętności z zakresu tworzenia własnego biznesu. Dodatkowo wszyscy uczestnicy będą mieli zapewnione noclegi oraz kieszonkowe, które pozwoli im utrzymać się w Warszawie w trakcie trwania Startup School.

Z ciekawością obserwowałem poprzednią edycję przedsięwzięcia, kibicując pomysłowi Rafała. Mało jest osób, którym chce się poświęcać w ten sposób. Nie każdy chce się dzielić wiedzą, nie każdy chce być „doktorem Judymem”. Tym bardziej widzę sens i propagowanie takich inicjatyw. Nie jest ważnym czy powstanie z tego 10 czy 20 nowych start-upów, ważnym jest ile młodych ludzi pozna prawdziwą szkołę życia, projektów. To będzie na pewno procentowało w kolejnych latach.

Na okoliczność nowej edycji Start-up School odbyłem krótką acz konkretną rozmowę z Rafałem Agnieszczakiem:

Jacek:
Trywialnie zapytam, czy chcesz coś udowodnić, „że można”?

Rafał:
Projekt ma na celu popularyzację i demokratyzację tworzenie start-upów metodą „garażową” czyli bez znaczących nakładów finansowych. Udowodnić chcę, że to po prostu możliwe.

Jacek:
Czy w Polsce są ambitni ludzie, ale tez tacy „którzy dowożą pomysły”?

Rafał:
Więcej jest ambitnych ale na szczęście pomysły nie są tutaj kluczowe – większość z nich z definicji musi ewoluować w trakcie wiec nikogo za brak pomysłu nie skreślamy.

Jacek:
Kto w Polsce ma smykałkę do tworzenia start-upow?

Rafał:
Młodzi ludzie – tylko oni nie wiedzą na co się porywają ;)

Jacek:
Czy „korpo ludki” powinni sie brać za start-upy, licząc ze stworzą cos po 17, w wolnym czasie?
Start-up to 100% zaangażowania swojego czasu i umysłu?”

Rafał:
Lepsze praca po 17tej niż kompletne odpuszczenie sobie tematu – to na pewno. Na pewno taka praca nie będzie tak efektywna jak full-time ale myślę, że warto chociaż spróbować.

Jacek:
Dziękuje Rafał, życzę odnalezienia prawdziwych talentów!

A wszystkich zainteresowanych zapraszam do zapisów do „letniej szkoły” na stronie: startupschool.pl

Nie siedzcie na tyłku, tylko zmieniajcie świat. Do Was należy przyszłość.

  • Pingback: Tweets that mention Startup School 2010 nadchodzi • Jacek Gadzinowski -- Topsy.com

  • http://blog.jimb40.com JimB40

    Jacek

    Inicjatywa ze wszech miar cenna, czego dowodem był również wczorajszy Auler dla RA za animację postaw przedsiębiorczych. Z Judymem to jednak trochę już kreowanie legendy. Tomasz zrezygnował z kobiety, Rafał z wakacji. :) Tomasz to człowiek, który poświęcał się dla ludzi, Rafał … właśnie przyszło mi do głowy, że człowieka znam tylko z mediów. A tam wizerunek zawsze można wykreować… intuicyjnie jednak nie kojarzę altruizmu z postacią Rafała. Startup school to biznes. Szansa i twarde realne warunki współpracy.

    Jedyny punkt wspólny jaki mi do głowy przyszedł to niezłomna wiara w słuszność tego co się robi.

    Inicjatywa SS i postać RA są fajne. Porównanie za to nietrafione, ale doktor się w grobie nie przewróci bo przecież jest fikcyjny.

    Pozdrawiam
    Robert