[Konkurs] Zostań kitesurferem z Kite.pl


Tagi: , , ,

Poza wpisami i artykułami o kite, tym razem coś praktycznego dla czytelników mojego bloga. Nie ma odwrotu, teraz każdy będzie mógł zostać kitesurferem. Wystarczy wysilić nieco intelektu i motywacji.

Nie będzie w tym wpisie paplaniny, długich wywodów… ale prosty konkurs.

Czas wejść w świat, z którego nie będzie odwrotu.

Poczuć atmosferę wyjazdów, nowych miejsc i poznać nowych ludzi. Moc latawca i poruszania się 3D na morzu ;)

Teraz i Ty stajesz przez tą szansą !

Żadnych warunków wstępnych, konieczności zakupu czegokolwiek.

Odpowiedz na 1 ale to zajebiście ważne pytanie, „co chcę robić w życiu i dlaczego jest to kitesurfing?”

Można spojrzeć na bloga www.kitesurfingblog.pl, może znajdziecie inspiracje dla siebie ;)?

Odpowiedzi na pytanie, proszę umieszczać w komentarzach tego wpisu (są premoderowane – w związku z marketingiem szemranym). Najlepsza, najciekawsza, nietuzinkowa odpowiedz wygrywa. Można pisać, robić foto, linkować do własnych produkcji na YT. Forma dowolna! Przekonaj nas że jesteś gotowy na kitesurfing.

Czas trwania konkursu

16-22 sierpnia 2011.

Nagroda

Szkolenie w postaci kursu kite IKO 1+2, do wykorzystania na Helu w szkole kitesurfingu Kite.pl, znajdującej się na kampingu CH6. Zwycięzca,  będzie mógł skorzystać ze szkolenia jeszcze w tym sezonie (do 20 września), lub też wykorzystać taką możliwość do 30.8.2012.

Sponsor nagrody

Fundatorem nagrody jest partner bloga kite.pl – organizator wyjazdów i szkoleń kite. Dla zainteresowanych wyjazdami kite do ciepłych krajów ;) polecam najbliższych październikowy wyjazd do Ras Sudr (Egipt)   lub w grudniu – Cumbuco (Brazylia)

Podobne wpisy


jesli podobal ci sie wpis podziel się nim:
Permalink Dodano 2083 dni temu dnia ·
  • Yans

    chcę przeciążeń, nagłych zwrotów bez obijania się udami o maszt deski – chcę tych momentów gdy lądujesz deską na wodzie i ostrym łukiem prujesz wodę i słyszysz jej ryk – chcę gorąca zmęczenia które w końcu czujesz na polikach tuż pod oczami – no i tego uczucia gdy schodzisz z wody totalnie padnięty, siedzisz i pijesz jakiśtam napój a tak na prawdę i ręce i nogi, mięśnie całego ciała wciąż są na kite

  • nieszablonowo

    szukam sposobu! __ by kiedyś polecieć jak Ikar!
    na skrzydłach tej wolności & jeśli mam jak on spaść to spadnę jak on!
    ale szczęśliwa, bo żyłam naprawdę!
    otwarta przestrzeń! __ morze możliwości
    swobodny freestyle! __ w zyciu & na wodzie!
    idąc do przodu wyznaczona drogą! __ podnosić poprzeczkę!
    siła duszy! __ siła wiatru!
    zajawka! __ rodzi się w człowieku na jego własne życzenie!
    wierzę w dobre miejsce, dobry czas & dobrą porą!
    & własnie dlatego wiem, że kitesurfing to jest właśnie ten niezbędny pierwiastek!
    pierwiastek na miarę sił, ktore posiadam & mozliwy jest tylko jeden czyn: wzbić sie ponad morskie fale na desce, dzięki sile wiatru & własnego uporu w dążeniu do celu!
    realne marzeania są do spełnienia!

    hi5!

  • rp

    Bo każdy w życiu potrzebuje rewolucji. Mentalnej lub fizycznej zewnętrznej siły pozwalającej przekroczyć barierę własnych ograniczeń, przyzwyczajeń i lęków. Wierzę, że kite może być właśnie tym.

