Monitoring social media w marketingu politycznym


Tagi: , , ,

Czy można prowadzić działania w social media bez monitoringu? Oczywiście, że można! Ale korzystając z narzędzi do monitoringu takie działania mogą być o wiele skuteczniejsze. To prawda, która ma charakter uniwersalny, bez względu na branżę, promowany produkt czy usługę. Dotyczy to nawet w większym stopniu marketingu politycznego. Nieco letni okres wyborczy zachęca do przyjrzenia się wartościom wykorzystania narzędzi takich jak Brand24 w kampaniach politycznych.

Pani Minister daje ciała

17 sierpnia ukazał się artykuł na pierwszej stronie Super Expressu. Opisywał on wizytę minister Hall u lekarza, okładka zaś została okraszona mało gustowną fotką. Pani Minister była bez spodni! Dzień później artykuł był szeroko komentowany przez internautów w serwisach społecznościowych. Ale jakie były ich reakcje, co dokładnie powiedzieli. Jak była skala reakcji? Jaki był sentyment i jak silne były to emocje?

Na takie właśnie pytania pozwala odpowiedzieć wykorzystanie narzędzi do monitoringu social media. Akurat odbiór sesji był wyjątkowo negatywny – 100% opinii miało negatywny sentyment.

Taka analiza może iść dalej. W jakich serwisach komentuje się zdarzenie – czy to tylko Facebook, czy może też Twitter? A może też Pinger? Jakiej płci osoby komentowały i w jaki sposób. Kto i ile razy napisał w analizowanym temacie?

Takich zdarzeń  w działaniach politycznych, których warto monitorować  jest zdecydowanie więcej.

Człowiek jest najważniejszy

25 sierpnia komitet wyborczy PSL zamieszcza na swoim profilu w serwisie YouTube.com swój nowy film reklamowy. Duży szum w mediach, jak i aktywność swoich zwolenników sprawia, że ludzie zaczynają coraz więcej pisać na ten temat. W sumie tego dnia słowa kluczowe związane z Polskim Stronnictwem Ludowym pojawiły się 717 razy. Był to rekordowy poziom od początku sierpnia, i był zbliżony do poziomu o wiele bardziej popularnego Prawa i Sprawiedliwości. 36,5% wpisów dotyczyło reakcji na nowa reklamę. W dużej części reakcje były pozytywne – analiza poszczególnych wpisów pokazała, że reklama jest bardzo dobrze odbierana przez młodych, zwłaszcza kobiety.

Do czego można wykorzystać monitoring

Monitoring serwisów społecznościowych pozwala dostarczyć informacje o dowolnym zdarzeniu, warunek aby było ono tyle interesujące, że zaangażuje internautów i zachęci ich do reakcji.

Oto kilka przykładów sytuacji, w których narzędzia monitoringu wykazują użyteczność dla partii politycznych:

  • Ocena efektywności działań w Internecie, zwłaszcza dotyczących działań social media, wirusowych i ePR. Podstawą działań w social media jest aktywizacja ludzi do działań (skomentowania, zostania fanem na profilu, zamieszczenia linku itd. ). Monitoring pozwala sprawdzić, na ile takie działania przynoszą efekt, jaka jest ich skala. Dzięki temu możliwa jest bieżąca modyfikacja działań, przekładająca się na wyższą, ostateczną skuteczność
  • Analiza i tracking konkurencji – monitoring po zdefiniowaniu odpowiednich projektów pozwala śledzić działania konkurencji, w każdym z możliwych aspektów. Mając zdefiniowaną całą konkurencję można obserwować trendy również na poziomie całej kategorii
  • Identyfikacja kluczowych miejsc i osób uczestniczących w dyskusji – zbieranie danych w dłuższym okresie pozwala analizować miejsca które są kluczowe w dyskusji na dany temat. W wypadku serwisów społecznościowych można zejść jeden poziom niżej i zidentyfikować kluczowe osoby w dyskusji. Uwzględnić ich zaangażowanie (liczba treści), jak i policzyć ich realny wpływ – zasięg jaki uzyskują na swoich profilach. Przykładowo w wypadku Prawa i Sprawiedliwości 39,7% treści jest zamieszczanych na Facebooku, ale niewiele mniejszy udział ma Twitter – 31,4%. Listę najbardziej wpływowych autorów w social media w analizowanym temacie pokazujemy poniżej

