20-letni milioner Piotr Kaszubski – anatomia hejtingu


Tagi: , , , ,


Od pewnego czasu Piotr Kaszubski stał się gwiazdą internetu. Tysiące fanów, jeszcze więcej hejterów. Dawno nie było tak licznych i tak zażartych dyskusji na temat danej osoby, im bardziej stawał się medialnym.

Autorem materiału jest Bartosz Moszczeński

Piotr Kaszubski jest o tyle ciekawym przypadkiem do przeanalizowania na tym blogu, że uderza on w kilka różnych naszych słabych punktów, jako ludzi. Fascynują mnie takie zjawiska. Jaki jest efekt tego konkretnego – wystarczy przejrzeć internet.

Poniższym wpisem próbuję odpowiedź na pytanie “Dlaczego hejtujemy, co nam to daje i czy można inaczej?“, posługując się Piotrem Kaszubskim jako wdzięcznym przykładem.

A wszystko zaczęło się od krótkiego wywiadu w Pytaniu na Śniadanie:

W skrócie o co chodzi:

Piotr Kaszubski nagle pojawił się w mediach, promowany jako 20-letni milioner, właściciel kliniki medycyny estetycznej oraz przyszły fabrykant. Pytany, jak do tego doszedł, nigdy nie odpowiada wprost, przedstawia jednak widzom historię rodem z american dream, od pucybuta do milionera. Konkretniej: rodzice byli biedni, w wieku 13 lat sprzątał końskie stajnie, potem założył i rozwinął hodowlę świerszczy, pielił ogródki duńskich milionerów, tłumaczył symultanicznie z angielskiego na polski w Pentecostal Church, nagrał sporo reklam, kilka razy występował w teledyskach i filmach.

Przez cały czas żył niesamowicie oszczędnie, odmawiając sobie praktycznie wszystkiego, imprez, ubrań, czy nawet drożdżówek. Ostatecznie w pogoni za swoimi marzeniami sprzedał wszystko, co miał w pokoju (oprócz łóżka). Wszystko w sumie miało mu pozwolić na zaoszczędzenie 300 tys. zł, za które otworzył swoją pierwszą klinikę medycyny estetycznej. Tak przynajmniej wynika z informacji, którymi dzieli się z mediami i szeroką publicznością.

I w czym problem?

Problem w tym, że dla wielu osób historia ta brzmi niesamowicie…aż ciut za bardzo niesamowicie. Te 13 lat, te konie, te świerszcze, te drożdżówki. Po prostu zbyt dużo kuriozalnych elementów naraz.

No i oczywiście drugi, zdecydowanie ważniejszy aspekt – sam Piotr. To, w jaki sposób zachowuje się przed kamerą i przed publicznością. I oczywiście to, co mówi. Omijając jakby celowo konkrety nie buduje swojego autorytetu jako biznesmena, wręcz przeciwnie. Delikatna, trochę zniewieściała twarz, całkowity brak pokory, teatralny styl wypowiedzi, powtarzanie tych samych frazesów w różnych wywiadach, jakby miał je wyuczone. Wiele osób zjechałoby go z góry do dołu bez tej całej historii powyżej, za samą twarz i zachowanie.

Dodając do tego biografię niczym spod ręki utalentowanego pisarza, otrzymujemy mieszankę wybuchową.

Jaki jest tego rezultat? Piotr zdobył masę fanów, ale chyba jeszcze większe grono hejterów. W sieci co chwilę tworzą się kolejne dyskusje, komentarze na YouTubie, Facebooku, czy pod artykułami na portalach informacyjnych/plotkarskich. Poniżej kilka przykładów:

- Zawód: Syn.

- Pamiętaj, że kłamstwo ma krótkie nóżki, aktorze, a interenet dopiero zaczyna się z Ciebie śmiać.

- “Była praca w stajni” chyba dostał za mocno w twarz z kopyta:)

- Wygrał konkurs na najbardziej irytującego człowieka tygodnia.

- Najgorsza 6 minutowa bajka jaką słyszałem. Nie trzeba być psychologiem, żeby rozgryźć tego lamusa po 20 sekundach XDDD Tylko ciekawi mnie, czy Rogalska i ten drugi znają prawdę, czy są naiwni.

- Albo udaje, albo mu botoks w mózg wstrzyknęli :)

To i tak jedne z tych delikatniejszych.

Jak jest naprawdę?

Tego nikt zdaje się nie wiedzieć. Póki co nie ma żadnych potwierdzonych informacji co do nieprawdy słów Piotra. Przed stworzeniem niniejszego wpisu zrobiłem mały research, pojawiają się czasem poważniejsze insynuacje o tym, że jest to maskarada, ale żadna z nich póki co nie jest oficjalnie potwierdzona (przyp: pieniądze zewn., bogaty „sponsor”, ustawka PR, medialna ściema, Grażyna Żarko vol. 2). Media nie robią większego dochodzenia, ponieważ obecna sytuacja jest im na rękę i karmią się hypem wokół osoby Piotra.

Ale dosyć o faktach.

Co się skrywa w głowie hejtera?

Hejtowanie, czyli krytykowanie, wyśmiewanie i podważanie zdania, charakteru, czy osiągnięć innych osób, zawsze fascynowało mnie jako zjawisko o podłożu psychologicznymCo daje danej osobie tego rodzaju myśl? Co daje wyrażenie jej publicznie? Dlaczego niektórzy angażują naprawdę sporo czasu i energii, aby komuś publicznie dowalić?

Spróbuję odpowiedzieć na te pytanie, wracając tym samym do przypadku Piotra.

Powód 1 – Samodowartościowanie się

Najprostszy i najstarszy mechanizm świata, polegający na nieustannym porównywaniu się. Kiedy myślę i mówię, że on jest w jakimś sensie “gorszy”, ja muszę być “lepszy”. Czyli np. myśl “On zachowuje się jak pedał”, pozwala mi czuć się lepiej, normalniej. Piotrek jest w swoim zachowaniu specyficzny, zdecydowanie odbiega od szeroko przyjętych norm społecznych. Wiele osób nie czuje się komfortowo akceptując elementy “odbiegające od norm”, stąd powód nr 1.

A szkoda. Im bardziej akceptujemy innych, tym bardziej akceptujemy siebie. I na odwrót – im bardziej akceptujemy siebie, tym bardziej akceptujemy wszystkich wokół nas.

Dalej – co sprawia, że czuję potrzebę publicznej manifestacji hejterskich myśli? Przecież jeżeli już ktoś mnie wkurza, to nie chce mi się go oglądać i słuchać, a co dopiero tracić na niego czas. A co widać wokół? Potwierdzenia naszej “normalności” szukamy w społeczeństwie. I w tym momencie hejty stają się publiczne – nie akceptujemy takiego zachowania i czujemy się lepiej, kiedy widzimy, że inni też tego nie akceptują. Dlatego wypowiadamy się publicznie i mamy coraz większą rację z każdym kolejnym lajkiem naszego komentarza.

Tylko teraz pytanie – czy chcę się czuć tak, jak większość ludzi? Czy większość ludzi prowadzi szczęśliwe, pełne sensu życie w harmonii? Ktoś może powiedzieć, gdzie to się do cholery łączy. Oj łączy, i to bardzo.

Dlatego następnym razem, kiedy wpadnie komuś do głowy myśl “Co za…“, proponuję poszukać jej źródła, co nie zostało zaakceptowane i dlaczego. Samo uświadomienie sobie tego zwiększa ową akceptację. Zapytajmy siebie szczerze: czy przypadkiem ja też czasami się dziwnie nie zachowuje? Co mi właściwie da szamotanie się z rzeczywistością, co mi da walka z tym, co po prostu jest?

Powód 2 – Obrona ego

Mamy w głowie taki sprytny mechanizm, który stara sięutrzymać nasze umiarkowanie pozytywne zdanie o nas samych. Mechanizm ten, między innymi, zwala często winę na czynniki zewnętrze, a zasługi przypisuje nam. Czyli jak sukces to “sam do tego doszedłem“, jak porażka to “politycy są winni“. Takie sprytne.

Tylko czasami mechanizm ten blokuje nas przed nauką, przed pokornym przyznaniem “ok, zrobiłem błąd, ja jestem za to odpowiedzialny, jak to mogę naprawić i jak postępować w przyszłości, aby znów tak się nie stało?“.

