Samochodowe szemrane Viper eldorado

Dzisiaj każdy może zostać bogaty, może sięgnąć gwiazd i kupić za grosze bilet do swoich marzeń. Nie będzie to tekst „o nowych możliwościach” ale raczej o ludzkiej naiwności i łatwowierności. Lubimy się samo-oszukiwać.

veno2Wystarczy spojrzeć na fora bankier.pl lub parkiet.pl by przekonać się, jak łatwo jest wpływać na nastroje inwestorów. Plotki, szemrane opinie dziwnych „ksywek” naganianie i wiara „w kosmiczne możliwości” pcha niektórych inwestorów do spekulacji, której skutki mogą być opłakane. W ostatnich dniach doskonałym przykładem jest jedna ze spółek „groszowych” – Veno na rynku New Connect (czyli małych spółek). Jako, że obowiązki informacyjne nie są tak „twarde” jak na GPW, często informacje ze spółek (notowanych na New Connect) są informacjami zawierającymi informacje o listach intencyjnych, wystawieniu się na targach czy przybicia „piątki” z tajemniczymi inwestorami lub transakcjach których wartości nie znamy. Czy i ile w tym prawdy okazuje się zwykle po pewnym czasie. Generalnie dzisiaj każda spółka o „kapitale kilku warzywniaków” może być światowym potentatem!

Jak zatem inwestować w takim miejscu? Często przypomina to stawianie na kolory lub liczby w kasynie lub jak w starych czasach na najbliższym szemranym targowisku. Posłuchać wcześniej tylko trzeba o Arabach, miliarderach kupujących spółkę wydmuszkę (ze stratami za poprzedni rok), pięciu na krzyż składanych samochodach w garażu, polskim Viperze i podboju rynku światowego za cenę kilkuset tysięcy (?) PLN. Czy to za mało? Mało, bo trzeba wierzyć i śnić, nie przejmując się ryzykiem. Nie ma ryzyka, nie ma milionów na koncie.

Zatem jeśli chcesz być świadkiem amerykańskiego snu, wzbogacić się w ciągu kilku dni i masz nerwy ze stali, już dzisiaj kup groszową spółkę. Ale pamiętaj, że możesz na tym także stracić. Zawsze pazerność i uleganie złudzeniom tłumów nie jest dobrym doradcą. Wartość takiej inwestycji, po pewnym czasie może również wynieść tyle ile palenie pieniędzmi w piecu. Nie mam nic przeciwko temu, że Polska stanie się światowym eldorado dla samochodów sportowych, ekstrawaganckich. Ale transparentnie, przy otwartej kurtynie, bez naganiania, szemrania na forach.

Ciekawe czy KNF lub zarząd giełdy przygląda się tej spółce, bo co najmniej wygląda to dziwnie. Czy znowu inwestorzy będą rzewnie płakać, jak kiedyś w przypadku Elektrimu i spekulacji na nim? Czy New Connect zdobędzie ostatecznie sławę jako „szuler konekt”? Pytania pozostawiam bez odpowiedzi. Warto jednak mieć więcej ostrożności przy podejmowaniu takiego ryzyka inwestycyjnego. W takich przypadkach warto też zaapelować do nadzoru giełdowego i samej spółki by zadbała o jak największą transparentność i dostęp do informacji dla inwestorów.

Zastrzeżenie: powyższy tekst nie jest tekstem eksperckim. Autor nie udziela porad prawnych, finansowych ani żadnych innych. Wykorzystanie powyższego tekstu z bloga odbywa się na odpowiedzialność Użytkowników i potencjalnych inwestorów spółki Veno. Tekst jest czysto humorystyczny i prześmiewczy ale również otrzeźwiający i zmuszający do przemyśleń.