Hau Hau Hau czyli wyzwanie #3000 na blip.pl – podsumowanie
O co chodzi z tym wyzwaniem #3000: czy to próba lansu, prowokacja, a może testowanie nowego kanału komunikacji – mikroblogów, zwrócenie na niego uwagi i poniekąd promocja, pretekst też by kilka osób poznało firmę w której pracuje. Wszystkiego było po trochu.

Pomysł nie wziął się z kosmosu, rozmawialiśmy o nim… rok temu na antyweb.pl„
Czym jest dla mnie blip lub szerzej mikroblogi
Miejscem gdzie mogą się stykać ludzie z różnymi charakterami, zainteresowaniami, z różnych społeczności i żyć obok siebie nie wadząc sobie. Jednocześnie mikroblog to zbiorowa mądrość lub też głupota jak kto woli i złośliwie patrzy. Zwłaszcza, że blip.pl jest jeszcze tak mocno homogeniczny. Osobiście dzięki niemu znalazłem dobre restauracje i pomysły na dobre jedzenie, poradę jaki telefon kupić do zastosowań biznes/twittowania/mailowania. Naprawdę doceniam to, bo porady czy rekomendacje były szczerze, wartościowe i oszczędziły mi wiele prywatnego czasu. Co dzień mogę zobaczyć interesujące mnie informacje z branży i o normalnym życiu… nawet to że pada deszcz, ktoś kupił psa czy właśnie znalazł ciekawy link na sieci. Mikroblog, dał mi spojrzenie na rzeczywistość z innej perspektywy innych ludzi, czasem też bardzo ostre dyskusje. Poza tym, ostatnio pojawiło się sporo nowych użytkowników, firm, pierwsze marki… czy to na skutek tej akcji? Pewnie, w jakiejś części tak. Zauważono ten kanał komunikacji między internautami i potencjał, który w nim drzemie. Tak, pracuje w reklamie i tego się nie wstydzę.

„Blip nie zawsze jest szkołą bansu i lansu”
Mikroblogi to nie jest mikrolans
Ok., nie każdemu musi się to podobać, tak jak pisanie co kto je, na jakie piwo idzie czy pada u niego deszcz. Czy jest z branży lub nie. Tu nie ma co uogólniać! Generalnie jest to narzędzie, w którym można też zobaczyć osobowość drugiej osoby, co jest dla niej ważne. Czasem może to też skłonić do refleksji, dać natchnienie czy pomysł do pracy. Na wszystko trzeba spojrzeć z wielu stron i znaleźć tą odpowiednia dla siebie. Gdy uruchamiałem konkurs „wyzwanie #3000”, byłem świadomy głosów pozytywnych, ale także niekoniecznie zgadzających się z tą inicjatywą. Szczerze zdziwiła mnie postawa niektórych specjalistów z branży reklamowej. Podniosły się głosy o lansie, reklamie, manipulacji etc. Gdzieniegdzie, z czasem coraz więcej przebijało się jednak głosów, że w tym wszystkim chodzi o coś innego. Dobrą zabawę, auto-promocję, promowanie narzędzia komunikacyjnego jakim są mikroblogi oraz przetestowanie go pod przyszłe kampanie promocyjne. Łącząc wiele celów w jedno działanie także przetestowałem je także do promocji bloga, nowych sposobów komunikacji oraz sprzęgłem z kampanią która przeprowadziłem przez Adtaily (reklama na blogach oraz forach). Taki mały test, wyniki całkiem obiecujące… o czym pisałem także we wpisie podsumowującym test Adtaily.
Co dało wyzwanie #3000?
Mam szereg obserwacji, sprawdziłem narzędzie, wiem o nim znacznie więcej niż miesiąc temu. Poznałem szereg opinii, ludzi z którymi wciąż dyskutuję. Wytworzył się też buzz (ponad 40 publikacji na blogach i serwisach, debata w Looktr.tv prowadzona przez Mediafuna z ^msm), o czym także mówiłem i czego się nie wypieram. Wręcz jestem zadowolony z tego faktu, że akcja miała taki duży rezonans. Najważniejsze, że narzędzie jest przetestowane, są liczby (fakty, fakty a nie pomysły) a to dla potencjalnych klientów, firm które ew. by rozważały zainteresowanie się narzędziem do promocji, jest najważniejsze . Moim zdaniem narzędzie jest jak najbardziej do rekomendacji – dla działań komunikacyjnych. Tych pomysłów komunikacyjnych, promocyjnych może być tyle, ile potrzeb, ile kampanii komunikacji, ile wyzwań. Można to robić, nie tylko na odległym Twitterze… Z chęcią dowiodę to nie raz, że w Polsce też można robić ciekawe akcje i liczą się Ci którzy są pierwszy. Na ich podstawie w przyszłości będzie pisało się case’y ;) nieskromnie powiem.