Podobnie jest tutaj. Załóżmy na moment, że Piotr zachowuje się całkowicie “normalnie”, jest poważny i z biznesowym obyciem opowiada o szczegółach swojej działalności. Z tym, że historia się nie zmienia, dalej jest jego początek w wieku 13 lat, dalej noszenie końskich gówien, świerszcze itd.

Dam sobie rękę uciąć, że i tak pojawiłoby się mnóstwo krytyki i podważań. I tak oglądalibyśmy wyliczenia, czy w tyle czasu można zebrać 300 tys. zł, dalej każdy dopytywałby się o najdrobniejszy detal tej historii, i dalej ludzie naśmiewaliby się ze “świerszczyków”. Wiadomo, skala wtedy na pewno byłaby mniejsza, ale dalej by się to działo. Dlaczego?

Ponieważ po prostu akceptując taką biografię, wierząc w głowie w jej prawdziwość, musiałbym przyznać przed samym sobą, że on ogarnął lepiej ode mnie. Że jemu się udało, a mi nie. Co więcej, że jest stosunkowo prosty sposób, aby osiągnąć swoje marzenia, ale ja jestem zbyt leniwy/nieogarnięty/niekonsekwentny, żeby to zrobić.

Zaakceptowanie historii Piotra oznacza w pewnym sensie przejęcie odpowiedzialności na siebie i przyznanie “Ok, widzę, że można. Ale mi się tak nie chciało i dalej mi się nie chce“. To jest dość sporo dla większości z nas.

I właśnie dlatego co poniektórzy spędzają tak dużo czasu na robienie researchu, szukaniu jakiejś dziury, jakieś niezgodności w historii Piotra i podobnych. Dużo czasu poświęcają również na prowadzenie długich dyskusji na forum, wszystko, aby tylko podważyć całą historię i nie dać uwierzyć. Sobie i innym.

Czy zobaczymy jakiegoś milionera-biznesmena, siedzącego w internecie i hejtującego np. takiego Piotra Kaszubskiego? Raczej nie, im po prostu nie robi, nie potrzebują bronić swojego ego. Inni z kolei – widzimy co się dzieje.

A co szkodzi nam po prostu założyć, “a gdyby to była prawda” i spróbować wyciągnąć z tego jakieś mądre wnioski? Nie mówię, żeby uwierzyć bezgranicznie i wychwalać. Po prostu, “gdyby to była prawda, to czego uczyłaby historia Piotra?”

Na pewno oszczędności, jeśli myśli się serio o zbieraniu własnego kapitału na biznes. Na pewno sprytnego wykorzystania celebrytów w marketingu. Na pewno umiejętności zainteresowania mediów. To nie są elementy, które mogą zaszkodzić, jeśli jego historia okazałaby się fałszywa. To są elementy, którymi można się zainspirować i wykorzystać we własnym życiu, jeśli myśli się o zakładaniu własnego biznesu.

Powód 3 – Atrakcyjność hejta

I w końcu ostatni powód hejtowania, a mianowicie atrakcyjność hejta samego w sobie. Coś jest w inteligentnym i prześmiewczym krytykowaniu innych, co sprawia, że jest to atrakcyjne. Osoba posługująca się “ciętą ripostą” jest społecznie atrakcyjna.

Żyjemy w społeczeństwie, w którym nadstawianie drugiego policzka jest postrzegane jako oznaka słabości. Inteligentne atakowanie innych z kolei to oznaka siły. Atak wiąże się z podjęciem walki, walka z kolei oznacza możliwość wygranej. Tutaj z kolei zataczamy koło do pierwszego powodu hejtów, czyli do samodowartościowywania się, ponieważ kiedy ja wygrywam, ty przegrywasz.

A każdy lubi wygrywać. Wygrywanie jest atrakcyjne. Winning, jakby to powiedział Charlie Sheen. Szkoda tylko, że nawet inteligentny, dobry hejt jest bardzo krótką i ulotną “wygraną”, która do tego ma swoje negatywne konsekwencje w pozostałych obszarach życia. To nie miejsce, żeby wszystkie je opisywać, ale łatwo wyobrazić sobie na ekstremalnym przypadku osoby, która hejtuje dosłownie wszystko i wszystkich. Jakie musi mieć życie?

Pogląd na sytuację

Dla mnie sprawa wygląda następująco. Opcja 1 – historia Piotra Kaszubskiego jest prawdziwa. Opcja 2 – jest to sprytnie zaplanowana akcja marketingowa, w której Piotrek występuje jako aktor. W obu tych sytuacjach ogromny respekt i uznanie dla osób odgrywających główne role za wysiłek i pomysł.

Tylko gdzie miejsce na hejtowanie?

Opcja 1 – Prawda

Piotr faktycznie doszedł do swojej obecnej sytuacji ciężką pracą i mnóstwem wyrzeczeń.

Z technicznego punktu widzenia byłoby to możliwe – na reklamach, filmach, teledyskach, za granicą, mógł się faktycznie dorobić tych 300 tys. zł. Jeśli wszystko oszczędzał, mógł rzeczywiście dać radę.

Byłem z nim na spotkaniu na żywo i podpytałem trochę o szczegóły początków działalności kliniki medycyny estetycznej. Powiedział między innymi, że podkupił lekarza z innej kliniki, i że ten lekarz pomógł mu ze szczegółami dotyczącymi sprzętu itd. Oprócz tego od spraw księgowych miał jakąś osobę z Poznania bodajże, więc faktycznie może tej wiedzy szczegółowej na temat własnego biznesu nie mieć.

Jeśli tak właśnie było – ogromne uznanie dla Piotra. Takie osoby zdarzają się jedna na milion, albo i rzadziej. I faktycznie, w tym wypadku, jego zachowanie jest czasami trochę nie na miejscu, jakby brakowało mu pokory, a właściwie empatii dla swoich słuchaczy. Mówi, że nie przejmuje się zdaniem innych, ale na każdym kroku podkreśla, jak to inni w niego nie wierzą i że on im jeszcze pokaże. Jedno z jego ulubionych zdań “Jak masz uszy to słuchaj, bo nie będę powtarzał” jest wręcz niegrzeczne i ja np. nie lubię, gdy ktoś tak się do mnie zwraca.

Jeżeli komuś nie pasuje taki styl komunikacji, to nic nie stoi na przeszkodzie w zainspirowaniu się jego niesamowitą wytrwałością, zarejestrowaniu smaczków dotyczących powstania jego biznesu w celu własnego wykorzystania i nie oglądaniu i nie słuchaniu Piotra nigdy więcej. Jeżeli kogoś wkurza, to nikt nie każe przecież go oglądać/słuchać. A historia niesamowicie inspirująca.

Opcja 2 – Nieprawda

Całość to sprytnie zaplanowany plan z Piotrem jako aktorem w roli głównej. Ktoś specjalnie otworzył i zapisał na niego klinikę i stworzył / wspólnie stworzyli scenariusz – background dla Piotra Kaszubskiego, spójny z tym, co już wtedy aktualnie można było znaleźć w internecie.

Jeśli tak – trochę nieładnie tak okłamywać społeczeństwo, ale z uwagi na stosunkową nieszkodliwość tego kłamstwa również ogromne uznanie dla pomysłodawcy za sposób na wypromowanie się. No i również wielkie uznanie dla samego Piotra za swoją rolę, w końcu duża liczba osób mu wierzy, rozpoczął własny program w telewizji, dla niego ta opcja też musi się wiązać z niesamowitym, osobistym sukcesem.

Można by się pokusić o dywagacje moralne dotyczące drugiej opcji, ale wydaje mi się, że osoba i historia Piotra Kaszubskiego czyni raczej więcej dobra niż zła dla społeczeństwa. Czyli można powiedzieć, że jeśli to kłamstwo, to jest to kłamstwo w dobrej wierze, zarówno dla jego twórców, wykonawców, jak i odbiorców. No, chyba, żeby policzyć czas stracony na hejtowaniu i dyskutowaniu na jego temat na wszelkich stronach społecznościowych. Ale to już każdy sam sobie winien.

