Social media , czy przepłacamy?


Tagi: , , , ,

Nowe nieograniczone możliwości zarobku, ziemia obiecana i duża rentowność dla agencji czy social nindzów? Czy ciężka praca. Przyjrzyjmy się pieniądzom i zasadom, które funkcjonują na rynku social media.

Ostrzeżenie „Artykuł może zawierać elementy satyryczne, ironiczne. Nie jest żadnym raportem czy też próbą zobrazowania rynku. Poruszone kwestie finansowe i merytoryczne, pochodzą z pytań które dostaje na maila lub na szkoleniach. Testuje zatem ten format artykułu na blogu. Dzisiaj część – numero uno.

A więc…

„Czy warto płacić za działania agencji social media? Czy nie przepłacam?”

Zależy jak do tego zagadnienia podejdziemy. Jeśli porównamy koszt prowadzenia fan page na Facebooku (a wciąż działania wielu firm jest jednokierunkowe, skupione na tym medium), który oscyluje w granicach 5-50 tysięcy złotych miesięcznie, do kosztu działań PR rzędu 5-20 tysięcy może mam się to wydać grubo za dużo.

Bo jak porównać komunikację na fan page facebooka (np. do 20-50-100 tyś fanów), która dociera do 1/2- 1/3 -1/4 fanów (realnie, bez dopalaczy) do komunikacji PR która toczy się w mediach np. tradycyjnych z wielokrotnie większymi zasięgami, bardziej prestiżowa. Oba działania są stricte wizerunkowe. Więc przepłacamy? Zależy co chcemy osiągnąć i czy Facebook jest wymagany w naszej firmie, korporacji. Na pewno prowadzenie fan page średniej i małej wielkości, płacenie 15-20 tyś miesięcznie uważam za grubą przesadę.

„Ile powinno kosztować prowadzenie profilu na Facebooku?”

Zależy… jakie są cele, aktywność grupy celowej, ilość aktywności i koniecznych materiałów do przygotowania. Prowadzenie fan page może wymagać przygotowania grafik, pracy copywritera, programisty czy tworzenia aplikacji. Trudno jest porównać koszt Malucha do Mercedesa, tak jak aplikacja może kosztować 5 tysięcy złotych (prosty konkurs, aktywacja) jak i 100 tysięcy złotych (gra), czy prowadzenie fan page (wyceny powyżej). Nie wliczam w to oczywiście kosztów reklamy w Facebooku, bo te mogą sięgać kwot kilku, kilkunastu tysięcy w ciągu miesiąca.

„Social media są przecież za darmo, nie płaci się nic Facebookowi czy Youtube, Twitter”

Zgoda, za wejście na daną platformę nie płacimy nic, natomiast płacimy za czas pracy ludzi. Dlaczego tyle płacimy? Jeśli założymy że przeciętna stawka godzinowa wynosi 100 PLN, trzeba mieć świadomość podatków oraz kosztów prowadzenia działalności + wynagrodzenie człowieka. Jeśli z tego zostanie 40-50 PLN i pomnożymy to przez 160 godzin w miesiącu, nie jest to jakaś oszałamiająca pensja dla pracownika. A przecież jeszcze jest narzut agencyjny.

„Co jest największą wartością w social media?”

Czas który spędzają w nich konsumenci i możliwość dotarcia z przekazem reklamowym, gdy aktywnie z nich korzystają. Social media są kanałem głównie wizerunkowym, nie używanym do sprzedaży na skalę masową.

„Dlaczego agencje social media nie chcą działać z blogerami albo ich ignorują?”

Nie ignorują, tylko skupiają się na tym co przynosi im i ich klientom największy zysk. A jeśli skalą jest nadal Facebook, pierwszym wyborem w działaniach social media będzie Facebook. Trend trochę ulega zmianie, ponieważ działań marketingowych na blogach jest coraz więcej, ale niekoniecznie robionych tylko przez social media agencje. Więcej tam działań firm PR czy też bezpośrednio firm, rozmawiających z blogarami o akcjach marketingowych.

„Chcę założyć agencję social media, czy to opłacalny biznes?”

Jeśli masz klientów na start, zamówienia i dostęp do wykwalifikowanej, rozsądnej kosztowo siły roboczej – zaryzykuj. Natomiast jeśli chcesz zaczynać, będziesz miał mocno pod górę. Na rynku z jednej strony są już duże podmioty np. Socializer oraz cała rzesza „nindżów” którzy skutecznie zaniżają ceny wykańczając się przy okazji (ogłoszeniami fan page za 500 pln miesięcznie czy szkolenie za 250 pln). Generalnie, social media w dużej skali to przyjemny biznes, z dużą rentownością.