  • Hasła reklamowe – jeśli chcemy sprawdzić czy trafiliśmy z dobrym hasłem narzędzia monitoringu mogą w tym istotnie pomóc. Na nowe hasło wyborcze Platformy „Razem zrobimy więcej” uzyskaliśmy w sobotę i niedzielę 87 wpisów; na wcześniejsze hasło Platformy „Polska w budowie” w samym sierpniu pozyskaliśmy 2 003 wpisów
  • Insighty – są one podstawą budowania strategii, w tym także politycznych. Prowadząc monitoring Internetu można definiować projekty związane bardziej z szerokim kontekstem postawy potencjalnego wyborcy. Dla przykładu: można w ten sposób analizować postawy deklarowanego braku udziału w wyborach czy też chęci głosowania na konkretną partię

W zdecydowanej większości są to zdarzenia o charakterze taktycznym. Ale bazując na nich można opracować prawdziwą, długoterminową strategię marketingową formacji politycznej.

Data is the new oil – Clive Humbey

Z perspektywy partii politycznych, jak i wszelkich podmiotów prowadzących działania marketingowe,  monitoring serwisów społecznościowych faktycznie jest źródłem bezcennych danych. Są one jak ropa, z której można wyprodukować różne produkty.  To od pomysłów posiadaczy tych danych faktycznie będzie wynikała ich wartość. Osobiście wierzę, że te partie które postawią na monitoring w długim okresie zbudują strategiczną przewagę nad konkurencją. Ta przewaga będzie wynikała z realnych podstaw – dobrego zrozumienia swojego elektoratu!

Monitoring social media może być źródłem najtańszych badań rynkowych. Są one zwłaszcza przydatne, kiedy myślimy o młodych grupach docelowych.  Ważnym elementem jest to, że dostęp do danych następuje bardzo szybko. W Brand24 do takich informacji jesteśmy w stanie docierać w czasie rzeczywistym J Jak to może wyglądać – próbkę danych zbieranych real-time prezentujemy na stronie www.top-polityk.pl

Autor wpisu – Jarek Roszkowski, Social Media Evangelist, Brand24

Podobne wpisy


jesli podobal ci sie wpis podziel się nim:
Permalink Dodano 2054 dni temu dnia ·
  • http://mirekpolyniak.wordpress.com/ Mirek Połyniak

    drobna uwaga w temacie nazewnictwa – „sentyment” to coś z zupełnie innej bajki, po polsku mówi się „wydźwięk” http://annamiotk.pl/analiza-sentymentu-a-bullshit-bingo/
    a co do samego monitoringu SM – oj warto, warto :-)
    ja wczoraj – w zupełnie innym sektorze – wyłapałem dzięki monitoringowi SM konkurencję mojego klienta stosującą nielegalne praktyki SEO (preclowanie) – teraz myślę, co z tym fantem zrobić :-D

  • Michał

    Z jakiego narzedzia monitoringu korzystasz jesli wolno spytac? ;)

    • Jacek Gadzinowski

      Michał : pytanie jest tendencyjne – brand24.pl teraz testuje ;)

      Mirek: dzisiaj też ze 20 stron poszło do zaraportowania. Mnozą się te precle. Najzabawniejsze że często wchodza na 1 stronę wyników wyszukiwania.

  • Michał

    A ja pytałem Mirka bo pisze że też używa :)

  • http://mirekpolyniak.wordpress.com/ Mirek Połyniak

    @ Michał Sadowski:
    a do kogo adresowane było pytanie?

  • http://mirekpolyniak.wordpress.com/ Mirek Połyniak

    Używamy kombinacji narzędzi bezpłatnych i płatnych (obecnie Newspoint SM) – z ciekawości będę testował jeszcze inny monitoring za jakiś czas ale chętnie sprawdziłbym też możliwości Brand24

  • Michał Sadowski

    Do ciebie jeśli można :)

  • Michał Sadowski

    Dzięki za info. Polecamy się :)

  • idka

    fajny artykuł o śledzących konkurencję narzędziach jest tuaj http://alterweb.pl/-analiza-i-monitoring-konkurencji-zbadaj-dzialania-swoich-rywali naprawdę sporo się dowiedziałam niebędąc świadoma ile informacji można uzyskać nie wychodząc z domu. Szkoda tylko że inni o mojej firmie w sumie też sporo mogą wyciągnąc :( w każdym razie nie tylko o monitorowaniu social mediów polecam poczytać


Więcej wpisów