Ciężkie życie „jutubera” vel. twórcy internetowego video


Tagi: , ,

Podobno na Youtube można zarobić miliony…  tylko jakoś miliony ludzi mają „guzik z tego”. Jak jest w rzeczywistości?

Wchodząc na YouTuba widzimy coś takiego: http://www.youtube.com/?hl=pl&gl=PL ;)

Polecane materiały wideo, najnowsze, najlepsze. Podział na kategorie a w nich kolejne materiały wideo. Na bogato, możemy zobaczyć najnowszą grę z nagranym komentarzem Rocka, lub zobaczyć jak AdBuster miażdży kolejną reklamę. Czy też Maxa Mówię jak jest, Kolonko… Ich wszystkich łączy ze sobą jedna cecha. Wszyscy oni nadają swoje treści wideo. Nagrywają oraz udostępniają je na platformie wideo YouTube.

Są „jutuberami” (tzn. „twórcami internetowego video”). Są gwiazdami. Są mocno zarobionymi ludźmi. Dlaczego? Jeśli konsumujecie treści bezpośrednio przez subskrypcje to znaczy, że jesteście dobrymi ludźmi. Jednak duża część ruchu, to wyszukiwarka, a wtedy…

Wtedy taki widz jest widzem straconym, chyba że zostanie naszym fanem i zapisze się do powiadomień. W każdym razie, jeśli zastanawiacie się jak być jutuberem, to zobaczcie krótkie wideo wprowadzające w temat:

Teraz rzut okiem na kanał kolegi: http://www.youtube.com/user/our2ndlife?feature=watch

Dla kontrastu podobny materiał tylko z naszego podwórka

Kolega Rojo nie ma się czego wstydzić http://www.youtube.com/user/ROJOV13?feature=watch  jest w podobnej kategorii jak our2ndlife. Czy jednak jest tak rzeczywiście?

Zakładając proste porównanie, odpowiedź brzmi tak. Tak Rojo jak our2ndlife są podobnej klasy jutuberami. Jednak wgryzając się w temat okaże się, że nie tak łatwo być polskim jutubertem. Dlaczego?

Po pierwsze koszty jakie musimy ponieść by nagrywać wideo w sensownej jakości. Może ktoś powie, że to nie ma znaczenia, ale przyznajcie się, kiedy mając do wyboru opcję HD oglądaliście materiał w gorszej jakości? Pomijam sytuację w której vlogi oglądacie na urządzeniach mobilnych:)

Ciekawie wygląda poradnik znaleziony tu:
http://www.digitaltrends.com/computing/how-to-make-a-youtube-video

Przejrzałem googla i… I nic sensownego nie znalazłem, przepraszam, coś jednak sensownego jest:

Widzicie może jaka jest różnica na naszej „scenie” a scenie amerykańskiej?

Ok, tam również można spotkać przepisy jak zostać sławnym, ale również pojawiają się poradniki, dzięki którym osoba początkująca może dowiedzieć się jakie koszty niesie za sobą zabawa w jutubera.

Właśnie, zabawa…

W przypadku przeciętnego amerykańskiego jutubera wydanie nawet 1000 dolarów, to miesiąc pracy na kasie w maku… W przypadku polskich jutuberów, to wydatek jakichś 4000 złotych i pewnie trzech miesięcy w maku, na kasie;)

To nie pierwsza różnica. Kolejną dość bolesną jest możliwość uzyskania dochodu za swoje hobby. Jeśli interesujesz się ile można zarobić dzięki twórczości wideo to… Wiedz, że udaje się to największym i tylko dzięki temu, że są najwięksi i agencje zaczynają bezpośrednio z nimi pracować.

Stawki jakie można uzyskać dzięki programom partnerskim zasadniczo różnią się od tych uzyskiwanych przez jutuberów amerykańskich (nie dość że w Polsce stawki są kilkukrotnie mniejsze to i jeszcze obłożenie reklamą jest cały czas znikome). Powoduje to powstanie drastycznych różnic pomiędzy dochodami przeciętnie popularnych jutuberów, którzy dzięki różnicom w stawkach i znajomości języka angielskiego mogą na swojej pasji zarabiać sensowne pieniądze.

Czy w polskim youtube też da się zarabiać?

Oczywiście, że się da. Trzeba „tylko” zyskać sławę i kilkanaście, kilkaset tysięcy zapisanych subskrybentów na kanał. Ale to już opowieść na inny wpis:)

Podobne wpisy


jesli podobal ci sie wpis podziel się nim:
Permalink Dodano 1283 dni temu dnia ·
  • http://kamilbabel.pl/ Kamil Bąbel

    Ogólnie rzecz biorąc, porównywanie rynku polskiego z amerykański w jakiejkolwiek kwestii jest niezbyt sensownym rozwiązaniem.


Więcej wpisów