  • http://artique.pl Kacper
  • Dyskretny Witold

    Wayfarery, longboard, kajty
    Solar, namiot, ściągnij majty

  • Dyskretny Witold

    mam nadzieję, że już wiecie, czemu jest to kitesurfing.

    Pozdrawiam.

  • Badyl

    Co chcę robić w życiu…?
    Ja nie chcę, ja to robię! Spełniam marzenia dziś bo jutro jest wielką niewiadomą, nie odkładam na potem, które może nigdy nie nadejść. Pływam wtedy kiedy wieje a nie kiedy „mam czas” nawet jeśli muszę spędzić 10h w drodze dla 1h pływania. Robię to co kocham, a to daje mi siłę wracać na ląd i stabilnie po nim stąpać do następnego podmuchu wiatru :)

    … i dlaczego jest to kitesurfing?
    Bo od lat kocham zabawę z wiatrem na windsurfingu.
    To wolność i spełnienie. Woda i powietrze w idealnej symbiozie, TO JEST PASJA! Kite to kolejny krok po spełnione marzenia… więc go robię :)

    Właściwie to nawet nie wiem jakim sposobem znalazłam się na tej stronie, czyż to nie wspaniały przypadek?

  • BDRP

    Chcialbym zostac kitesurferem, bo najwyzszy czas aby cos jednak na solarze sie nagralo uwazam, a okazalo sie ze bez wielkiej welnianej czapy i korzystnego odcienia hebanu w zgieciu lokcia latwiej jest turlac pyzy po piasku, niz znalezc korzystny material na surferke z iphonem w lapie., ktora chcialaby zglebic tajemnice genezy donkey dicka. Zdawac by sie moglo, ze jednak walka z zywiolem stanowi meritum tej zabawy, jednakze z drugiej strony czyz lew musi codziennie zjadac krowe aby udowadniac ze jest lwem?

  • Lew Salonowy

    Odpowiedz jest prosta!

    Dziwki kox chlanie kajtowanie.
    Lans bauns. Szkoki w szurawach.

    Zaden tam winsurfing czy inny skate. Esencja zycia i mozna lachony kosic dziesiatkami na Helu czy w Wuwie.

  • Magda

    a ja chce kitesurfing zaczac, by objechac tych wszystkich lanserow w dziwnych welnianych czapach i klapkach lansujacych sie na brasilazach.
    laski nie sa w niczym gorsze, a nawet lepsze od facetow na wodzie.
    girls power :))) jestescie ciency i nie macie jaj!

  • Perth

    Nie mam zamiaru pisać wierszy. Nie mam też zamiaru przekonywać Was, że chwytam każdy dzień i spełniam swoje marzenia w mgnieniu oka. Życie jest jednak dość prozaiczne. Praca, obowiązki, czasami fajne wakacje lub weekend ze znajomymi, całe szczęście bywa też spontaniczne szaleństwo w stylu skoku ze spadochronem lub głaskanie krokodyla. Ostatnio ktoś namawiał mnie kitesurfing. Wolność, którą daje pokonywanie fal – imponujące, uzależniające. Wyczułam pasję i zapach morza i to tylko kwestia czasu kiedy sama przekonam się jak to jest.

  • klaudia237

    Chcę po prostu przeżyć nową przygodę w swoim życiu i poznać coś nowego.

  • majtywgrochy

    bo jestem syreną, mam nogi bo się zakochałam…ale bardzo tęsknie za moim światem. Chcę znów to poczuć! nie mam już ogona, mogę jednak być blisko wody…tuż tuż

  • Darek

    Potrzebuje kitesurfingu by polepszyć swoja stylówe i mieć większą rozpoznawalność. To przepustka do lepszego życia, a nie siedzenia na plaży i zbijania bąków. To co że lans, piankę + klapki + czapę już kupiłem. Teraz czas na kurs -;))) i odloty. Bez lansu nie ma życia, a ci co mowia ze to słabe, to tylko zazdroszczą. Troche fachowego slangu, dobre ciuchy i reszta odpada. Lubie wyrywac foki!