 

Podobne wpisy


jesli podobal ci sie wpis podziel się nim:
Permalink Dodano 1557 dni temu dnia ·
  • http://www.amash.pl/ Amash

    Problem polega na tym, że albo chłopak na prawdę podaje się za to tego, kim jest, ale nie potrafi tego sprzedać(zachowanie, wizerunek), albo leci w kulki i jest to jakiś rodzaj ustawki. A co do hejtu, nad hejtem nie trzeba długo myśleć, riposta często jest w przypływie chwili. Co do trzeciej przyczyny hejtowania, to raczej atrakcyjny jest konstruktywny krytycyzm i śmieszna oraz  inteligenta odpowiedź chyba, że mówimy o dzieciakach (podstawówka, gimnazjum, początek liceum), gdzie jedyna riposta jest ” twoja stara…, twój stary…, albo jesteś pedałem”

  • Chris

    300k nie wystarczyłoby nawet na wypożyczenie sprzętu do kliniki. Nie mówiąc o lokalu i personelu, który w takim przypadku musi być na najwyższym poziomie.

    Nie jest to zwykły hejt, ale reakcja alergiczna na wciskanie kitu i promowanie nieprawdy przez media głównego nurtu.

    • Tomrk

      a możesz podać jakieś konkretne ceny? słyszałeś o leasingu?

      • Greenkossak

        Leasingu nie dostanie bezrobotny nastoletni chłopak z ulicy, a o kredycie w ogóle nie ma mowy. Przed chwilą sprawdziłem ceny- sam dobry stół operacyjny z atestem kosztuje prawie 1/3 jego wkładu.

        • http://www.facebook.com/mateusz.moniecki Mateusz Moniecki

          Czytając takie wypowiedzi jak Twoja lub Chris’a nie mogę przejść obojętnie obok takiego poziomu ignorancji. Wg mnie cała historia Piotra K. może być prawdziwa, ale należy zauważyć, że jest mocno ubarwiona i wiele elementów tej historii jest wyolbrzymiona poprzez używanie określeń na wyrost. Wynika to zapewne z megalomanii samego bohatera tego wpisu. Ignorancja ludzi jest przerażająca. Wszystko, o czym mówi Piotr można sprawdzić i ocenić. 

          1. Kto jest właścicielem Estinity można sprawdzić w https://prod.ceidg.gov.pl/CEIDG/CEIDG.Public.UI/Search.aspx 

          wpisując nip podany na http://www.katalogbiznesu.pl/firma,29545.html

          co otrzymujemy po wpisaniu NIPu? oto link:

          https://prod.ceidg.gov.pl/CEIDG/ceidg.public.ui/SearchDetails.aspx?Id=4c156798-9233-49af-b779-791faac5088d 

          czarno na białym napisane jest, że właścicielem gabinetu kosmetycznego jest Piotr Kaszubski, a rzekoma „klinika” to nic innego jak wspomniany przeze mnie gabinet kosmetyczny, ewidentnie widać to po PKD, które widnieje jako „Przeważająca działalność gospodarcza (kod PKD) 96.02.Z Fryzjerstwo i pozostałe zabiegi kosmetyczne” co można sprawdzić dodatkowo na: 

          http://www.pkd.com.pl/wyszukiwarka/pkd/96.02.Z.html;jsessionid=50ADB27C145FE25548518E2315064213

          Tyle na temat tego, co ma na myśli Piotr mówiąc: „Klinika medycyny estetycznej.” :)))

          2. Niektórzy myślą pewnie, że taka „klinika” musi mieścić się w dużym budynku i zajmować ogromną powierzchnię. Owszem gabinet ten jest w dość dużym obiekcie, ale jest to PRLowski blok i zajmuje jedno mieszkanie. Można to sprawdzić za pomocą google earth.

           oto link: http://maps.google.pl/maps?hl=pl&tab=wl

          3. Wszystko o czym mówi Piotr jest prawdą jedynie częściowo, ponieważ za każdym razem wyolbrzymia niesamowicie swoje osiągnięcia i działania. Zarobił pieniądze potrzebne na otworzenie gabinetu i pewnie ma ich więcej niż pozostali jego znajomi i rówieśnicy, zatem przyszło mu do głowy, że na ich tle jest jak „milioner” i tak został samozwańczym 20 letnim milionerem, który nigdy nie miał miliona, chociaż jest na dobrej drodze, aby ten milion w końcu zarobić. 

          Piotr „dostał” program w TV, który miał być o młodych „milionerach”. Program miał aż 2 odcinki i w jednym z nich pokazał chłopaka, który produkuje lód w garażu i oczywiście został nazwany milionerem mającym fabrykę lodu. :) 

          Później Piotr wyruszył w „tournee” po polskich szkołach, aby promować przedsiębiorczość i opowiadać o tym jak można przejść „od marzeń do rzeczywistości”. Owe tournee skończyło się na jednej szkole i w dodatku w Warszawie więc jakoś dużo się nie najeździł. 

          Piotr wkrótce otwiera nową „klinikę” i pewnie to „wkrótce” będzie trwało i trwało jeśli nie wiecznie. :) Zapowiadana „fabryka” zapewne także okaże się czymś zupełnie innym, a produkcja i jej skala nie będą odpowiadały temu co ma na myśli przeciętny człowiek mówiąc „fabryka”, ale taki już jest Piotr, ma swoje definicje dla pewnych określeń i słów.

          Piotr obraca się wśród ludzi związanych z TV i reklamą więc ma możliwość nawiązania z nimi kontaktu i zrealizowania „ustawionych” wywiadów na swój temat jak i „artykułu”, w mało znaczącej gazecie, która może napisać, że Estinity jest jedną z 5 najlepszych „klinik” w Polsce, co nie jest poparte żadnymi faktami ani badaniami i jest najzwyczajniejszą, subiektywną ściemą reklamową.

          Piotr naczytał się książek o sukcesie, reklamie, marketingu i sypie cytatami :) jak z rękawa. 

          Kiedy dodałem podobny wpis na fanpejdżu Piotra „milionera”, to został on  skasowany, a ja sam zostałem zablokowany :) – to też o czymś świadczy.

          Nie jest to hejt, lecz ukazanie faktów i tego, jak z jednej strony Piotr doskonale manipuluje maluczkimi ignorantami, a z drugiej strony jak oni wszystko bezrefleksyjnie łykają.

          Osobiście nie mam nić do Piotra K., wręcz przeciwnie – jestem pod wrażeniem jego marketingu i strategii, która czasami ukazuje amatorskie błędy, ale przecież to jest nieuniknione kiedy ktoś robi wszystko sam i na tych błędach się uczy. Ogólnie wielki + dla niego za cały pomysł na reklamę, bo osiągnął cel  - coraz więcej ludzi o nim mówi, a o to mu przecież chodzi.

          • Chris

            To co ja zmieściłem w dwóch zdaniach, Tobie zajęło pół strony.
            Gratuluję, możesz sobie przed nazwiskiem wpisać PI.

          • http://www.facebook.com/mateusz.moniecki Mateusz Moniecki

            Ty niczego nie wyjaśniałeś w swojej wypowiedzi w przeciwieństwie do mnie zatem nie wygaduj bzdur. Obawiam się, że nie zrozumiałeś, ale z tym da się żyć, nie przejmuj się…

          • Robert

             Różnica jest taka, że pan Mateusz stara się przedstawić tę medialną wydmuszkę w nieco lepszym świetle…

          • wawiak

             Tak Ci się tylko wydaje. :-D

          • Beata

            Po krótkiej analizie tego „fenomenu” natrafiłam wreszcie na tekst, który dokładnie odzwierciedlił to, co o tym genialnym dziecku myślę. Pozdrawiam.

          • La_noire

            Ostatnio wyciekł inny interesujący fakt…po sprawdzeniu na web.archive.org pierwotnego zespołu, okazało się, że Piotr K. był jedynie…PRowcem spółki. Dane szybko zniknęły z internetu, ale szum się zrobił, więc może wreszcie skończy się marketingowa spirala kłamstw, gdzie każdy przekonuje, że kto nie wierzy w klinikę 20 latka bez znajomości, ten jest hejter ze wsi. 

          • Snajowpor

            owszem to wszystko fakty i rozumiem ze ktos moze koloryzowac swoja historie, swoje zycie… ale to wykracza nawet poza chroniczna mitomanie, litosci! on sam ciagle gubi sie w swoich wypowiedziach, w swoich sciemach… nie mam potrzeby go hejtowac, ale chlopak zapedzil sie w tym za daleko. Byl moment w ktorym mozna bylo obrocic wszystko w zart i zejsc ze sceny z laurami, jako autor najbardziej pomyslowej kampanii reklamowej. Sytuacja w ktorej ten zydek wszystkim klamie bezczelnie w oczy, a latwo sprawdzic ze klamstwem jest wszystko poza tym ze klinika jest zapisana na niego, jest zwykla farsa… Jednoczesnie bardzo ignorancka postawa wobec polakow, ich inteligencji!

