Gazety i magazyny – umierają stojąc
W 2008 na konferencji Media Standard dało się usłyszeć tłum ekspertów i decydentów mediowych zadowolonych z siebie i przekrzykujących się „nigdy nie było tak dobrze, super wyniki, ekstra kasa”. Minął rok z kawałkiem, a niektóre z tych potęg (zwłaszcza w princie) są dzisiaj w mocnym korkociągu, na którego końcu jest Game Over!
Rok temu, szefowie największych mediów twierdzili, że jeszcze nigdy nie było tak dobrze, że przychody są na rekordowych poziomach i w ogóle mamy do czynienia z „erą dobrego samopoczucia”. To samopoczucie stopniało, jak alpejski śnieg w podmuchu wybuchu bomby atomowej. Ograniczenia w budżetach reklamowych najszybciej dotknęły media papierowe. Te media, które przygotowały się, zdygitalizowały, połączyły swoje newsroom’y, wykorzystują w pełni efekty i dobrodziejstwa prawdziwej synergii, są dzisiaj w miarę bezpieczne. Inne, czekają praktycznie na wyrok, który dokona się na dniach, tygodniach.
Internet jest zły, social media to samo zło…ale liczby i trendy są jednoznaczne.
Co się stało, że się tak zje…? Wszystkich uśpiło kilka lat dużego wzrostu gospodarczego który napędzał wydatki na reklamę. Nawet gdy spadały lekko nakłady, czy oglądalność nie wpływały one mocno na przychody. Gdy jednak zachowania konsumentów (zmieniające się) oraz poszukiwanie oszczędności stały się codziennością „nożyce” – zasięg i reklamy zamknęły się. Struktury nastawione na wzrost nie wytrzymały „diety”, co kończy się optymalizacją kosztów, poszukiwaniem oszczędności, odchudzaniem struktur i ich zmianą, w bardziej światłych przypadkach – digitalizacją i łączeniem redakcji online z offline. Lecz nie wszystkie stare media mogą przeżyć taką kurację wstrząsową, gdyż decyzje zajmują nieco czasu i nadal stare walczy z nowym. Obecne trendy powodują, iż to co kiedyś trwało rok lub dwa zachodzi w ciągu miesiąca. Brak zasobów i rezerw w niektórych przypadkach będzie prowadził do zawieszeń, bankructw i zwolnienień dziennikarzy.
Skąd taka nerwowość dziennikarzy, szukanie tematów zastępczych i oskarżanie Internetu o kradzież treści intelektualnych? Po prostu obrona porządków, które kształtowały się latami, ochrona znana z cechów rzemieślniczych i średniowiecznych gildii. Internet zabiera chleb, polemizuje, wymusza zmiany w modelu dystrybucji i sposobie zarabiania na treściach i wytworach intelektu. Niemniej jednak, to zarabianie na Internecie, nie jest łatwym. Dotychczas nie wymyślono i nie opatentowano jedynie słusznego modelu biznesowego który pozwala zarabiać na tyle by pozwolił na utrzymanie starych struktur i wartościowych treści.

Monokomunikacja i monopol na informacje to już odległa przeszłość
Zaraz, czy stare media muszą utrzymywać swoje struktury, a może powinny nieco ewoluować i przestawić się na inny model biznesowy? Inne nośniki materiałów i treści to kwestia kilku – kilkunastu miesięcy. Gazety, radio czy TV będą dostępne z czytników elektronicznych przenikając się wzajemnie. Do lamusa odejdzie dotychczasowy sztywny podział na dane medium, zamiast tego do ręki dostaniemy „wszystkie media w jednym meta medium”. Nisze, uatrakcyjnianie przekazu, łączenie treści i mediów, kontekstowość przekazu… to trendy które za chwilę staną się czymś normalnym i oczywistym. Ale to znowu wymaga zmian, przede wszystkim w głowach ludzi przyzwyczajonych od lat, że media jakie by nie były są czymś stałym i niezniszczalnym. Co zrobić by się przestawić na nowe czasy?
Oddzielić piony Internetu od pozostałej, „starej” części wydawnictw, radiostacji czy stacji TV. Umocować osoby odpowiedzialne za strategię internetową pod zarządem i dać im pełną autonomię. Normalnie zakrzyknąć należałoby – odkrycie stulecia! Gdyby nie to, że nie można wydzielać Internetu i spychać pozostałą część mediów w koncernach mediowych do roli skansenów starych, marginalizujących się mediów. Wszystkie media powinny razem przenikać się, jeśli mamy mówić o prawdziwych efektach i dobrodziejstwach konwergencji! Tyle szans i wyzwań, możliwości wykorzystania tego „złego Internetu” czeka…
Oczywiście nie wszystkie media stoją w tak trudnej sytuacji, na pewno najlepiej będzie się miała TV i radio. Ale i one zmienią swoje oblicze, wykorzystując możliwości Internetu. Najwięcej jednak wyzwań stoi przez mediami papierowymi – gazetami i magazynami. Ich sytuacja będzie najcięższa, ze względu na struktury przyzwyczajone do swojej pozycji w świecie medialnym. Trudno jest zrezygnować z „szklanych wież” i przekonaniu o swojej wspaniałości i nieomylności. Koniec z komunikacją jednokierunkowa i konieczność przejścia do komunikacji z czytelnikiem i odbiorcą, dialogu z nimi jest wielkim szokiem kulturowym dla niektórych dziennikarzy. Demokratyzacja i fragmentaryzacja przekazu, komunikacja między ludzmi bez pośrednictwa mediów jest zagrozeniem dla „cechu rzemiosł mediowych”. Stąd ciągłe potyczki z internautami, blogerami i wybuchające co jakiś czas „wojenki” z chamstwem i zdziczeniem obyczajów w tle, nadal jest szukanie tematów zastępczych.

„Konwergencja mediów i nowy model biznesowy albo śmierć”
Lecz przesiadka do konwergencji mediów, samego Internetu lub blogosfery dla niektórych dziennikarzy i specjalistów od mediów to tylko kwestia czasu. Nieunikniona kolej rzeczy i chichot twardej rzeczywistości biznesowej. Oczywiście takie opinie jak ten wpis można ignorować, autora tego wpisu wyśmiać i oczernić. Ale ja cierpliwie poczekam, rok lub dwa. Wtedy ocenimy kto miał rację, a kto przespał czas by zmienić to co jeszcze jest możliwym do zmiany. To koniec mediów w tym, gazetowych do jakich się przywyczailiśmi. By było jasnym – NIE MÓWIE o śmierci gazet i magazynów, raczej o śmierci tej formy którą obecnie znamy. Zastąpi ją inna, bardziej przystająca do obecnych czasów. Może będzie ona na e-czytnikach, może w telefonach… tego jeszcze nikt nie zaplanował w 100%. Jak bedzie wygladała ich dystrybucja, reklama w nich to dopiero wykuje się w boju.
Nie znam 1 słusznej recepty, genialnych modeli biznesowych, prawdy oświeconej. Wcale nie jest mi do śmiechu, czy satysfakcji gdy widzę powolne umieranie niektórych tytułów i mediów. Chciałbym, by było zupełnie inaczej!
Stąd zapraszam do dyskusji, podzielenia się z waszą wizją przyszłości old fashion media.

Pingback: Sodomia iGomoria Panie ten Internet. Co dalej? | Walth’s World
Pingback: Nie będziemy płacić za zdjęcia : Blog.Mediafun.pl
Pingback: OneStep – zakupy via SMS | E-Komers Polska 4.0.
Pingback: Aktualności i dalsze plany · KrakIT blog