  • David Kyte

    na skraju czarnobialej teczy zaiste w oparach absurdu Panie i Panowie!!:

    nie da sie pruc wody, nigdy nie slyszalem jej ryku i wydaje mi sie ze jak juz to nie moze byc przyjemne,
    nie mozna wciaz byc na kajcie majac go w plecaku
    nie chce pic jakiegos tam napoju, surfer musi trzymac fason a nie jakas popierdolka uwazam
    nie chce latac jak Ikar bo on zle skonczyl
    nie chce objezdzac lanserow bo to nie ma sensu,
    nie chce rywalizowac z laskami bo sa ciekawsze rzeczy do robienia z nimi
    nie mozna byc syrena i plywac na kajcie: bo lala z ogonem nie moze dobrze wygladac, a po drugie ogon moglby wplatac sie w linki i niewiele dobrego mogloby z tego wyniknac
    nie wiedzialem ze odloty sa tez na kajcie (?!?)
    nie da sie wyrwac foki na kursie kajta, chyba ze ta ma slabosc do widoku bodydragow rozdanych na miotaniu przyszlym proriderem niczym szatan

    dziekuje, good luck everyone!

  • madzia1980

    bo jestem klinicznym przypadkiem osoby uzależnionej od adrenaliny. Potrzebuje przestrzeni do ekspozycji mojej rozbuchanej osobowości i kocham wiatr we włosach. Jedyną rzeczą jakiej jeszcze nie próbowałam to właśnie kitesurfing i dlatego właśnie kitesurfing to mój cel , marzenie i dla kitesurfingu jestem w stanie zrezygnować ze snu, jedzenia i fizjologii.

  • SurfFun Krzysiek

    Nie będę tutaj owijać w bawełnę …

    Kitesurfing jest po prostu zaje … fajny ;)
    Pływam na windsurfingu który mi się bardzo podoba, ale znam i wiele razy widziałem ludzi doznających tej niesamowitej rozkoszy :D :D Bardzo bym chciał spróbować … w  końcu, co może być lepszego od ślizgania się na wodzie w pomarańczowych surferkach i czuć na sobie wzrok dziewczyn w bikini opalających się w gorącym słońcu … aż się rozmarzyłem :)

  • Bandamera

    Co chcę robić w życiu?
    Szaleć!
    Co rozumiem przez słowo „szaleństwo”?
    Bawić się wiatrem i wodą, w pogodę i sztorm,sam i w grupie.
    Już 2 lata temu zainteresowałem się kitesurfingiem oglądając videa na YouTube, widząc jak ludzie się bawią uprawiając ten sport bardzo chciałem rozpocząć nauki lecz z powodu braku funduszy nic z tego nie wyszło.Rok temu natomiast praca wakacyjna zawaliła cały mój czas i znowu nic nie wyszło , w tym roku bardzo chciałem pojechać chociaż na 1 dzień nad morze i spróbować choć chwilę „polatać” ,niestety nie miałem z kim gdyż moi znajomi nie przejawiają jakiegoś wielkiego zainteresowania kitesurfingiem i dla nich to strata pieniędzy.Tak więc obiecałem sobie iż po zakończeniu szkoły (przyszły rok-miejmy nadzieję) w wakacje muszę w końcu zacząć spełniać marzenia po kilkunastu latach nauki i jednej wielkiej nudy jaka otacza moje życie wziąć się za siebie i resztę zmarnowanych lat odrobić jednym wielkim szaleństwem którym byłby kitesurfing, nawet gdybym musiał jechać sam.I może za wiele nie wiem na temat kita oprócz tego że polega to na surfowaniu z latawcem to chętnie nauczę się czegoś więcej.A chciałbym sobie pofruwać i 2metry nad ziemią powspominać stare czasy z jednym wielkim uśmiechem że to już za mną, i myśleć tylko o tym aby wiatr był sprzyjający oraz o tym iż całę morze należy do mnie.