„Dlaczego Socializer jest wyceniany więcej na giełdzie, niż średniej wielkości agencja interactive. Czy nie powoduje to frustracji jak np. szefa K2”?

Rynek giełdowy wycenia nie teraźniejszość ale przyszłość – to raz, po drugie zawsze na giełdach są branże i firmy które są bardziej „sexy”. Więc w tym przypadku te oba czynniki zadziałały. Wiadomo, porównując rentowność prowadzenia biznesu social media do interactive, będzie to na korzyść tego pierwszego.

„Social media, to szkoła lansu i baunsu, gdzie tam realny biznes. Czy te agencje to nadmuchane biznesy?”

Indywidualna sprawa, są agencje na rynku na solidnych podstawach, z długoterminowymi kontraktami. Są też takie które działają metodami chałupniczymi i rozbójniczymi (np. pompowanie profili fanami, dziwne aplikacje, niedopracowana strategia i taktyka działań), z nadmiarem działań PR i lansu na konferencjach branżowych.

Jeśli macie pytania (merytoryczne, nie populistyczne) na które chcielibyście uzyskać odpowiedz – zapraszam do ich zadawania.

Ciąg dalszy nastąpi…

Podobne wpisy


jesli podobal ci sie wpis podziel się nim:
Permalink Dodano 1561 dni temu dnia ·
  • Michał

    Czy obecność niewielkich podmiotów na Facebooku ma sens? Prowadzę małą firmę która sprzedaje kompozycje kwiatowe – kanał sprzedaży to przede wszystkim giełda branżowa w Wawie, niewielka ilość kwiaciarni oraz sklep internetowy – sklep jest jednak dodatkiem. Płacimy agencji 600zł na miesiąc, publikują oni 2-3 wpisy tygodniowo, m.in ciekawe informacje z branży czy dostarczane prezz nas info o ofercie. Ilość fanów to trochę ponad 200, rośnie bardzo powoli. Nie rozliczamy się za żadne efekty sprzedażowe. Czy z punktu widzenia wizerunki to co robimy ma sens? Ja nie mam czasu na Facebooka, wolę zlecić to na zewnątrz.

    I pytanie szersze: czy obecność na facebooku z kilkuset fanami produktów/usług nie innowacyjnych, zwykłych, niczym się nie wyróżniających ma sens? Czy FB to must have bo jak Cię nia ma to nie istniejesz?

    Byłbym wdzięczny za jakieś informacje nt mediów społecznościowych, czy samego facebooka właśnie wśród małych podmiotów, których z założenia grupa docelowa jest niewielka , często nawet mogąca zamknąć się w iliczbie kilkudziesięciu – bp B2B. Czy wtedy taki fanpage z 50-60 fanami ale realnymi (klientami) ma sens? Przecież jak to wygląda..:> duże firmy maja po kilkaset k lików. Ile powinno kosztować prowadzenie takiego fanpage? Tutaj też pytam pod kątem moich innych działalności.

    Sorry za tak szczegółowe pytania, ma mnadzieję, że dobrze zrozumiałem ideę artykuły i zachęcenia do dyskusji ;]

    Pozdrawiam!
    Michał

    • Kasper Kędzierski

      Witam,

      W mojej ocenie, z opisu który przedstawiłeś wynika, że nie wiesz po co to robisz (nie jest to zarzut oczywiście :) Wspomniałeś w opisie o sklepie internetowym, może warto wykorzystać kanał komunikacji jakim są SM i przełożyć komunikację na konwersję w sklepie internetowym? Na facebooku istnieje pewna kwiaciarnia (nazwy nie podaje, żeby nie reklamować :), która prowadzi sprzedaż za pomocą narzędzi dostępnych w tym medium. Także kwestia czy warto czy nie, jest w dużym stopniu uzależniona od tego czy wiesz po co to robisz, a nie od tego ile to kosztuje ;) 

      Pozdrawiam
      Kasper Kędzierski

  • http://twitter.com/K_Bukowski Krzysiek Bukowski

    Social Media to czysta komunikacja. PR to wiedza o komunikacji, idąc dalej tym torem można założyć, że to właśnie PRowcy mają wiedzę potrzebną do prowadzenia komunikacji w  Social Media. I tak w zasadzie jest na całym świecie tylko nie w Polsce. SM zajmują się firmy, w których ludzie mam wrażenie bardziej znają się na tym „jak” to działa i jak to stworzyć FP od strony technicznej, a nie „jak komunikować’ się z fanami. Nie jest to oczywiście zarzut do nikogo, ale jak na dłoni widać to za każdym razem kiedy wybucha jakiś „kryzys” w SM.

