Kartoflisko snowkite session


Tagi: , ,

W święto „3 króli” trzeba było pocisnąć snowkite, jako że był to jeden z ostatnich dni przed odwilżą. Dzień później było już po śniegu, a wiatr gdzieś uciekł.

Tym razem pohalsowałem między kartofliskami i lodem, bo śnieg mocno wywiało. Ostrzenie miedzy pryzmami zamarzniętej ziemi dostarcza niezapomnianych wrażeń (np. ollie nad felgą czy prawie-jak-switch na kartoflach). Miałem też test nowego naish bolt 2011 do testowania.

Zdjęcia – po kliknięciu większy rozmiar

Pytaliście o miejscówkę. Nic z tych rzeczy, to secret spot ;)

 

Podobne wpisy


jesli podobal ci sie wpis podziel się nim:
Permalink Dodano 2301 dni temu dnia ·

Więcej wpisów