Narodziny i upadek nasza-klasa.pl ?!
Jak rozpatrywać sytuację lokalnego lidera w kontekście zmian na rynku, w tym rosnącej coraz szybciej siły i oddziaływania Facebook.com na świecie, a tym samym w Polsce. Czy to kontrowersyjna teza na użytek tego artykułu, zbliżająca się rzeczywistość czy też myślenie życzeniowe?
Tyle w ostatnich dniach rozmawiano, spierano się na temat wykresów z google trends, alexa.com (głównie na FB) czy danych z Megapanelu. Jaka każde z tych narzędzi daje pewien chwilowy ogląd na sytuację, ale nie przedstawi i nie ustali za nas analizy dlaczego tak się dzieje. Można zastanawiać się czy czerwona linia przekroczyła niebieską, czy dane się „właściwie prezentują się” czy też nie.
Generalnie nie chodzi mi o zasięgi, miliardy odsłon… to nie jest miara zastanawiania się nad kondycją mentalną czy biznesową serwisu. Bo pod względem odsłon, sprzedaży display – NK.pl nadal ma się dobrze. Dzisiaj… ale czy jutro, za rok-dwa? W czasie 2 wojny światowej, produkcja przemysłowa w Zagłębiu Ruhry rosła aż do lipca 1944, mimo iż wojna była dawno przegrana dla Niemców w Egipcie, pod Kurskiem, na Atlantyku czy na plażach Normandii. Alianci wygrali przewagą techniczną, ilościową i wolą wygranej. Czy taką wolę walki i rozgrywania przewag ma nasza-klasa.pl, czy też zmierza „ku upadkowi” , czy jest już nieodwołalnie „bankrutem moralnym i merytorycznym„?
Jedni widzą słońce…
…inni widzą śnieg na horyzoncie.
1. Trendy przeciwstawne
Fakt faktem, czy się to komuś podoba czy nie – Facebook to rozpędzona rakieta zgarniająca po drodze kolejne miliony użytkowników. Jest na czasie, moda się na niego rozwija a kolejne marki i decydenci związani z budżetami reklamowymi, właśnie tam lokują swój czas i środki. Nikt jakoś nie podnieca się możliwościami Nk.pl, nie chwali swoimi kampaniami i sprzedażą, chyba że na konferencjach branżowych chce się lansować „milionami użytkowników, miliardami odsłon, milionami przesłanych informacji”. Można i tak… ale od ponad roku serwis nie zdobywa nowych użytkowników, wysycał wcześniej rynek i raczej wprowadzanie rozwiązań typu „śledzik” nie powiększyło tego rynku. Widać, że Polacy niekoniecznie są gotowi na mikroblogging (vide także sytuacja flaker i blip – ich zasięgi). Czy nasza-klasa.pl nadal chce nas epatować tabelami z milionami kont, miliardami odsłon? Może do sprzedaży display jest to ok. ale z punktu potencjalnego klienta który miałby np. 1 mln pln na reklamę wolałbym wydać ją na afiliację, działania SEM/SEO, malingi, trochę kontekstowej zasiegówki na portalach i może social media w miejscach gdzie jest to efektywne. Duże liczby nie robią na mnie żadnego wrażenia, pewnie na tych co potrafią liczyć także. Wydawanie tam kasy (NK.pl), jest po prostu mało efektywne – mówiąc ostrzej w niektórych przypadkach to topienie jej w błocie (display na społecznościówce będzie 2-3 razy mniej klikalny niż na portalu?!)
Jeszcze dominacja, czy już stagnacja?
2. Bo modne jest modne.
Lubimy przebywać w miejscach na które jest moda, o których mówi się dobre rzeczy, gdzie można spotkać ludzi z którymi (przynajmniej teoretycznie) chcielibyśmy wchodzić w relacje – bliższe lub te całkiem dalsze. 2-3 lata temu to Nasza-klasa.pl była na fali mody, nowości, sznytu i „odwiedzania się starych znajomych”. Lecz poza klasami, szkołami serwis nie oferował i nadal nie oferuje niczego, co mogłoby tą modę utrzymać. Można się naśmiewać z irracjonalnego hype dotyczącego Facebooka, ale to on tworzy pewne mody, wprowadza małe lub większe zmiany, które są później podchwytywane przez użytkowników. Kiedyś nie było w nim fan page’ów, wall’a, chat’u i wielu innych funkcjonalności które są częścią tego serwisu. Więc może chodzi tu o ciągłe zmiany, tak jak w otaczającym świecie – kreowania zmian, mody – a nie tkwienie w jednym miejscu (vide Nasza-klasa.pl). Niewykorzystane szanse biznesowe rozwoju produktu, wtedy kiedy jest na nie czas, potrafią się solennie zemścić. Jak nasza-klasa.pl chce przywrócić modę na swój serwis, co zrobiła w ostatnim czasie by konkurować realnie z Facebookiem? Przespane 5 minut, minęło bezpowrotnie.
