Social media: jak tworzy się ekosystem komunikacyjny

W ręce wpadła prezentacja… odwołujaca się do „zdrowego rozsądku”, którego ostatnimi tygodniami mało w social media. Na 55 slajdach Armano wręcz idealnie podsumował podejście do social media i najważniejsze problemy marketingu społecznościowego.

Barwne wizje kontra szara rzeczywistość

Tak można podsumować socialmediowy szał, kiedy już rozochoceni biznesmeni zabierają się do pracy. Miał być viral a kończy się na reklamie Google. Zamiast prężnego Fan Page’a pojawił się profil na Facebooku lub Naszej-Klasie a na społeczność składa się w lipnych, fikcyjnych kont i pracowników firmy. Na efekty nie trzeba długo czekać: social media manager zostaje wyklęty a firma powraca do ulubionej formy reklamy banerowej. Wyrażenia WOMM i e-PR trafiają na Index Słów Zakazanych. Tak wygląda tradycyjny marketing i nie raz widziałem tego typu postępowanie na własne oczy.

C4 dla społeczności

Social Media Manager – wyrzucony z poprzedniej firmy – trafia do nowej, z szefem, który stawia na długofalową politykę budowania relacji. Panie w sekretariacie są miłe a koledzy uczynni. Teraz może wytłumaczyć, że najważniejsze czynniki w rozwoju społeczności można zawrzeć w kilku hasłach, nazwanymi tutaj C4 (o 5A i 4I nawet nie wspomnę). Co więcej, ktoś to rozumie.

Tak więc nasz manager wyjawia tajemnicę Poliszynela: Content (Treść) Context (Kontekst), Connectivity (połączenia, networking) oraz Continuity (ciągłość). Zarządzanie społecznością opiera się (między innymi) na tych filarach. Dobry social media manager musi również znać się na marketingu oraz posiadać wiedzę z IT, HR i PR.

Nowy model organizacji

Nasz social media manager zaczął brać udział w cotygodniowych spotkaniach poświęconych działaniom firmy. A ponieważ mądry szef poważnie traktował swojego nowego pracownika, manager szybko przeprowadził drobną rewolucję: planowanie celów w marketingu rozbito na kanały tradycyjne, PR, e-commerce oraz na media społecznościowe. A ponieważ social media wymagają angażowania się całej firmy nasz manager zaczął dbać również o to, aby pracownicy dawali dobry przykład potencjalnym klientom.

Social media to marketing

Ponieważ social media manager musi znać się na marketingu, nic dziwnego, że w pracy stosuje odpowiednie metody. Słucha, ocenia (cele, potrzeby, motywację), angażuje (jednostki i grupy a te grupy angażują inne jednostki i grupy), mierzy (ROI, wpływ, uczestnictwo w społeczności i efektywność działań) i ulepsza (sposoby pomiaru, efektywność i co tylko się da). Robi tak bez przerwy bo social media marketing nie jest jednorazową akcją.

Social media to ekosystem(y)

Social media i kreowanie zaangażowania to ekosystem, w którym nic nie ginie i każdy element wpływa – bezpośrednio lub pośrednio – na kolejny element. Ekostemem są typy zaangażowania, na przemian widoczne u użytkowników sieci: interaktywne (np. komentarze, oceny), społeczne (relacje z innymi ludźmi) oraz mobilne (informowanie o aktywności za pomocą telefonów, palmtopów itp.), łącznie oddziałujące na relacje. Całość to nie tylko suma części: nasz ekosystem oddziałuje daleko szerzej – poza siecią. Generuje spontaniczne akcje – zbiórki pieniędzy, krwi, wspólną zabawę czy wyjście na piwo. Z tą wiedzą i umiejętnością jej wykorzystania nasz social media manager jest naprawdę dobry.

Materiał przygotował Bartek Brzoskowski.

  • http://www.conquest.pl/blog/ Kamil Górski

    Dokładnie – działania mające na celu wykorzystania SM jako kanału komunikacji marketingowej wymagają kompleksowego podejścia a nie jedynie animowania podstawowych działań na profilach typu Facebook czy Twitter. Jeśli pracownicy nie rozumieją celu tych działań to niestety nie możemy liczyć na ich efektywność.

  • http://u-mnie.blogspot.com Yadis

    Jakoś nikt nie wspomniał, że SM to biorąc porównanie z powyższego tekstu ekosystem pełen kataklizmów, a nieodporni wymierają :) Społeczności zmieniają się nieustannie (chociaż pobudki działalności ludzi w nich generalnie są stałe), są nieprzewidywalne, manager zajmujący się tymi sprawami musi być na topie, nieustannie śledzić trendy, reagować na różne nietypowe sytuacje. Wcale nie jest tak różowo jak w artykule :) Nie wystarczy współpraca w zespole, chociaż jest to niezwykle pomocne.

  • http://www.mhalaba.pl Mateusz Halaba

    Dojdzie do tego jeszcze medium związane z telefonami komórkowymi

  • http://adweb.pl Bartłomiej Juszczyk

    Z przykroscia musze potwierdzic, że tak to istotnier wyglada. Jest również inna scieżka, mianowicie po serii działań prowadzonych przez agencję lub specjalistę dla firmy, właściciele dochodza do wniosku, ze „wiedza lepiej, niepotrzeba im wsparcia” i zaczyna się zjazd…
    Skutkiem tego, majac na uwadze wcześniejsze pozytywne działania, użytkownicy widzac postepujacy regres oceniaja markę i na niej skupiaja swoje żale. Stad prosta droga do wniosku, „eeee, na ch.j mi to całe social media”.

    Podobnie jak z marketingiem szeptanym – tak długo marudzono na temat jego szemranego charakteru, że nikt nie zauważył, że pojawiły się narzędzia do takich działań, że firmy zainwestowały w nie. I teraz nadal mogę usłyszeć od Klienta „Panie, to nieetyczne!”, a ostatnio nawet „Panie, za to można iśc do więzienia!” mimo że pokazuję mu Usta-Usta.pl, tłumaczę trendsetting, istotę budowania sieci ambasadorów marki etc… Bywa różnie…

    Pozdrowienia

  • Producent

    A czego się dziwisz ze firmy rezygnują z agencji social media? w wielu wypadkach biorą one kasę za nic, co to jest fan page majacy mniej niz 5000 fanów?! W Polsce ponoc jest juz 8 mln użytkowników facebooka, wiec wszeliej masci drobnicowe stronki na facebooku to wydane pieniadze w błoto.

  • http://komunikacjaworganizacji.blogspot.com/ Karolina Dulnik

    A gdyby dodać do tego jeszcze komunikację wewnętrzną ukierunkowaną na budowanie postaw, to już w ogóle „szał ciał” ;)

  • http://konceptika.pl Mateusz

    Cholera, Jacek, liznąłeś tylko temat, a jest mega! Napisz o Skittles, Lego (pierwsza firma, któa zaintersowała się SM!), o Ikea i jej ekosystemie blogów, rowiń to, do jasnej ciasnej :)