„Każdy orze jak może, jeden lepiej – drugi gorzej”
Kilka słów od autora zamieszania
Cieszę się, że niektórzy z Was postanowili przyłączyć się do zabawy, że nie podchodziście do niej śmiertelnie poważnie. Nie było i jest moim zamiarem „kupowanie” dusz. Dlatego podczas #3000 nie agitowałem nachalnie ani też nie korzystałem z tzw. zasady wzajemności (dołączania hurtem profili). Uważnie obserwowałem co się dzieje, ponieważ widać było też momenty, w których społeczność niekoniecznie patrzyła przychylnie na ilość komunikatów z #3000. Nie chodziło też o „przegrzanie blipa” i zaspamowanie go. Można było to zrobić, ale nie byłoby to dobrze odbierane. Trzeba pamiętać, że jeśli wchodzi się do społeczności, trzeba uszanować zasady w niej panujące. To będę powtarzał każdej firmie, osobie która z sukcesem chce zaistnieć w tym miejscu. Zwłaszcza, że teraz bedzie mi łatwiej – firma w której pracuje nawiażała współpracę promocyjną z Blip.pl/GG Network
Co dalej? Jeśli będziecie chcieli zostać i uczestniczyć w przyszłości w kolejnych testach lub konkursach, które zamierzam przeprowadzać na blipie, będę wam wdzięczny. Na pewno kolejne posunięcia nie będą kopią #3000. Jeśli będziecie chcieli śledzić to co piszę i jaki jestem na codzień, tym bardziej będzie to dla mnie doping by lepiej się starać i Was nie zawieść. Dziękuję Wam za ten miesiąc który razem spędziliśmy oraz za feedback czasem krytyczny – czasem pozytywny, który od Was dostałem.
Rozstrzygnięcie, czyli tzw. epilog konkursu
Na koniec to na co czekają 521 osoby, które wzięły udział w wyzwaniu #3000. Rozstrzygniecie, gdzie postanowiłem nagrodzić 3 osoby. Znowu zmieniam zasady ;)
Za największą aktywność (porażajaca ilość grafik z #3000) – nagrodę w postaci Ipod otrzymuje ^ChilonZa bardzo wartościowy feedback na Interaktywnie.com – nagrodę w postaci gry Wiedźmin – rozszerzona edycja otrzymuje ^prideandgloryZa najciekawszy nick i avatar – nagrodę w postaci ksiązki „Strategia błękitnego oceanu” otrzymuje ^lubiecycki
Wszystkich zwycięzców, proszę o kontakt na priv na blipie lub mailem na zaq(at)post.pl . Uzgodnimy sposób odbioru lub dostarczenia nagród. Serdecznie dziękuję za udział w konkursie i zapraszam do dalszego śledzenia mojego profilu.
Dla wyjaśnienia
Wyzwanie #3000 jest konkursem, nie loterią. Loterie w Polsce regulowane są przez odpowiednią ustawę i trzeba uzyskać pozwolenie Ministra Finansów. To też wyzwanie, gdyby ktoś w przyszłości się chciał z nim zmierzyć.
Konkurs na tagu #3000 można było śledzić na: http://blip.pl/tags/3000

Pingback: Wyścig o 3000 followers-ów « Brzytwą po oczach
Pingback: Konkurs #3000 na Blip.pl zakończony! | phygital
Pingback: Wybierz viral 2009 i wygraj Iphone! Test Facebooka • Jacek Gadzinowski