Kiteholizm


Tagi: , , , ,

Czy jest to: stan totalnego ogłupienia tym sportem i ograniczenia się oraz braku dystansu do otaczającego świata?

Bo…

Śni Ci się że pływasz ,odwiedzasz nowe spoty

Dzień zaczynasz i kończysz od winguru/windfinder

Gadasz o wietrze, spotach, sprzęcie dzień w dzień

Mieszkanie masz zagracone piankami, deskami i latawkami.

Robisz własny kiterooming

Oglądasz filmy kite’owe

Przeglądasz vortale, blogi i kite fora

Planujesz wyjazd na kite, jesteś na wyjeździe lub właśnie z niego wracasz

Latem czekasz na wiatr , zimą na śnieg i wiatr

Do rangi celebracji, urasta każda ustawka na kite, snowkite (nie dotyczy osób które  mieszkają gdzie jest dostępny wiatr i morze na wyciągniecie ręki)

Każdy wyjazd i ustawka jest rozpamiętywana dziesiątki razy, rodzą się legendy ;)

Zmieniasz robotę, na taką by mieć czas na kite. Lub twoją pracą staje się kite (szkółka, sklep, instruktor, producent sprzętu etc)

Emigrujesz tam gdzie wieje lub jest ciepło , ew. zaczynasz mieszkać w camperze.

Mimo że:

Wydajesz każdą kasę na kite i wyjazdy

Z czasem czujesz mocno, wszelkie przeszłe kontuzje i choroby

Zmienia ci się grono znajomych ;), ale też na rodzinę i obecnych znajomych masz coraz mniej czasu, tracisz często zdrowy balans, komplikują się relacje

Nie masz czasu na „zakłócacze czasu” które kiedyś wydawały ci się niezbędne

Jeśli zatracasz się do reszty, cierpi na tym twoja wydajność, nie zawsze odnajdziesz się w korpo pracy.

Kitesurfing: od tego nie ma ucieczki…

Nawet lubię tą chorobę, zapadłem niedawno i choroba postępuje.  Nie mam jeszcze jej wszystkich objawów (pewnie jest jeszcze kilkanaście znanych już bardziej zarażonym).  Sam nie wiem, gdzie ona mnie doprowadzi za rok, dwa czy później. To już zależy od wiatru, gdzie i jak zawieje. Kogo dzięki temu, na swojej drodze spotkam.

 

Podobne wpisy


jesli podobal ci sie wpis podziel się nim:
Permalink Dodano 2273 dni temu dnia ·
  • Piotr

    To przypadłość jak z samochodami – zwłaszcza cabrio:)

  • Jacek

    Zasmuciłeś mnie Jacku, myślałem że to nic poważnego, że to tylko moje myśli gonią razem z wiatrem a to jednak choroba, wczesne stadium, dopadła i mnie… Fajnie piszesz o kitesurfingu, pozdrawiam :)

    • Jacek Gadzinowski

      @Jacek: przyjmij zajawkę z dobrodziejstwem inwentarza ;) Dzięki za dobre słowo. Będę się starał nieść dobrą nowinę.


Więcej wpisów