  • Mya

    Niczego bardziej mi nie trzeba jak oderwać się od ziemi i polecieć, poczuć wolność, której tak brak wokoło, wszędzie nakazy, zakazy i ciągły pośpiech, a latanie i odbijanie się od spienionych fal to idealny sposób na odbicie się od czasem zbyt szarej i ciężkiej rzeczywistości, możliwość spojrzenia na wszystko z innej perspektywy i szansa na totalnie zdrowe wyżycie, a tego właśnie potrzebuję, tylko ja i dzika przyroda równa się niezapomniana przygoda.

  • Salsa

    Tylko kite uratuje mi zycie!!

  • http://strzelecki.org wizja

    hej, wydawało mi się, że dodałem wpis, ale coś mi tu znikło, więc w razie K, wpiszę raz jeszcze – jak było to przymruż oko proszę ;)

    „Obecnie w życiu chcę być traceurem (wtf?!)… no i jak to teraz nagiąć do latawca, hm ;) Dlaczego, do cholery, miałbym zostać kitesurferem? Jeśli przyjrzeć się bliżej tej niemal wygasłej iskierce z tyłu głowy, to zebrawszy wszystkie „bo” piszę: bo mam 35 lat i chcąc robić parkour większość pyta „a nie jesteś za stary?” (k! nie, nie jestem ;P); bo po 15 latach jazdy na nartach wskoczyłem na snb; bo po 14 latach pływania na windsurfingu nadal nie wskoczyłem na latawiec, chociaż już mi się śni po nocach; bo obijam się po głowach w dusznych salach bambusowym kijem (kendo), mimo, że jestem stworzony z wielkiej trójcy Słońce-Woda-Wiatr; bo mam małą córkę, której chcę pokazać, że tatuś jeszcze daje radę; bo umówiłem się z kumplem na przyszły rok do Dahab, mimo, że jeszcze nawet nie dotykałem kite’a; bo moja żona jedzie sobie z siostrą na miesiąc do Indii, a ja będę kwitł zimową porą w domu; bo mimo, że lekko mnie już nudzi moja praca, właśnie zostałem przewodniczącym komisji na egzaminach wstępnych na studia (o, losie!); bo, jak wygram ten kurs, to z radości mocno zanieczyszczę swoją super-stylową piankę (czy tam szorty, bo nie wiem w czym się teraz lata); bo TAK! (warto spróbować… ;)). Bo nie ma lipy i nie ma opierd*lania! ;D (kurde, ciśnienie mi skoczyło – emocje ;D). Bo… bo… bo w końcu „nie ma odwrotu, teraz mogę zostać kitesurferem” i jak to mawia klasyk „don’t try to hit me and hit me!” ;) *abra kurde kadabra!*”

  • pawciobien

    Pod deską morze, we włosach wiatr,
    Tak wyobrażam sobie kajt.
    Chciałbym spróbować czegoś nowego,
    Z adrenaliną powiązanego.
    Z deską na nogach, i słońce i woda,
    To jest mój żywioł, nic go nie pokona.
    I to jest odpowiedź na proste pytanie:
    Co chce robić w życiu? Kajt i latanie!

  • wera

    To co chcę robić w życiu, czyli kitesurfing musi być zgodne z przykazaniami sposobo-na-życie-logu:
    1. Jest to pierwsza choroba, na którą nie pożałujesz, że zachorowałeś
    2. Nie jest to tylko chwilowa zajawka, ale i pasja czy filozofia życia
    3. Poczujesz się jak X-men, w końcu okiełznasz wiatr
    4. Ze swojego słownika wykreślisz słowo nuda
    5. Wiesz, że tworzysz legendę
    6. Miejscówki! Hell stanie się drugim domem, a czekają dalsze wypady
    7. Dostaniesz okazję do napicia się piwa w irlandzkim barze jak na każde miejsce na świecie przystało
    8. Zamiast wstawiać na Facebooka turystyczne foty i zdjęcia z rąsi licząc na lajki, wystarczy jedno z kitem, a 8477534794876 lajków Twoje
    9. Zobaczysz, że nawet w dzieciństwie nie jarałeś się latawcami tak jak teraz
    10. Spędzisz czas w asyście zajebistych ziomków. LA FAMILIA!

