EŁRO ŻAL 2009 i pół

UEFA wskazuje 4 miasta w których będą rozgrywane mecze mistrzostw europy w 2012. Zamiast się cieszyć, szuka się winnych lub teorii spisów. Są tacy którzy z tego powodu twierdzą, że ktoś „dał ciała”. A przy okazji wbije się „szpilę” Ukrainie. Witamy w tradycyjnym polskim piekiełku.

euro2012Wytyka się sobie nawzajem, że w jednym mieście stadion był mniejszy a w drugim mniejszy. W innym znowu były drogi a w trzecim nie ma nic. „Podczas gdy w innych miastach straszą piękne dziury w ziemi, Kraków i Chorzów w zasadzie są juz na finiszu przygotowań, a to nie mogło się spodobać Platiniemu”. Pobawić się znowu można i poobrażać na siebie. Pewnie dla tego, bo „zupa była za słona”? Wiadomo było przecież nie od dzisiaj, że rozgrywki Euro 2012 są organizowane wraz z Ukrainą. Na nic wyszło kopanie po kostkach sąsiadów za wschodniej granicy w podwórkowych zabawach. Ilość miast w rozgrywkach będzie taka sama „chociaż skały by srały”, a Listkiewicz zamroził się w lodówce i nie wychodził z niej przez najbliższe 4 lata.

Do zabawy i chocholich tańców oczywiście jak zawsze dołączyli się politycy, którzy stwierdzili… to wina RZONDU że jest tylko 4 miasta. A czemu nie 124 miasta, proszę zauważyć w swoich kosmicznych realiach. Naprawdę, święto piłki nożnej po raz kolejny jest zamieniane w żenujący spektakl ludzi oderwanych od rzeczywistego świata. Szopka w Chorzowie, płacze i lamenty… PZPN który nie zna żadnego zachodniego języka i kisi się we własnym sosie. „Śląski lobbing” który zginął chyba pod własnym cieniem, bo z nikim w UEFA nie rozmawiał? ŻENUA!

Trzeba wziąć do roboty, bo od mielenia ozorem drogi same się nie zbudują a kolejna narodowa histeria nie zmieni rzeczywistości, ze „ktoś znowu nam ukradł euro”. Drogi, autostrady, hotele i stadiony z gumy i tektury same się nie zbudują. To nie są klocki lego, które „na prędce” się postawi na tydzień przed rozgrywkami. To wymaga dłuższego wspólnego działania, a nie polskiego piekiełka. Które nikomu, nic dobrego nie przyniesie. Czas na zmiany w zarządzaniu, myśleniu i większej transparentności działań. Inaczej mistrzostwa zgniją w rynsztoku bluzgów, pomówień i roztrząsania narodowych wad i charakterków.

  • Hesus

    UEFA, a nie FIFA

  • cris

    chyba UEFA ale co ja tam wiem o mistrzostwach EUROPY w piłce nożnej

    • http://www.gadzinowski.pl Jacek Gadzinowski

      racja – myśle UEFA a wpisuje FIFA. Shame ! ;)

  • http://mirekpolyniak.wordpress.com/ Mirek Połyniak

    Wrocław rulez! ;) ale teraz trzeba zakasać rękawy, skopać politykom kostki i tyłki i zapędzić ich do roboty, by choć część infrastruktury udało się zbudować – to naprawdę wielka szansa dla PL
    a co do kopania sąsiada, czy śląskiego lobby – cieszę się, że takie ‚gówniane’ wzorce nie zadziałały w wypadku UEFA – okazuje się, że metody pezetpeenowe i ‚fryzjerskie’ czas złożyć w grobie – AMEN!