3. Prawie-jak-ulepszanie produktu
Tak, Nasza-klasa.pl bardzo się zmieniła, śledzik, zaspamowane łańcuszkami/obelgami profile i gry, które może i są popularne, ale generują jeszcze więcej spamu i chamstwa, to iście rewolucyjna zmiana. Generalnie – jeśli nawet to ruch w dobrą stronę, to za próżno i za mało. A gdzie długi ogon, czyli profile (nie te fikcyjne, ale dla każdego – demokratycznie, od ręki a nie od „widzi mi się” admina) podobne do fan page? Gdzie bardziej wnikliwa administracja i banowanie spamerów, czyszczenie szamba które się rozlewa? Dlaczego, nie stawia się na aktywnych użytkowników, kreatorów czy też pasywnych użytkowników? Co ma napędzać ruch wartościowy na stronie/serwisie jak nie aktywności użytkowników, którzy coś chcą od siebie dać i firm które chcą do nich dotrzeć. Kto ma zasiedlić serwis, zbudować w nim infrastrukturę. To zwykłe marnotrawstwo energii która buzuje w użytkownikach. Wystarczy spojrzeć, jak ożywiają (i czasem też denerwują) ekosystem właśnie fan page marek, firm, osób prywatnych i znanych ludzi/sportowców/piosenkarzy. Jedna ciekawostka, jeśli ktoś już nawet posiada profil na nasza-klasa.pl, udało mu się przebić przez dział obsługi musi pamiętać że pisanie na nim o konkurencji /innych serwisach w tym Facebook/ nie jest mile widziane, mówiąc bardzo dyplomatycznie(za napisanie o Facebooku na oficjalnym profilu dostaje sie po prostu ban!). Tak, dostałem ten magiczny regulamin, miałem z tego niezły ubaw. Czy zatem nadal nk.pl zamierza nie zauważać że bardziej liczy się wartościowy ruch, aktywność niż tysiące, dziesiątki tysięcy spamowych kont, łańcuszków?
4. Ogródźmy się od całego świata /mimo iż API buduje ekosystem/
API, tak to legenda, misja niemożliwa i złoty gral? Polskie serwisu społecznościowe cierpią na API-wstręt. Nie mówię o tych małych, nie mających skali – typu mikroblogi. Ale o tych dużych – typu Nasza-klasa.pl. Dlaczego go nie ma? Bo: nie można nad tym zapanować technicznie (wiedza i skalowalność?), nie chce się wpuszczać obcych podmiotów do swojego środowiska, istnieje chęć maksymalizacji przychodów z reklamy graficznej/display (która niekoniecznie jest clue reklamy w tego typu serwisach). Podobno nie ma chętnych do pisania aplikacji, nie ma firm czy zdolnych programistów. To wszystko chore majaczenia z NK.pl
Otóż twórcy i programiści są, tworzą na aplikacje na Iphone, do Facebooka i całkiem dobrze z tego żyją.
Tak powstaje ekosystem, gdzie właściciel serwisu, pozwala zarabiać innym, ale też w tym modelu biznesowym zarabia, gdy inni porządkują mu środowisko/otoczenie, budują „infrastrukturę” do której później powracają użytkownicy, zapraszając także innych do skorzystania. Więc jeśli nie ma aplikacji, gier i buzzu wokół nich, życie na serwisie jest sztuczne i nie autentyczne, wiralowość jest ułamkiem tego co poza nasza-klasa.pl. Czy serwis nadal chce ignorować potrzeby rozrywkowe użytkowników, powszechność i elastyczność API, aplikacji, tworzenie ekosystemu przez małe i średnie firmy, aktywne osoby? Czy nadal będzie dorabiana applowska ideologia – mamy extra, super produkt, to inni mają się do nas dostosować? Może takie bajki są dobre na konferencjach branżowych, ale nie do robienia prawdziwego biznesu.
5. Kula śniegowa i kwestia skali
Każdy produkt, marka ma swoje tzw. momentum, czyli 5-minut w którym jest optimum dynamiki, wcześniej nadanej przez konkretne wydarzenia lub ciąg przypadkowych zdarzeń. NK vel. Nasza Klasa, to 5 minut medialne i reklamowe już miała, lecz nie wykorzystała właściwie. Jak na taką markę, o takiej sile potencjalnego oddziaływania, aktywność promocyjna lub PR jest znikoma. Jeśli nie liczyć testów dla geeków /śledzik/ czy też profili gwiazd, które jakoś nie odbijają się szerokim echem /pisze o dzisiejszym dniu/. W naszych komórkach, instalowany jest Facebook, telekomy reklamują dostęp do Facebooka, media typu TV i radio, Internet – odsyłają do fan page’y, marki popularne – reklamują Facebook i swoje fan page. Widział ktoś z was przeciwny ruch w stronę NK.pl? Tego trendu nie da się powstrzymać, to on napędza kulę śniegową czy tego chcemy czy nie, każdego dnia gdy pojawia się kolejny przekaz mediowy. Czy nasza-klasa.pl przeciwdziała temu? Kap, kap…krople odpływają, a za nią kasa.
Nie dziwota, że pozostałe sociale nie mają szans (wyciąg ze statystyk tego bloga za ostatnie 9 mcy).