            Swoja droga mogli to bardziej przemyslec i lepiej stworzyc cala legende jego postaci – wtedy mialby duze szanse stac sie realnie pozytywnym przykladem dla mlodego pokolenia, wrecz autorytetem.

            W samym artykule autor zapomnial ze czesc ludzi po prostu kopie informacje bo to latwo sprawdzic, a za 5 lat nagle media zaczna go promowac od poczatku jakoby to wszystko bylo na prawde… Ludzie maja alergie na scieme, a w dzisiejszych czasach przekaz mediow jest traktowany BARDZO sceptycznie i nieustannie poddawany krytyce

          • Sasasda

            ps. wmawianie ludziom ze jego matka – wysoko postawiony pracownik wodociagow warszawskich byla biedna niana czy tam sprzataczka (byly dwie wersje z jego ust) to nie jest koloryzowanie, ani megalomania tylko zwykla sciema… jak masz czas to znajdz sobei wiecej takich przykladow

          • Skjlkdsjal

            i jest jeszcze kwestia najwazniejsza jezeli chodzi o „pozytywy” skutek kampanii? jaki jest? on caly czas mowi o sobie, tylko on on on i jego sukces… policzcie ile we wszystkich materialach z nim zwiazanych przewija sie chocby nazwa kliniki? gdzie jest budowana jej marka? dzis sam mialem problem zeby odszukac ich strone, bo zwyczajnie dlugo mi zajelo wysledzenie nazwy tej firmy. dluzej niz historii jego zycia

          • LG

            Oczywiście że jest prawdziwa z tym że prowadzi zwykły gabinet kosmetyczny…. u mnie na osiedlu chyba trzy i jakoś właściciele nie odpalają fajerwerków:), wystarczy jak podajesz wyżej sprawdzić w CEIDG kody PKD gdzie działalność medyczna zaczyna się od 86…. także chłop ma łeb na karku nieźle się rozreklamował a to też sztuka……

    • Kolbe11

       W jedynym wywiadzie powiedział, ze za remont placówki zapłacił 10,000 :D to tyle ile ja zapłaciłem za remont łazienki (tanim kosztem).

    • Jheth

      dokładnie autor o hejtach sam sie prosi by mu dosolić za pierdoły ….kolego a dyplom ma z czego młody zdolny daj mu zrobić operację czegokolwiek potem wie wysilaj…. bzdury autorze … nie znam gości ale jego poziom jest żenujący …kiedy usłyszałem Dode z miejsca podwa zyłem jej 156 Iq KTÓRE PROMOWAŁ uRBAN ….

    • http://www.forum-kredytowe.pl/ forum kredytowe

       Chłopak ma bardzo dobry marketing, ale rzeczywiście ta bajka ma mało wspólnego z rzeczywistością.

  • http://twitter.com/andrzeii Andrzej Kulma

    MLM, siła umysłu, kyosaki i coelho – ten chłopak to kwintesencja tego zbioru.

    • Dawid Gosławski

      1 – Podaj mi na jakiej zasadzie laczysz MLM z Kaszubskim bo nie widze zwiazku.
      2 – no tak bo ktos kto mowi ze MOZNA nawet jesli TY twierdzisz ze NIE mozna MUSI klamac … aha … i rak jest choroba … tyaaaa

    • http://www.facebook.com/nb.piotrowski Norbert Piotrowski

      W samo sedno.

  • http://www.facebook.com/amiotk Anna Miotk

    Mi czytając wpis o hejcie przypomina się taki stary kawał o piekle. Przy kotle z każdą nacją czuwa diabeł, tylko polski kocioł nie ma swojego wartownika. Polacy pilnują się sami, jak któryś próbuje uciec z kotła, pozostali go ściągają z powrotem. I to jest prawda o naszym społeczeństwie, którą pokazuje ta (prawdziwa czy też nie) historia. 

    • http://www.logicalemotions.pl/ Bartosz Moszczeński

      hah, faktycznie, że też nie przyszedł mi do głowy;) będę pamiętał o nim przy tworzeniu follow-upu w przyszłości :)

    • Chris

      Choć nie mam o Polakach dobrego zdania, to jednak z powyższym zgodzić się nie mogę. Młode pokolenie umie wyciągać wnioski i uczyć się na cudzych błędach, nie widzi także nic złego w dorabianiu się. Jednym zdaniem więc – dla młodych ludzi omawiany pan byłby bohaterem i wzorem do naśladowania… gdyby istniał choć cień prawdopodobieństwa, że to co on głosi, jest prawdą.
      Tymczasem jednak wszystkie znaki na niebie i ziemi mówią, że ktoś się bawi. Dla nas to kejs, dla szarych ludzi to obiekt do kibicowania.

      • Obiektywny

        Ty się za ocenę Polaków nie bierz tylko najpierw spójrz na siebie a później na inne narody bo takie dyrdymały pitolić i srać w swoje gniazdo nie wypada.
        Reszty nie komentuje bo to oczywistość

  • http://swiatczytnikow.pl Robert Drózd

    Wpis o niczym. Liczy się to, czy hejterzy mają rację czy nie i to przede wszystkim należałoby sprawdzić.

    Dla mnie zaproszenie pana Kaszubskiego do TVP (i to nie raz, bo jest jeszcze film na którym jest przepytywany na zmianę z Krzyśkiem Kowalczykiem) to przykład na skuteczne działanie PR-owe – ktoś ma mocne wejście do telewizji i tyle…

    • http://martinzalewski.pl/ Martin Zalewski

      Kwestia prawdziwości historii Kaszubskiego to tylko jeden wątek poruszony w tekście. Główny temat to pojawiający się hejt. A ten powstaje niezależnie od tego, czy mamy tu do czynienia z prawdą czy też z aktorstwem.

      • Chris

        Widziałeś kiedyś by ludzie oglądający Bonda hejtowali fabułę?
        Nie. Bo wiedzą, że to fikcja i zapłacili za kawałek rozrywkowego kina.

        Tymczasem tutaj pokazuje się rzekomo prawdziwą historię, gdy pierwszoklasista potrafi policzyć, że to jest po prostu mocno naciągane.

        Być może ciemny lud wszystko kupi, ale na bloga Gadziny raczej nie wchodzą ciemni ludzie.

        • http://martinzalewski.pl/ Martin Zalewski

          Ale ja nikogo nie próbuję przekonać do tego, że historia Kaszubskiego to prawda. @rdrozd:disqus zasugerował, że wpis jest o niczym i w ogóle temat niewarty podjęcia dyskusji. Wyjaśniłem więc o czym jest tekst i dlaczego warto na ten temat rozmawiać. I tyle.

  • Sewek

    A może w totka wygrał?

  • Dawid Gosławski

    Btw. ludzie hejtuja wpis o tym jak plytcy sa ci co hejtuja, no zal :P

  • martynkagotuje.wordpress.com

    Jestem bardzo dumna z bezstronności, a przy tym umiejętnego wyrażenia swojej opinii przez autora !

  • http://matipl.pl Mateusz Kamiński

    Przyznam, że pierwszy raz słyszę o Piotrze Kaszubskim, jeśli chodzi o materiał telewizyjny nie ma co się przyczepić.
    Co do kliniki nie wiem czy realnie funkcjonuje (biorąc pod uwagę wasze podejrzenia), ale domena Estinity.pl wykupiona 10.2011, działalność Piotr założył 12.2011 pod tym samym adresem (ESTINITY Piotr Kaszubski, NIP 5213591708). Człowiek, któremu się udało dzięki wyrzeczeniom - brawo.

  • http://dailymobile.pl/ Przemysław Musiał

    Nie wiem dlaczego ale patrząc na Piotra Kaszubskiego, a raczej widząc oraz słysząc co ta osoba ma do przekazania automatycznie widzi się Grażynę Żarko i jej katolicki głos w internecie – słowa, gesty, zachowanie, które wywołują skrajne emocje u odbiorcy. W tym przypadku jest niemal identycznie. I jakoś zdrowo myślący człowiek nie może przejść wobec tego obojętnie, bez względu na to czy to jest prawda czy też ustawka PR’owa. Jeśli jest to autentyczna postać, to za kogo się podaje, to powinien chyba zadbać o to, jak jest postrzegany przez swoich odbiorców, bo trzeba to koniecznie naprawić.