  • Ma_niusia

    W życiu chcę udowadniać że mogę wszystko! Że nie boję się wyzwań, mam otwarte ramiona, ciało, głowę, umysł i duszę. Otwarte na doznania. Chcę udowadniać, że fałszywie przez większość kojarzony z „wolnością”, kitesurfing jest nie wolnością a „uzależnieniem”! Po pierwsze uzależnia, wciąga od pierwszego podmuchu wiatru. Wciąga i wyciąga z nas ochotę na wszystko inne – wiem, bo dwa tygodnie temu spróbowałam tego po raz pierwszy i mimo że to były ledwie wstępne kroki z latawcem – nie mogłam się od niego oderwać :-) Po drugie nie jest wolnością a „uzależnieniem”, bo jego uprawianie jest wyjątkowo zależne od wielu czynników. Na które nie mamy żadnego wpływu (jak pogoda, otoczenie, miejsce). Kite to nie rower, którym możemy pojechać wszędzie. To coś wyjątkowego, ekskluzywnego, coś dla wybrańców i dla elit – to coś dla mnie :-) Latawiec ma w sobie wielką siłę o jaką go nie podejrzewałam zanim pierwszy raz tego nie spróbowałam. Ja – mała kobietka – i taka wielka moc w moich rękach! Ta adrenalina, ta pełna odpowiedzialność za własne bezpieczeństwo, ta siła, którą trzeba poskromić i opanować… i to uczucie niesamowitej ekstazy kiedy już się wreszcie uda!!!!
    Tak, kitesurfing to jest to, co chcę robić w życiu. To nie czcze słowa, dowodem w tej sprawie jest fakt, że mimo iż jestem pracują samotną matką dwuletniego chorowitego dziecka i mieszkam w centrum Polski, to już zrobiłam pierwszy stopień kursu kitesurfingowego :-) Bo mogę wszystko!

  • aleph

    No więc rozmawialiśmy w szóstkę (zdjęcie z debaty: http://www.offimage.com/tmp/wielu.jpg ) i zdecydowaliśmy, że Garbus musi „to” zgubić. Trochę jestem tym zdziwiony, jak widać ( http://www.offimage.com/tmp/garbus.jpg ), ale skoro bracia chcą ze mnie zrobić kajciarza, to ride on! ;D

  • CRNK

    Bo ile jeszcze można na to czekać… ?
    Ani chwili, teraz, teraz, teraz!
    Nie ważne gdzie, ważne jak? Z latawcem i deską..
    Nie, ważne gdzie! Bo czyż jest lepszy powód do zwiedzania świata, niż kitesurfing (pytanie retoryczne)… .

    Zbudować sobie świat 5 zmysłami, znać zapach wiatru w Dahab, usłyszeć ciszę Coche, dotknąć czarnego piasku Teneryfy, zobaczyć dwa morza naraz na Prasonisi i widoki Taba, wreszcie zakosztować smaku świeżej ryby na Helu.

    Czy kitesurfing to prawdziwa droga po lokalizacjach na świecie czy tylko mit? Nowa królowa sportu dla mas? Mam rację or not? No to Go…le! Nie ma na co czekać!

  • siuniaw

    By zapomnieć, że durna komisja uwaliła mnie na najważniejszym egzaminie mojego życia.

    • Jacek Gadzinowski

      Informacyjnie: konkurs zostanie rozstrzygnięty w najbliższych dniach. Prosimy o cierpliwość – jury jest w rozjazdach ;) na Helu, w Wawie i Poznaniu.

      • Jacek Gadzinowski

        Zwycięzca konkursu, został Kacper który przekonał nas do swojej pasji i zaangażowania.
        http://artique.pl/wp-content/uploads/2011/08/rtg_konkurs.jpg

        Zwycięzce prosimy o kontakt mailowy (mail+telefon), celem ustalenia szczegółów związanych z kursem.
        We wrześniu, jak zwykle – zapowiadają się dobre warunki wiatrowe!

  • http://strzelecki.org wizja

    gratuluję! ;) przesłanka była już wcześniej na fb ;)

  • http://artique.pl Kacper

    Dziękuję! :)

  • Michu

    Bo jest zajebisty!!! :)


Więcej wpisów