Teoria 6 uścisków dłoni #6friendstheory #mercure


Tagi:

Czy ta teoria działa w praktyce? Naukowcy twierdzą że każdy z nas ma dostęp do innej osoby na Ziemi przez 6 kręgów oddalenia!

Badania Milgrama (empiryczne sprawdzanie) dowiodły stopniowania: jeśli jakaś osoba zna inną bezpośrednio, to jest oddalona od tej osoby o jeden stopień. Jeśli jakaś osoba jest w relacji z inną za pośrednictwem kogoś znanego bezpośrednio to jest oddalona od tej osoby o dwa stopnie; i tak dalej. Ilość pośredników między dwiema osobami w całej populacji ludzi na Ziemi nie przekracza sześciu stopni oddalenia.

Nie raz chyba zetknęliście się z sytuacją, gdy ktoś mówi „w tym mieście, wiosce” wszyscy się znają! Albo jadąc do innego miasta, stwierdzacie nagle że po pewnym czasie okazuje się, że wcale nie jest się takim anonimowym.

Oczywiście nie jest to prawdziwe w 100%, zwłaszcza jeśli dotyczy hermetycznych środowisk czy branż ale w normalnym świecie okazuje się „że ktoś zna kogoś a ten zaś zna kogoś – którego akurat my znamy”. Jestem skłonny nawet zaryzykować stwierdzenie że w dobie „globalnej wioski” 6 stopni oddalenia uległo zmniejszeniu. Dzisiaj dzięki Internetowi, satelitom i sieciom społecznościowym można dotrzeć do każdego – poprzez 2 lub 3 stopnie oddalenia!

Czy jest to dobre?

W pewnych momentach można się poczuć niekomfortowo, zwłaszcza jak chce się być bardziej anonimowym. Jeśli dodatkowo ma się „bardziej znaną mordkę” wszyscy chcą Was znać, nie można spokojnie przejść przez miejsce publiczne czy wypoczywać na wakacjach

Jak to działa? 

Sam tworząc filmy do youtube, podróżując po różnych miejscach na świecie spotykam się z ludźmi którzy mnie rozpoznają  z filmów (oglądali je) albo mówią „znam X lub Y który zna Ciebie lub był w Twoim filmie”. Tak to działa w praktyce.

Ale coś takiego też mnie napędza (nie krępuje) by rzucić wyzwanie szerzej… wyjść poza to co robię na co dzień, poza ludzi z pasjami typowo sportowymi lub podróżniczymi. Chciałbym udać się w podróż dookoła świata i poznać ludzi kompletnie mnie nie znanych.  Snułem takie plany chyba przy nowym roku ;) Co za zrządzenie losu!

W moje ręce trafił film, który mnie zainspirował do działania…

Myślę, myślę… a dlaczego nie spróbować? Mówię sobie, przecież to wpisuje się w to co robię na co dzień (podróżuje, uprawiam sporty, dobrze się bawię i pracuje w swojej własnej firmie, według swoich zasad).

Wiec wystartowałem w konkursie Mercure #6friendstheory #mercure. Spodobał mi się pomysł, że ta marka chcę się promować w sposób odważny i niestandardowy. Zamiast robić w tym przypadku ładne spoty reklamowe jak inni zajmujący się szeroko pojętą turystyką, oddała temat ludziom którzy mają zaprezentować tym kim są i poddać się ocenie swojej autentyczności, tego co robią na co dzień. Więcej o akcji informacji znajdziecie pod tym LINKiem

W moim przypadku przygotowałem film, w którym opowiadam o swojej pasji na specyficzny sposób. Jako że nie byłem podróży ale trafiłem zimę bez śniegu w Warszawie, zdjęcia były w naszej dzisiejszej rzeczywistości. Ale by ją nieco złamać ubrałem się w czerwoną piankę i chodziłem po ulicach Warszawy. Akurat „przypadkiem” było 0-2C i padał deszcz. Zimno było to fakt, ludzie patrzeli na mnie jako na UFO – taki urok tworzenia filmów. Co z tego powstało oceńcie sami ;)

Zawsze lubiłem zaskakiwać , mam nadzieje że Was zaskoczyłem. Zapraszam do głosowania na mnie – zostało dosłownie kilka chwil by załapać się do finałowej pięćdziesiątki kandydatów. Reszta już w rękach jurorów i losu. :)

Wchodźcie proszę pod ten link http://tinyurl.com/m8z95jl i głosujcie!  Odwdzięczę się nowymi filmami i zdjęciami które zainspirują także Was do podróży. Sa one osiągalne dla każdego, niezależnie od wieku, miejsa zamieszkania, zasobności czy zawodu. Podróże to nie tylko te dalekie ale także te znacznie bliższe w Polsce czy nawet po bliższej okolicy. Warto zatem ruszyć się i poznać świat!

Jak już to zrobicie, nic nie będzie takie samo!

PS. Krytykom teorii 6 stopni oddalenia powiem, że nie jest to miejska legenda. Ona działa… ale na pewno nie przez szklane okno TV ;) Doświadczam ją właśnie w Cape Town

Podobne wpisy


jesli podobal ci sie wpis podziel się nim:
Permalink Dodano 810 dni temu dnia ·
  • Waldi Pasta

    To prawda! Ja miałem to szczęście, że sam osiągnąłem oddalenie tylko 2 dłoni od wszystkich VIP-ów i Wielkich tego świata, z Obamą, Sorosem i Cesarzem Japoni wliczając ;)


Więcej wpisów