  • Michal Siejak

    Michał, moja rada: zacznij od wydania tych 600 pln na geotargetowaną kampanię AdWords zamiast na Facebooka, sam zobaczysz efekty.

    I dodam, że mówi to szef agencji Social Mediowej, która z założenia nie ma Fan Page’a na Facebooku, chyba jako jedyna w kraju;)

    • Adam

      Nie jedyna ;)
      Zgadzam się jednak z Tobą: w sytuacji, w której właściciel firmy nie jest pewien po co jest na FB – czyli agencja nie zastanowiła się razem z Nim nad celem i szerszą strategią, zdecydowanie lepszym wyjściem będzie wydać pieniądze na bezpośrednią reklamę, której efekty są mierzalne od ręki.

  • Tomas001981

    Buhaahah jacy nindża człowieku.. ten rynek się tworzy dopiero tak naprawdę.. socializer to jedna z wielu firm, z dobrymi układami.. ci twoi nindża, którzy robią funpage, za tyle co naprawdę to jest warte czyli 500 PLN/miesiąc (nie jest to kwota w żanym razie zawyżona), to firmy, które po prostu bez układów takich jak ma socializer, rozwijają organicznie biznes.. zawężanie rynku i segmentacja dostawcow tych usług na tym etapie to mówiąc bez ogródek debilizm. Fun page i profesjonalne kampanie w mediach społecznościowych są proste jak budowa cepa.. Sedymentacja cen jest nieuchronna, a w przyszłości nawet 500 pln/ mc bedzie uznawane, za „dużo”

  • Michal Siejak

    Absolutnie się nie zgodzę, że 500 pln to cena za którą można DOBRZE świadczyć takie usługi – za te pieniądze nikt nie zrobi tego porządnie, nie ustrukturyzuje procedur, nie utrzyma poziomu jakości komunikacji. 
    Kosztów pracownika nie da się przeskoczyć za 500 pln. Oczywiście pracownika wyedukowanego nie tylko, jak wcześniej wspomniano technicznie, ale też marketingowo – takiego który wie jak jest zbudowana marka, co to jest świat marki, jak go budować, co to jest konwersja, RTB, itd. Zgodzę się z drugiej strony, że w wielu przypadkach marki płacą za dużo, w mojej ocenie najzwyczajniej w świecie przeceniając ten kanał komunikacji. ALe jak mają tego nie robić skoro kryteria jakości w tym kanale nie są jasne?Widać to szczególnie jaskrawo w podejściu do „kryzysów” na Fan Page i np. deliberowaniem w 5 osobowych zespołach nad jednym, naprawdę niewiele znaczącym wpisem;) Jeśli ktoś pracuje w taki sposób, to znaczy, że kompletnie nie liczy się z kosztami jakie np. sam generuje;)Dopóki marki będą gonić za idiotycznym wskaźnikiem „Egnagement Rate” i nie będą bardzo konsekwentnie i precyzyjnie budowac na FB swojego świata marki, bez wpisów w stylu „Wolisz latać, czy być niewidzialny?” (duża firma kosmetyczn), dopóty ceny mogą być z kosmosu, jak sama komunikacja z resztą;)

    • Adam

      Znowu nie sposób się z Tobą nie zgodzić :)
      Za 500 pln można kupić 2-3 wpisy, którym moderator poświęca 30 minut tygodniowo. Zero celowości, zero budowania trwałych relacji i tak naprawdę: zero dialogu. Bez sensu.

  • http://www.vpozycja.pl/ pozycjonowanie

    Odbiorcy fanpageów przeważnie mocniej angażują się w treści związane z rozrywką – śmieszny tekst, obrazek, filmik, jeżeli staramy się coś wypromować, możemy spotkać się z oporem, pominięciem tego typu treści. Niestety bardziej ludzi będzie obchodziła śmieszna fotka kota z podpisem „piąteczek”, niż informacja o wprowadzeniu nowych usług – oczywiście można to równoważyć, ale tu potrzebny jest bardzo dobry specjalista od marketingu który też sporo kosztuje. Dlatego na pytanie czy sm się opłaca, każdy musi sam sobie odpowiedzieć.

  • Tomasz Smykowski / Websoul

    Jak myślisz, który model jest bardziej prawdopodobny? Wymarcie mniejszych agencji + łączenie się innych + pozostanie najlepszych / adaptacja firm o innym profilu i przejęcie rynku / pęknięcie bańki social media / Inne ?


Więcej wpisów