    Debata o hejtingu… wróćmy do mojego pierwszego zdania. Wobec takiego zachowania, jakie prezentuje Kaszubski nie da się przejść obojętnie i nie puścić mniej pochlebny komentarz pod jego adresem.

    • alkuzad

       Porównywanie Grażyny Żarko i Piotra Kaszubskiego zakrawa o śmieszność

  • Gość

    propagowanie kłamstwa w celu PR/Marketingu/promocji jest nieetyczne i niesie za sobą szkody moralne, dzieciaki naucza się żeby coś osiągnąć trzeba kłamać i manipulować ludźmi Makiawelizm w czystej postaci.

    • http://martinzalewski.pl/ Martin Zalewski

      Jak odróżnić kłamstwo i manipulację od kreacji i prowokacji?

      • Ff

        Normalnie, opierać się na prawdzie i sprawdzać czy dany fakt jest faktem.
        Myśleć samemu i analizować, a nie tylko chłonąć wszystko w około.

        • http://martinzalewski.pl/ Martin Zalewski

          Nie pytam o to jak poznać czy coś jest kłamstwem…
          Pytam jak odróżnić prowokację od kłamstwa?

    • http://www.logicalemotions.pl/ Bartosz Moszczeński

      Równie dobrze można powiedzieć, że religia niesie za sobą szkody moralne. Albo że seriale niskiego poziomu ogłupiają społeczeństwo.

      Nożem można kogoś zabić, a można też pokroić sobie warzywa na pyszny obiad. Coś samo w sobie nie jest złe, dopóki jesteśmy myślącymi, odpowiedzialnymi jednostkami i potrafimy odpowiednio do tego podejść.

      Jak się okaże, że to nieprawda, to to jedni wyciągną wniosek, że należy kłamać i manipulować ludźmi. Inni z kolei, że nie należy wierzyć wszystkiemu, że świat nie jest zero-jedynkowy, że trzeba samemu pomyśleć. Wszystko zależy od jednostki.

      A co z tego wyciągną dzieciaki, to już kwestia wychowania i rodziców.

      • http://www.facebook.com/asegPL Arkadiusz Patryk

        Kłamstwo religią XXI wieku?

    • http://www.facebook.com/people/Karol-Klosiewicz/768987362 Karol Kłosiewicz

       PR nie propaguje kłamstw i proszę sobie to mocno wbić do głowy i przekazać znajomym. Kłamstwo to narzędzie propagandy, także warto rozróżniać co jest czym.

  • http://martinzalewski.pl/ Martin Zalewski

    Na Blog Forum Gdańsk 2012 podczas dyskusji o hejtingu właśnie, padła propozycja, by stworzyć postać przeciwną Grażynie Żarko. Miałaby to być osoba pozytywna i odnosząca sukcesy. Cel – sprawdzenie czy i wtedy pojawiłby się hejt.
    Jakieś skojarzenia?

    Nie wiem czy historia Piotra jest zmyślona czy prawdziwa. (Dla mnie to nawet nieistotne.) Z pewnością może ona być znakomitą ilustracją różnych ‚technik’ wszelkiego rodzaju poradników o tym, jak osiągnąć sukces. Wypowiedź Piotra w załączonym do tekstu filmiku (innych nie znam) przepełniona jest wręcz hasłami, których nie powstydziłby się Robert Kiyosaki, Brian Tracy czy też nasz rodzimy Piotr Zarzycki.

    Człowieka wcześniej nie znałem, tak samo jak ominęła mnie akcja z Grażyną (efekt życia na emigracji), ale od teraz z zainteresowaniem będę śledził losy tej historii. Jeśli okaże się ona nieprawdziwa, będzie to nie tylko znakomite studium hejtingu, ale też wpływu mediów ich możliwości manipulacji. A nawet manipulacji mediami, jeśli same nie były świadome.

    Zamiast hejtować nie lepiej wyciągnąć z tej historii coś dla siebie? Bo nawet jeśli jest to tylko wielka mistyfikacja, to nasze przemyślenia (i ewentualne działania) będą już w pełni prawdziwe. :)

  • http://www.expert3prezenty.pl/ Paweł Danielewski EXPERT 3.0

    Ilość elementów, które można spotkać w książkach do marketingu, sposób formułowania treści, komunikatów, promowanie „prywatnych” wpisów na facebooku (zaczynających się swoją drogą w osobie 3ciej „20-letni milioner podpisał kontrakt – tak się nie pisze przecież) wskazują, że stoi za nim marketingowiec lub/i cała agencja.

    Czy cała kampania jest zła? czy to złe, że wprowadza ludzi w błąd przedstawiając historie napisane przez marketerów? myślę, że nie.

    Połowę osób zainspiruje, pozwoli uwierzyć, że jednak można coś osiągnąć. Zmotywuje do działania nad poprawą swojej sytuacji.

    Hejterów również pobudzi do działania. Możliwe, że jeszcze bardziej ponieważ zmotywuje ich zazdrość, chęć pokazania innym, że są lepsi (co jest nawet mocniejszą emocją niż inspiracja), skłoni również do refleksji nad tym co sami osiągneli.

    Gorzej jeśli zmieni strategię i ujawni, że to wszystko było tylko na potrzeby reklamy. Efekt końcowy będzie opłakany (aczkolwiek na krótko ponieważ ludzie maja tendencję do szybkiego zapominania)

  • http://www.facebook.com/skowronek.f Filip Skowronek

    Wszystko to, co tu zostało opisane jako mechanizmy hejtingu świat zna, głównie dzięki Nietzschemu, pod nazwą resentymentu od drugiej połowy XIX wieku. Nie każdy może być 20-letnim milionerem, ale u każdego, kto jest w gorszej sytuacji wytworzą się mechanizmy poprawiające komfort psychiczny. Jeżeli nie odniosłem sukcesu, to muszę obrzydzić sobie cudzy sukces. Inna sprawa, że nie zawsze trzeba dawać temu wyraz, a jeżeli już trzeba, to można to zrobić na różne sposoby.

    Poza tym: chłopak trochę przegina w tych wypowiedziach i nie zdziwiłbym się, gdyby sytuacja była odwrotna (ktoś założył firmę i wymyślił sobie Piotra jako jej twarz), ale niczego mu nie odbierając – wywiad na żywo w telewizji, dla kogoś kto nie jest przyzwyczajony, jest stresujący. Ja z siebie robię idiotę przy głupiej prezentacji na naście osób, a tutaj chłopak występuje w popularnym programie śniadaniowym w telewizji publicznej i wygląda na zestresowanego.

  • Koko

    Bzdury! Prawda jest taka, że ludzie zachowali jeszcze resztki zdrowego rozumu i po prostu nie łykną każdego kłamstwa PR, którego poda im w złotym papierku telewizja. I to jest raczej powód do optymizmu a nie rozpaczy.

  • http://www.facebook.com/people/Karol-Klosiewicz/768987362 Karol Kłosiewicz

    Głęboka psychoanaliza szerokiego zakresu tematów przedstawiona przez @laxtoday:disqus pozwala wnioskować, że Nietzsche doczekał się godnego następcy :)

  • Gin-gi

    Lewusy karmione do 30 roku zycia przez rodzicow nie wiele wiedzą o przesiębiorczości.Mnie to akurat nie dziwi że konie, świerszcze, drożdżówki. Wychowalam się bez ojca, matka zmarla kiedy miałam 14 lat. Zylam z renty po matce w wysokości 700 zl ,wsparcie pozostałej rodziny zerowe. W wieku 15 lat handlowalam na targu borowkami,ubraniami,sprzatałam domy,roznosilam ulotki.Majac 18 otwarlam pierwszy lumpex, również jedzilam w wakacje kosic ogródki bogatym Niemcom,mialam hodowle tchórzofretek i kotów,sprzedawalam złom,prowadzilam zabawy weselne,majac 22 lata studiowałam i jednocześnie nadal zapierdalalam sprowadzając elektroniczne gadżety z Chin i zbierając bursztyny po nocach nad Bałtykiem które potem zanosiłam do skupu. Teraz mam 33 lata, 6 sklepow za sobą, firme doradczą, usługi tłumaczeniowe, salon kosmetyczny, szkółkę tańca.Czy byłam przebojowa? wręcz przeciwnie, od 8 lat leczę się na stany lękowe które niejednokrotnie uniemożliwiały mi nawiązywanie kontaktow z ludzmi i choćby zwykłą rozmowę przez telefon.
    W tej chwili znalazlam nisze na rynku i wiedze mi się znakomicie :)
    Do Chrisa – akurat to za 20 tys jesteś już w stanie otworzyć gabinet medycyny estetycznej wszystko to kwestia logicznego myslenia hahha jak widze co tu lewusy wypisujecie to mnie słabi, do roboty lenie śmierdzące!