6. Ale ogólnie nie jest źle, nawet powiedziałbym jest HARASZO
Wbrew wykresom, którym się od kilku dni ekscytujemy, nk.pl nadal ma prymat w Polsce, jeśli chodzi o ilość użytkowników czy ilość odsłon. Pytanie oczywiście jak długo… kwestia 9-12 mcy czy też 2-3 lat? Bo spotkanie wstęgi czerwonej z niebieską to tylko kwestia czasu, za którą zacznie się jeszcze większa erozja produktu zwanego obecnie nk.pl. Trendsetterzy, media i marki już zaczęły pompować facebook-manie, podobną do tulipomanii. Jeszcze największe brewerie przed nami… irracjonalnej wybujałości. Pompujmy sztuczne profile, rozdawajmy dziesiątki nagród, fan page dla każdego polskiego kota i psa!
To nie oznacza, że na tym (NK.pl) biznesie nie da się zarabiać. Wręcz są czasy żniw w kampania display, nadal są i będą marki dla których dotarcie do grup celowych na nk.pl będzie właściwe i pożądane. Wręcz namawiam, do zdrowej dywersyfikacji, wszakże świat nie jest facebook-o-centryczny. Zastanawiam się tylko czy display na nk.pl to jedyne i właściwe źródło zarobkowania i rozwoju serwisu. Przydałyby się bardziej demokratyczne formy reklamy, znane z google czy facebooka, dla każdego, dla każdej firmy, o każdej porze, bez pośredników i biura obsługi. Inaczej dalej będą odstraszać oferty za akcje niestandardowe, w stylu kilkuset tysięcy złotych za „szkołę bausu i lansu” (nawet i pół miliona pln w pakiecie z display!) Pytam dla kogo takie „oferty?. Czy nk.pl zamierza rozbudowywać usługi niestandard, oraz te powszechne o których wspomniałem… czy też do końca nastawi się na rabunkowe wyświetlanie display/reklamy graficznej?
Na giełdzie powiedzieliby „trend is your friend” albo… nie walcz z trendem!
7. Tzw. branża nie ma racji, w 60%.
Jeśli ktoś liczył, że w tym wpisie znajdzie totalną krytykę i udowadnianie, że nastąpiła śmierć (już dzisiaj nk.pl) może być zawiedziony. Ale zazwyczaj procesy erozji marek, produktów dzieje się w dłuższym czasie. Zauważamy je dopiero wtedy, gdy następuje czas przesilenia. Czy to przesilenie nastąpiło już w przypadku nk.pl, pokaże czas. Moim zdaniem, w cyklu życia produktów, nasza-klasa.pl jest już dawno po tzw. wysyceniu i jest na równi pochyłej, gdzie trend spadkowy będzie ulegał przyspieszeniu proporcjonalnemu do twierdzenia „ale wszystko jest ok.” Nasza-klasa miała i ma wyjątkowy talent do przesypiania szans biznesowych, zrażania sobie ludzi zewnątrz swoją „wyniosłością”, wręcz brakiem poszanowania godności. Być może jest to pewna technika biznesowa, ale chyba nie sprawdzi się ona na dłuższą metę.
Natomiast, nieustanne krytykowanie nk.pl i wychwalanie facebook.com też nie jest wskazane. Raczej skłaniałbym się do wyważonego sceptycyzmu co do możliwości i szans związanych z facebook.com Serwis ten ma ogromną ilość usterek, zagrożeń, niebezpiecznych trendów. Oddawanie swojej aktywności bezrefleksyjnie mu jest po prostu nieodpowiedzialne. Jak zawsze w życiu, działaniach komunikacyjnych potrzebna jest zdrowa dywersyfikacja. Nawet jeśli oznacza ona czasami, ostentacyjne porządki (w moim przypadku wycięcie w pień kont na serwisach, które nie przynosiły żadnych rezultatów, były stratą czasu). To nie jest kwestia kolekcjonowania wszystkiego jak się rusza, czy też stadnego poruszania się za modą.
To wy odpowiecie sobie, czy nadal będziecie korzystać z serwisu nk.pl czy będziecie tam reklamować swoje marki, wyrzucając często kasę w błoto. Czy dobrze się czujecie w tym środowisku, czy zignorujecie cały czas dużą i wpływową grupę ludzi, niekoniecznie z dużych aglomeracji. To nie chodzi o to że NK.pl jest obciachem, a Facebook.com jest najnowszą modą. Mody się zmieniają, a ludzie nadal będą chcieli się ze sobą komunikować. Nawet jeśli Facebook, zje 1/3 NK.pl, a na serwisie zostanie tzw. geriatria. Wciąż będzie z czego chudnąć zanim stanie się zwykłą wydmuszką.
Upadek? Prędzej mentalny, merytoryczne bankructwo, a później – przychodzi upadek, biznesowy…






Pingback: Subiektywnie o trendach internetowych + konkurs IAB • Jacek Gadzinowski
Pingback: Facebook Purity - czyścimy Facebook Wall | Blog IT - ittechblog.pl
Pingback: Nasza-Klasa mocno śpi… « Skuteczny e-marketing