Social Media to melanż!


Tagi: , ,

Social media to rozmowa, dialog… a może nieustanna impreza, wszystkich ze wszystkimi? Tam zatem obowiązują zasady… jakie? (przemyślenia po lekturze „Social Media is a Cocktail Party”)

Impreza może się odbyć z Tobą lub bez Ciebie

To oczywiste, że większość ludzi woli być na imprezie i dobrze się bawić, niż siedzieć w domu. Zanim jednak zdecydujesz się trafić na imprezę, lepiej upewnij się czy masz poprawny adres. Warto również przyjrzeć się innym gościom i poszukać jakiego info o całej zabawie. Bez takiej wiedzy szybko może się okazać, że muzyka jest męcząca, zamiast dobrego jedzenia są chipsy i paluszki, na dodatek musisz zapłacić za wejście i w ogóle lepiej byłoby siedzieć w domu. Bo Tobin i Braziel trafiają w sedno, ale zapominają, że imprezy nie są dla wszystkich.

Kiedy przychodzisz na imprezę posłuchaj i poobracaj się w towarzystwie, zanim zaczniesz coś mówić

Kolejna dobra rada, ale może uściślijmy – więcej słuchaj niż się obracaj. Od obracania niejednemu już zakręciło się w głowie, a od słuchania przynajmniej coś w tej głowie zostaje. Największym problemem w słuchaniu ludzi na imprezie jest… usłyszenie czegokolwiek. Popularne imprezy przyciągają dużo ludzi i każdy o czymś mówi. W rezultacie słychać szum, z którego przebija się niewiele treści. Zdecydowanie wolę posłuchać wielu ludzi z bliska a potem wybrać tych, od których mogę rzeczywiście usłyszeć coś interesującego. Ale tu znów pojawia się problem z trafieniem na właściwą imprezę, bo kiedy pewien typ imprez staje się popularny, to zaraz pojawia się tabun organizatorów –naśladowców.

Pilnuj, żeby rozmowa wyglądała naturalnie

To szczególnie dobra rada – rozmowa na imprezie (każdej imprezie) musi być naturalna. Bez zbytniego uwielbienia dla rozmówców, ale z należnym szacunkiem i odrobiną humoru. A przy okazji cały czas warto mieć w głowie temat, którego dotyczy i starać się go trzymać. Oczywiście sprawna konwersacja cykliczne zbacza na boczne tory, dlatego warto co i raz powrócić do głównego wątku. Oczywiście niezbyt brutalnie – bez przerywania komuś w pół zdania. Inaczej z rozmowy może wyjść kłótnia.

Otoczenie ma znaczenie

Święta prawda. Temat rozmowy musi być interesujący – bo kto chce słuchać nudnych kawałków? A interesujący to zazwyczaj taki, który jest popularny albo w szerszym gronie (np. przewodni temat całej imprezy), lub w poszczególnych grupach. No i oczywiście trzeba pamiętać o tym, że tematyka takich rozmów jest często narzucana przez imprezowiczów i zmienia się wraz z czasem trwania całej zabawy.

Nie wszystko kręci się wokół Ciebie

Tą radę powinni sobie wyryć na ścianie co niektórzy „specjaliści”. Byle nie była to ściana (wall) domku, w którym odbywa się impreza. Owszem można mówić o sobie, bo w końcu kulturalnie jest się przedstawić, powiedzieć czym się zajmujesz, gdzie mieszkasz i co lubisz robić. Ale niekoniecznie co 3 zdania trzeba napomykać o tym, że na półce w pokoju stoi 10 pucharów z uczelnianych mistrzostw, że nie używasz cukru a konserwantami wręcz się brzydzisz. Lepiej doceniać swoich rozmówców i więcej czasu poświęcić im niż sobie. Oczywiście, o ile trafisz na interesującą imprezę.

Nie próbuj być sprytny, ludzie wyczują oszustwo

I tu kłania się jedno z wielkich „A” social media – Autentyczność. Ludzie z różnych powodów nie lubią być autentyczni. Chcą pozować na fajnego kolesia, boją się reakcji reszty imprezowiczów, nie mają nic ciekawego do powiedzenia, lub – przeciwnie -nie wiedzą co powiedzieć. Problem z tym, że ludzie szybko wyczuwają brak imprezowego luzu, więc jeśli nie masz kieszeni pełnej dolarów, albo chociaż kilku breloczków, to nic cię nie uratuje. Musisz mieć przynajmniej pomysł.

Dziel się informacją, niezależnie do tego, czy na tym zyskujesz

Dzielenie się to jeden z najważniejszych elementów dobrej imprezy. Ludzie, którzy dobrze się bawią, lubią się dzielić – przepisami na drinki, wspomnieniami z wakacji, poglądami, ulubioną muzyką. To więcej niż pewne, że z takiej imprezy wyjdziesz z garścią nowin dotyczących nieznanych ci – dotąd – zastosowań soku jabłkowego, opinii o napoju z pobliskiego marketu i plotek o prezydencie miasta. Część z tych informacji z powodzeniem wykorzystasz winnych rozmowach na innych imprezach. Tyle tylko, że zanim zdobędziesz tą wiedzę, musisz nauczyć się dzielić – nikt nie będzie rozmawiać z osobą, która wygląda, jakby nie chciała rozmawiać. A zysk? Zysk mierzy się różnie.

Dziel się informacją w nawiązaniu do sytuacji

To raczej normalne, że jeśli ktoś pyta Cię o cenę chleba w pobliskiej piekarni, to nie zaczynasz opowieści o historii pieczywa. Konkret to coś, na czym opiera się rozmowa. Owszem, można żartować, parodiować, a nawet flirtować, ale jeśli tylko możesz, na pytanie odpowiadaj konkretnie. I nie myśl o tym, żeby udawać, że nie słyszysz – nikt nie lubi być ignorowany.

Możesz zapytać o coś przyjaciela, ale nie możesz zapytać nieznajomego

Kolejny strzał w dziesiątkę. Na imprezach poznajesz dużo ludzi. Z niektórymi możesz zawrzeć bliskie znajomości. A wiadomo, że znajomości zawsze się przydają – znajomi doradzą, wprowadzą do towarzystwa, powiedzą co im nie pasuje, co lubią a nawet pomogą się bronić, kiedy – z jakiegoś powodu – będzie szykowała się zadyma.

Nie pij zbyt dużo

Wszystko ma swoje granice. Jeśli wypijesz zbyt dużo zaczynasz bełkotać, tracisz równowagę i jesteś jedyna osobą, która śmieje się z Twoich dowcipów. Ludzie zaczynają cię unikać a w końcu lądujesz z głową w muszki klozetowej. Dlatego, zanim pójdziesz na imprezę – stwórz plan. Określ sobie w jakim celu tam idziesz, jakie wrażenie chcesz wywrzeć i ile możesz wypić. Bo inaczej skończy się na kacu a znajomi jeszcze długo będą zamieszczać w sieci Twoje fotki z łazienki.

Autor wpisu:

Bartek Brzoskowski, dzieli się przemyśleniami po lekturze ” Social Media is a Cocktail Party, Jima Tobina i Lisy Braziel.

Podobne wpisy


jesli podobal ci sie wpis podziel się nim:
Permalink Dodano 2343 dni temu dnia ·
  • Agata

    Dobre porównanie :)

  • http://blog.cosel.pl Yadis

    Obrazowy i skuteczny poradnik dla żółtodziobów social media :)


Więcej wpisów