    • Chris

      Skoro tak uczciwie pracowałaś, a jesteś starsza od bohatera artykułu, to…
      powinnaś być co najmniej 2 razy bogatsza od Kaszubskiego i 3 razy szczęśliwsza…
      Czyż nie?

      • Ted34

        skąd wiesz że nie jest hejterze:)

        • Chris

          Przeczytaj ze zrozumieniem wpis do którego się odnoszę. A potem jeszcze raz, dla pewności.

      • Lukaldo

        zamknij jape gamoniu.

    • wawiak

       i jak żeś ten lumpeks „otwarła”
      tak w nim mentalnie pozostalaś…
      „słabią” mnie takie biznes łuman. :-D

      • lukaldo

        wawiak co cie jeszcze słabi ?

  • shady

    Wszyscy piszecie 300 tys, lub 300k, a to jest 300 000 – pięć zer – teraz widać jak duża to kwota (do zarobienia, nie wydania). Chyba w wieku 8 lat za tę granice wyjechał i od początku ciężko pracował, a gładka buźka i wątłe rączyny? Z kolei za te 300 tys, to można gabinet stomatologiczny wyposażyć, a nie klinikę wybudować.

    Chłopak wygląda jak starszy brat Biebera, skądinąd ma pieniądze czego ludzie nie lubią więc hejtują.  

  • MacWochna

    Jeśli chodzi o hejt, to jestem tego zdania, że jest to wręcz potrzebe…
    Mówiąc potrzebne mam na myśli to, że działa jak pewnego rodzaju zwierciadło – bo skoro jest hejt (reakcja) to po drugiej stronie mamy kogoś odnoszącego sukces (akcja)
    Z umysłem kolektywnym jest tak, że tworzy on pewne zasady i normy. Jeśli ktoś się swoim zachowaniem czy sukcesami nie wpasowuje w te kanony to prostym efektem jest to, że wywoła natychmiastową i przeważnie wrogą odpowiedź ze strony ludzi (sukces innych wkurza, bo sami sukcesów nie mamy)

    Ale do meritum.
    Hejt jest pięknym zjawiskiem z punktu widzenia psychologii, a zapędzając się trochę w interpretacji o hejterach wypowiedział się nawet sam Goethe w „Fauście”
    „Jam częścią tej siły, która wiecznie zła pragnąc, wiecznie dobro czyni”

  • Obiektywny

    Opcja 2 – jakie uznanie za co? Taki pomysł można zrealizować tylko jak ma się rodzinę w telewizji i innych mediach bo bez tego to się nikt nikim nie zainteresuje. Jednym słowem wybranym tylko takie coś przysługuje czyli w 99% serwilistom prlowskim i ich bliskim którzy jadą na układach i koneksjach

    Opcja 1 – jak się program robi o sukcesie to trzeba być merytoryczny i dokładny a nie pierdoły opowiadać i wzniecać „amerykański sen na polskiej ziemi” bo to pod kabaret podchodzi!
    Ktoś na yt bardzo dokładnie opisał co w tej sprawie się nie zgadza i jakie były szanse biorąc pod uwagę czas i wiek bohatera na to by się to udało. To nie hejtowanie tylko realna ocena.

  • Obiektywny

    Właśnie dlatego że media pokazują takie pierdoły a ludzie marnują na nie czas mamy kryzys w kraju. Co najgorsze takich mamy to właśnie biznesmenów i milionerów w kraju – z papieru, w szkiełku z piarem większym niż kapitał. Do tego niesamodzielnych bo mowa o tych co się dorobili na wałach na transformacji z prl do wolnej Polski i o tych młodszych co wierzą że bez tych pierwszych da się coś uzyskać i jeszcze próbują mity budować.
    Pic, głupota i naciąganie wliczając w to manipulacje – to się dobrze sprzedaje a tacy jak Gadzinowski nawet nie potrafią wyciągnąć właściwych wniosków i piszą coś o hejtowaniu jakby to stanowiło w tym wypadku najważniejszy element.

    • http://www.logicalemotions.pl/ Bartosz Moszczeński

      Po pierwsze – ja piszę i wyciągam wnioski, Gadzinowski przytacza. Więc wszelkie obiekcje pod adresem autora proszę kierować do mnie.

      Po drugie – wiem, że artykuł jest długi, ale czy przed komentarzem przeczytałeś go w całości? Ja inwestuję w kwestionowanie i w refleksję, żebyśmy nie podążali ślepo za tłumem, tylko pomyśleli trochę na własną rękę.

      Czyli „media pokazują takie pierdoły a ludzie marnują na nie czas” – czy ktoś tym ludziom każe te media oglądać/czytać/słuchać? Czy są przywiązani do swoich foteli przed telewizorem i nie mogą się ruszyć?

      Być może kiedyś, jak były 3 stacje, 1 gazeta i brak internetu, to faktycznie można było mieć wyrzuty, że przecież człowiek musi czerpać skądś informacje, i jak nie z mediów to skąd. Teraz z kolei jest tak ogromna ilość opcji, że na prawdę można te informacje czerpać z innych miejsc, niż z „mediów głównego nurtu”.

      Ja tylko zadaję proste, ale trudne pytania: Co Ty jako jednostka z tego masz, że podważasz jego historię? Czy koniecznie musisz mieć wyrobione zero-jedynkowe zdanie na ten temat? Jakie wnioski mógłbyś wyciągnąć, wierząc w obie wersje i w żadną jednocześnie?

      Pisząc to wpadł mi do głowy prosty schemat etapów „myślenia na własną rękę”:

      wierzę we wszystko, co mi powiedzą (dziecinna naiwność) -> zaczynam widzieć, że mogę pomyśleć sam i w związku z tym podważam każdą niezgodność (bunt) -> przestaję przywiązywać się do potrzeby posiadania „racji” i korzystam z wszystkich dostępnych opcji (dojrzałość).

      Czy ten schemat coś przypomina może? :)

      A im więcej jednostek dojdzie do ostatniego etapu, tym społeczeństwo będzie stawało się mądrzejsze. I kółko się zamyka.

  • Pink

    LAMBORGHINI wymawia się przez G, a nie przez DŻ, masakra ludzie

  • Ell

    po prostu ludzie czują, że są granice wciskania kitu. Za 300 000 nie otworzymy żadnej kliniki. Ludzie wściekają się, bo im się wmawia, że jeśli odmówią sobie paru drożdżówek i będą sprzedawać chomiki do zoologicznego, to będą w stanie zaoszczędzić 300 000 i założyć świetnie prosperujący biznes. Skoro się im to nie udaje to pewnie są leniami szastającymi forsą na drożdżówki. i to właśnie wywołuje agresję

  • Iwona Wise

    Zaoszczędzić 300.000 w powiedźmy 7 lat? Prościzna. Miesięcznie musisz odłożyć jedyne 3.500 zł. To średnia krajowa przy założeniu, że się pracuje na etacie przez 8 godzin dziennie. A gdzie czas na szkołe i sen?   

    • wawiak

       no, przecież chłopaczyna
      sprzedawał  te drożdżówki, których nie zjadł… ;-)

  • Tagore3

    Chłopak osiągnął to co chciał: Wszyscy o nim mówią. A to że zproszono go do TV… wielu próbowało z większymi osiągnięciami i się nie udało. 

  • Ludzik

    Dzisiaj odkryłam to „coś”. Czy on nie wystąpił w jakiejś reklamie tv?
    Tak na prawdę to chciałam napisać, że świat wokół nas to jeden wielki absurd, w którym żyje.
    Ale jak to się mówi: Nie jest tak źle, aby nie było gorzej” – to i dzień w dzień odnajduje takich celebrytów, milionerów tudzież innych debili, za plecami których stoją ludzie, którzy chcą nas zniewolić i zniszczyć. Świat się kończy.

  • Ada

    ojojoj już po jego stylu wypowiedzi widać ze faktycznie ma tą swoją marną wypowiedź wyuczoną na pamięć , całkowita gra aktorska … Wyszkolił się chłopak ale w tej dziedzinie. Do tego czasu żył tak skromnie żadnych nowych ubrań, markowych butów a teraz co ! Wszystko markowe za nie małe pieniądze, wybielone ząbki itp. Coś nie chce mi się wierzyć że tak z dnia na dzień oduczył sie tej manii oszczędności gdy już „dorobił” się tych swoich milionów … :| 

  • Zenek

    300k zaoszczędził z kieszonkowego mając zupełnie średnio zamożnych rodziców.
    Taaaaaaa.
    Weźcie się do roboty lemingi a nie czytajcie/słuchajcie/oglądajcie głupot. Bo to zrodzi frustracje.

  • Pingback: Monday Blog – poniedziałkowa dawka zintegrowanej komunikacji - Wirtualna postać vs realne emocje

  • Janko

    to jak ten chłopiec żyje „oszczędnie” widać po tym jak się ubiera - łachmany dosłownie :)

  • Magdalena Lis

    Wcale się nie dziwię, że ta historia budzi u wielu agresję. Abstrahując od stopnia jej autentyczności, to dobry przykład na to, że działanie ma siłę sprawczą. Nie tylko trzeba wiedzieć, co zrobić, ale też jak. Za to robienie czegokolwiek jest często początkiem do znalezienia właściwego sposobu. Niektórym się nie chce – wolą hejtować. Nie zapominajmy jednak o całej grupie osób, które ciężko pracują i osiągają relatywnie słabe wyniki. To może wkurzać!

    Z własnej autopsji… ruszyłam niedawno z dość nowatorskim projektem. Utworzyłam fanpage. Zebrałam około 100 osób chętnych do udziału w wydarzeniu. Wydaje się mało, prawda? Wystarczyło jednak, żebym dostała „dziwny” email z co prawda grzeczną treścią, ale za to w załączniku – zdeformowana twarz mężczyzny, z rozciętym łukiem brwiowym i przeszywającym spojrzeniem. Głupi żart? Cóż, widocznie mamy inne poczucie humoru.

  • Kolbe11

    Nie rozumiem po co roztrząsać hejting w kontekście tego człowieka. Mam znajomych w szkole aktorskiej SPOT w Krakowie, powiedzieli, że to aktor, do tego słaby, nadużywa intonacji, za wszelką cenę próbuje się wypowiadać czysto językowo. Wywiad z imprezy pokazał, że jest inną osobą, że nie ma przygotowango tekstu, dlatego unika odpowiedzi na pytania. BA porównali to nawet do mystyfikacji pokroju Argo, propagandy sukcesu, wracajcie zza granicy z pieniędzmi, możecie odnieść sukces, mam 20 lat i patrzcie co zrobiłem. Figurant opowiadający głupoty, nawet nie potrafił skłamać ile zapłacił za remont placówki (10,000zł) i jeszcze podwykonawcy bili się o przetarg hah, a prawda jest taka, że sama izolacja rur przy takim metrażu kosztuje więcej Ten chłopiec to oszust i kłamca a wiemy, że takich w internecie zjada się jeszcze przed śniadaniem, to nie hejting. Podobna sytuacja jest z Bieberem – tyle że on nie ukrywa, że Unsher wyłożył na niego pieniądze, gdyby nie on do tej pory śpiewałby do kamerki internetowej. Hejting nie powinien dotyczyć osób które prowadzą cudze sukcesy, na które nie zasługują, jest masa pokorniejszych ludzi, lepiej wykształconych, utalnetownanych którzy nie wypinają się przed kamerami  kim to oni nie są, a to są właśnie ofiary hejtingu niepokorni, nieutalentowani, pyszni. Jakoś nie widzę, żeby ktoś hejtował Jamesa Hetfileda, Stevena Tylera czy Dave’a Gahana, Tomek Bagiński – przykłady. A tu co ? Piotr Kaszubski – milioner znikąd.

  • Dukatidukat

     Jest kryzys coraz mniej miejsc pracy  Polacy chodzą  zdołowani młodzież masowo wyjeżdża  za  granice   za  praca praca żeby jakoś  żyć  a tu proszę można wziąć   sprawy  w swoje  ręce i  zostać  milionerem nawet w  wieku 20 lat   może  to  taki przekaz   nie  wyjeżdżajcie  zostańcie  w Polsce  i otwierajcie  działalności  ktoś  płacić ZUS  musi przecież emeryt sobie  nie zapłaci sam

  • Gość

    „Hejtowanie, czyli krytykowanie”Panu już dziękujemy.

  • feamoignargfaionakfj9ajfopamjv

    Kolejny wywiad z nim, tym razem z Tosiewytnie.pl: http://tosiewytnie.pl/vid,41761,type,LA,index.html

  • feamoignargfaionakfj9ajfopamjv

    Kolejny wywiad, tym razem dla tosiewytnie.pl: http://tosiewytnie.pl/vid,41761,type,LA,index.html

    Ok. 10. minuty pojawia się pytanie, czy to wszystko nie jest zwykłą ściemą.

  • Aga

    klinika za 300 tys???? buahahahahaha! frajer

  • Kom

    Anatomia hejtingu dobra i trafna, z tą częścią się zgodzę jak najbardziej ale, co już zauwazyli ini komentujący przede mną, przykład wybrany kompletnie nie pasuje do tego wpisu. Hejtowany w tej sytuacji jest nie tyle aktor co grubymi nićmi szyta, wręcz beszczelna ściema.

  • http://www.facebook.com/profile.php?id=100001957535628 Asia Sokolowska

    Mam nadzieje -ze wzgledu na dobro tego chlopaka- jak oczlowieka ze to nie jest polska  wersja Milli Vanilli…

  • Lilka

    Ludzie nie lubią jak im się ciemnote wciska i robi wodę z mózgu. Hejtowanie nie ma tu nic do tego…

  • asd

    NIE ŻYJE!!!

  • Marek

    Spoczywaj Piotrek w pokoju. Szkoda młodego chłopa [*]

  • w

    [*]

  • Pokój mu

    RIP PIotrek [*]
    SPOCZYWAJ w SPOKOJU ;((((
    [*] [*][*]

    • feamoignargfaionakfj9ajfopamjv

      Skoro nie żyje to jak ma to przeczytać?

      Pewnie kawał na 1. kwietnia ;)

    • olek

      niech zdycha w samotności

  • [*]

    Spoczywaj w pokoju [*]

  • Ola88

    Jak tu zacząć… Dowiedziałam się o tym fenomenie dzisiaj i moja pierwsza reakcja to wielkie tłuste ŁAŁ! Po przeczytaniu i po obejrzeniu kilku wywiadów z tym Panem moje ŁAŁ szybko zmieniło się w konsternację.

    Faktycznie, część osób może ‚hejtuje’ Kaszubskiego żeby poprawić sobie samopoczucie. Ja nie zamierzam go ‚hejtować’, bo nawet jeśli to tylko mistyfikacja to właściwie nie nienawidzę go, bo co tak naprawdę mi zrobił? Nic. Chociaż cała historia wydaje mi się nieprawdopodobna, zostawiam sobie niewielki margines, iż mogę się mylić i moje instynkty mogą być mylne. Może to wszystko prawda? Ja skłaniam się jednak ku temu, iż jest to maskarada.

    A mój komentarz piszę tylko dlatego, iż bardziej niż fakt, że cała ta sprawa może być kłamstwem przeszkadza mi to, iż pod wywiadami z Tym panem, pod komentarzami, które powątpiewają w prawdziwość jego sukcesu, a raczej jego drogi do sukcesu (nawet jeżeli te komentarze wcale nie są hejterskie, tylko ktoś pisze, że uważa to za nieprawdę) pojawiają się komentarze w stylu: ‚Kolejny Polak robak, cebulak, który do niczego sam nie doszedł i teraz wątpi w innych’, ‚Małomiasteczkowa dziewucha, która jest leniwa i nieprzedsiębiorcza teraz zazdrości człowiekowi sukcesu’. Owszem, część komentarzy na temat Pana Kaszubskiego jest wyrażona w sposób bardzo niekulturalny i ich autorzy powinni wyrażać się bardziej z klasą, część komentarzy na pewno wynika z zazdrości, ale te które są kulturalnym wyrażeniem opinii nie powinny być atakowane. Często można przeczytać albo słyszeć jak ludzie w Polsce (i na świecie też) dają się manipulować mediom i reklamom i jak telewizja ogłupia człowieka, a w tym przypadku, kiedy ktoś czuje się zmanipulowany i nie wierzy w tę historię i wyraża swoją opinię na ten temat, pisze, że według niego to kłamstwo, zostaje atakowany przez innych. To jak w końcu? Mamy jednak poddawać się manipulacji telewizji? Przyjmować wszystko za pewnik? Jeżeli ktoś uważa, że to kłamstwo, to ma prawo to wyrazić, tak samo jak te osoby, które uważają, że pan Kaszubski sam doszedł do wszystkiego. Hejtowanie to błędne koło, jedni hejtują pana Kaszubskiego kiedy nie wieżą w jego dokonania i może to poprawia im samopoczucie, ale są też hejterzy, którzy hejtują tych powątpiewających w całą historię. Na dodatek i jedni i drudzy są niewybredni w języku który używają do hejtowania. Niestety mało jest merytorycznych komentarzy, dyskusji osób, które mają odmienne zdanie na temat Kaszubskiego. I proszę nie piszcie, że to Internet i ciężko tu o merytoryczne rozmowy, i jeżeli mi się nie podoba to nie mam czytać i sama się wypowiadać jeżeli przeszkadza mi, że ktoś będzie hejtował mój komentarz, bo czasami nasi znajomi w realu nie są w ogóle zainteresowani sprawą albo o niej nie wiedzą, a chce się poznać zdanie innych osób na jakiś temat, żeby poszerzyć horyzont i może nawet zmienić zdanie, kiedy ktoś rzuci nowe światło na sprawę i pokaże nam jej nowe aspekty. Dlatego proszę nie hejtujcie ani Kaszubskiego jeżeli uważacie tę historię za kłąmstwo, ale też wy, wielbiciele Piotra nie hejtujcie tych, którym ich rozsądek podpowiada, że to maskarada!

  • Pingback: Nastoletni milioner to ściema! Marissa Mayer wyrzuciła pieniądze w błoto? « Gadżetomania.pl

  • MaUpa

    W komentarzach zauważyłem że kwestia tego czy koleś wciska ściemę czy nie jest rozpatrywana trochę z d…y strony. Podejdźmy do tego racjonalnie:

    1 Mógł uzbierać 300 k za pracując i oszczędzając za granicą??
    - TAK mógł sprawdzone, potwierdzone (zam zarobiłem ponad 100k w Norwegii) Co pozwoliło na otwarcie modnego i świetnie prosperującego klubu.

    2 Mógł otworzyć klinikę za tą kwotę?
    - TAK jeżeli klinika będzie odpowiednio mała. Oraz będzie posiadała używany lub mało specjalistyczny (tani) sprzęt. (bez historii nikt ci kredytu czy leasingu nie udzieli)

    3.Czy w niewiele ponad roku działalności(wliczając czas na remonty) z mało innowacyjnego biznesu (klinik są setki lub tysiące w samej wawie) w małej skali (miał tylko 300k) da się wyciągnąć milion? Wliczamy w to zwrot nakładów? netto czy brutto?
    -NIE. (sorry ale to nie jest jakaś innowacyjna aplikacja tylko otwarcie zwykłej kliniki)

    Podsumowując:
    Piotrek w najlepszym razie jest genialnym marketingowcem i świetnie działa (gdyby nie cały szum nikt by nie wiedział o tej klinice) w najgorszym jest tylko słupem na który została otwarta ta działalność.

    PS. Pozostaje jeszcze jedna OPCJA: wielka medialna ściema (coś jak Czeski Sen) założyć działalność i stronę to żaden koszt.:)

    • feamoignargfaionakfj9ajfopamjv

      „1 Mógł uzbierać 300 k za pracując i oszczędzając za granicą??
      - TAK mógł sprawdzone, potwierdzone (zam zarobiłem ponad 100k w Norwegii) Co pozwoliło na otwarcie modnego i świetnie prosperującego klubu.”

      Nie, nie mógł…
      Nie zgadzają się ramy czasowe, które on podaje.

  • http://www.embiznes.pl/ Aplikacje na androida

    pierwszy raz słyszę o tym człowieku, aczkolwiek przyznam że jeżeli to prawda że sam do wszystkiego doszedł to ma „łeb na karku” z drugiej strony nawet jeżeli ta historia jest prawdziwa to zawsze będzie grono osób które będzie go nie nawiedzić za to że odniósł sukces http://www.embiznes.pl jest wiele historii podobnych do tej

  • Pingback: Piotr Kaszubski, Estinity, Whitetime - Mistrzostwo Marketingu i Hejtingu - O co KAMAN ? - wyluzuj.in wyluzuj.in

  • Florian

    gdyby miał choć 10mln PLN to moglibyście jedynie o nim pisać używając jedynie inicjałów, a nie robić wywiad i pokazywać biednego chłopca bez własnego zdania, który recytuje ładnie wyuczony scenariusz za 2000pln miesięcznie. Pozdrowienia dla Piotrka K. od kolegi z podwórka – pamiętaj, że jutro idziemy zbierać aluminium, zbiórka pod trzepakiem punk 9:00, nara

  • Kuba

    W artykule została zacytowana jedna z moich wypowiedzi („Pamiętaj, że kłamstwo ma krótkie nóżki, aktorze, a internet dopiero zaczyna się z Ciebie śmiać.”). Autor chyba nie uwzględnił jednej z motywacji tego typu wypowiedzi, które powszechnie nazywa się tym językowym wytrychem. W moim przypadku „hejt” był powowodowany obezwładniającą bezradnością i wściekłością wobec naiwności i głupoty ludzi, którzy „łykali” wszystkie bajki Kaszubskiego. Wierzę bowiem, że większość z rzeczy, które wygadywał Kaszubski, to bzdury. Łączę pozdrowienia, K.

  • MCH

    wielki Gatsby, wizualizacje, siła marzeń, film Sekret :D

    • Inforamtor

      Zajebista wizuaizjacja i sila marzen gosc to kretacz poczytaj o biznesmenie piotrze k.

  • OZI

    Witam. Zbieram informacje dotyczące takiej osoby jak Piotr Kaszubski. Gdybyś posiadał/posiadała interesujący temat, czy też nawet drobny epizod, daj znać na personalsourceofinformation@gmail.com. Każda informacja może być istotna. Tak samo zwracam się do Piotra Kaszubskiego, bo prędzej czy później i on znajdzie mój wpis, ciężko jest ukryć fakt, że ma się skłonności do mitomanii? Potraktuj to proszę jako zwykłe pytanie, ale liczę na odpowiedź. Tak samo o jakiej fundacji mówiłeś skoro żadnej nie ma?

  • Ozi Ozborn

    Zbieram informacje dotyczące takiej osoby jak Piotr Kaszubski. Gdybyś posiadał/posiadała interesujący temat, czy też nawet drobny epizod, daj znać na personalsourceofinformation@gmail.com. Każda informacja może być istotna. Tak samo zwracam się do Piotra Kaszubskiego, bo prędzej czy później i on znajdzie mój wpis, ciężko jest ukryć fakt, że ma się skłonności do mitomanii? Potraktuj to proszę jako zwykłe pytanie, ale liczę na odpowiedź. Tak samo o jakiej fundacji mówiłeś skoro żadnej nie ma?

  • O.Z.I. Ozborn

    Witam. Zbieram informacje dotyczące takiej osoby jak Piotr Kaszubski. Gdybyś posiadał/posiadała interesujący temat, czy też nawet drobny epizod, daj znać na personalsourceofinformation@gmail.com. Każda informacja może być istotna. Tak samo zwracam się do Piotra Kaszubskiego, bo prędzej czy później i Ty kotku znajdziesz mój wpis. Dlaczego mój Ty paskudniku mnie zablokowałeś na FB? Nie odpowiadasz na mejle? To tylko dlatego, że zadawałem niewygodne pytania na temat Twojej fundacji? Ewentualnie na temat Twojego drugiego telefonu i kliniki, która była założona jako pierwsza kiedy Ty o swojej jeszcze nie myślałeś? Odezwij się misiaczku. Brakuje mi Ciebie.


Więcej wpisów